Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Potrzebne są pieniądze i inwestycje

Nowa sytuacja geopolityczna w naszym regionie sprawia, iż Kaliningrad stał się ważnym punktem na mapie politycznych podróży. Ożywione zainteresowanie międzynarodowego świata w tym biznesu wywołuje już samo położenie regionu, który - po powstaniu nowych postradzieckich państw - oddalony jest od pozostałej części Rosji granicami.

Jednakże obawy kaliningradzkich polityków wywołuje fakt, że Moskwa nie umie znaleźć formuły na dalsze funkcjonowanie i rozwój obwodu. W wypowiedziach komentatorów często słychać wahanie pomiędzy określeniem, iż są to wrota do Europy (kiedyś modne było porównanie do Hong-Kongu) a lękiem o przekształcenie obwodu w niezatapialny lotniskowiec. Tego ostatniego najbardziej obawiają się mieszkańcy przyzwyczajeni do uproszczonego (praktycznie bezwizowego) podróżowania do Polski i na Litwę, a także grupki otwartych na autentyczną współpracę kaliningradzkich polityków.
     W przeciwieństwie do Elbląga, który stał się powiatowym miastem w mało atrakcyjnym województwie, gdzie zagraniczny biznesmen i polityk bywa naprawdę rzadko, przez podkaliningradzkie lotnisku Chrabrowo każdego tygodnia przewijają się różne delegacje międzynarodowe. W ubiegłym tygodniu gościła tutaj poważna szwedzka delegacja rządowa, której przewodził minister obrony tego kraju.
     Z kolei już dzisiaj nad Pregołę przybyli belgijscy parlamentarzyści. W trakcie spotkań z kaliningradzkimi władzami, w tym z kierownictwem urzędu celnego i służb ochrony granic, omawiano i analizowano politykę celną obwodu.
     Belgijscy senatorowie zapoznają się z pracą służb granicznych. Od rosyjskich pograniczników zechcą usłyszeć o formach zabezpieczania granicy i niedopuszczania do nielegalnego przerzucania przez nią ludzi. Nielegalna migracja ludności leży w centrum zainteresowania wszystkich struktur Unii Europejskiej. Teraz, kiedy granice Unii w ciągu kilku najbliższych lat przesuną się na wschód, problem ochrony granic jest szczególnie ważny. Politycy w Brukseli obawiają się i tego, że granice z sąsiadującymi z Unią regionów mogą stać się nowymi kanałami przerzutowymi nielegalnych imigrantów.
     Belgijscy parlamentarzyści interesują się walką z wszelką kontrabandą, w tym z przemytem narkotyków. Od dawna obwód kaliningradzki jest dużym "odbiorcą" narkotyków. Część z nich trafia bezpośrednio na kaliningradzki rynek, zaspokajając potrzeby miejscowych narkomanów – jednak znaczne partie narkotyków są przerzucane stąd w inne regiony Europy.
     Wizyta parlamentarzystów Belgii wywołuje w kręgach biznesu nad Pregołą nadzieje na ożywienie dwustronnych kontaktów ekonomicznych i gospodarczych, w tym na większe i poważniejsze inwestycje belgijskiego kapitału. Kaliningradzkie media zauważają, iż dotychczasowe kontakty tego bałtyckiego regionu z Belgią odbywają się przede wszystkim na płaszczyźnie politycznej, głównie z racji tego, iż w Brukseli znajdują się centralne struktury UE. Region nie ma rozwiniętych kontaktów gospodarczych z Belgią. Na terenie obwodu kaliningradzkiego działa zaledwie osiem przedsiębiorstw z belgijskim kapitałem. Władze obwodu liczą jednak, że obecna wizyta belgijskich parlamentarzystów przyczyni się do poprawy sytuacji.
     Obwód kaliningradzki liczy także na pozyskiwanie nowych partnerów gospodarczych Służyć temu ma m.in. wizyta ambasadora Nowej Zelandii w Moskwie. Zawita on nad Bałtykiem w ramach swojej misji dyplomatycznej. Przez cztery najbliższe dni będzie poznawał obwód kaliningradzki. Spotka się także z dyplomatami, pracującymi na tym terenie - konsulami generalnymi Polski i Litwy.
     Gospodarze obwodu kaliningradzkiego z gubernatorem Władimirem Jegorowem liczą jednak na to, że ambasador Nowej Zelandii, którego szczególnie interesuje sektor rolniczy regionu, wskaże na możliwości współpracy ekonomicznej, a także przyciągnie poważnych inwestorów, którzy zdecydują się na robienie interesów na terenie, onegdaj będącym zapleczem rolniczym poważnej części Europy. Teraz Kaliningradowi i obwodowi potrzebne są inwestycje i pieniądze.

MUR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama