Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Potrzebny złoty środek

Za osiem dni odbędzie się głosowanie nad budżetem Elbląga na 2006 rok. W ratuszu trwa debata w tej sprawie.

Przedstawiony Radzie Miejskiej projekt zakłada, że w przyszłym roku miasto osiągnie dochody w wysokości 388 milionów zł, a wyda 413 milionów. Przewodnicząca komisji finansowo-budżetowej Jadwiga Wawer z SLD przekonuje, że służby prezydenta przygotowały budżet prawidłowo, a co ważne, jest on realny i proinwestycyjny. - W 2005 roku na inwestycje przeznaczyliśmy 20 procent wydatków, w przyszłym ma to być 30,5 procent. To bardzo duży wzrost - podkreśla Jadwiga Wawer.
     Tymczasem przewodniczący opozycyjnego „Czasu na Elbląg” Jerzy Wilk uważa, że w planie wydatków zostały źle rozłożone akcenty. - Największą inwestycją jest zakup tramwajów i budowa trakcji na ul. Ogólnej, na co mamy wydać aż połowę wszystkich pieniędzy - tłumaczy Jerzy Wilk . - Brakuje natomiast przedsięwzięć związanych z rozwojem gospodarczym miasta i infrastrukturą. Myślę np. o budownictwie komunalnym, które w Elblągu po prostu leży.
     Szef komisji infrastruktury Ryszard Klim z SLD popiera niektóre krytyczne uwagi opozycji, ale w ocenie tego radnego budżet na 2006 rok jest dobry i 29 grudnia zagłosuje za jego przyjęciem. - Na pewno martwi mnie problem budownictwa mieszkaniowego, bo 600 tysięcy zł wystarczy zaledwie na postawienie jednej klatki w bloku - przyznaje Klim. - Prezydent zadeklarował jednak, że jeśli w ciągu roku pojawią się jakieś dodatkowe pieniądze, to zostaną one przeznaczone właśnie na budowę całego budynku komunalnego. To ciągle mało, ale już coś.
     Pierwszą debatę budżetową prezydent Henryk Słonina zorganizował, po apelach opozycji, rok temu. Jerzy Wilk uważa, że debaty są potrzebne, ale powinny się odbywać dużo wcześniej, bo teraz na wszelkie zmiany jest już, jego zdaniem, za późno. - Gdyby to był wrzesień, wierzyłbym w dobrą wolę i intencje prezydenta. Jeśli jednak debatujemy na kilka dni przed uchwaleniem budżetu, to myślę, że chodzi już tylko o to, by radni mogli się zwyczajnie wygadać - twierdzi Wilk.
     Janusz Nowak, który kieruje Radą Miejską oraz klubem radnych SLD, oponuje. - To nie opozycja, a prezydent planuje wydatki i odpowiada przed mieszkańcami za ich realizację - mówi przewodniczący. - Pan prezydent nigdy nie uchylał się od przyjmowania wniosków czy postulatów z różnych stron. Także w tym roku był na to czas, a dziś dyskutujemy już nad ewentualnymi modyfikacjami budżetu. Ostateczna decyzja będzie jednak należeć do prezydenta.
     

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • No - jakiś postęp widać, 30% na inwestycje to już sporo. W porównaniu do innych miast naszej wielkości i pozycji (nie wojewódzkie) to całkiem dobrze stoimi. Podoba mi się to, że sporo pieniędzy - praktycznie każda inwestycja - jest współfinansowana, to ze środków unijnych bądź innych. Jeszcze jakby tak powstały te zakłady produkcyjne w Strefie Ekonomicznej o których ponoć była mowa na ostatniej Sesji, to w Elblągu coś się zacznie kręcić. Choć zapalonym zwolennikiem lewicy nie jestem, to w tym przypadku mają u mnie sporego plusa. Oczywiście nie wszystko jest super, ale znowu raczej nigdy tak super nie będzie. Pozdro
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MłodyEl(2005-12-21)
  • Mam pytanie czy ktoś wie czy Henryk Slonina będzie bedzie kandydował na 3 kadencje??? Ogólnie nie lubię lewicy ale ten koleś zrobił naprawdę sporo dla tego miasta ogolnie jest tu ok tylko te bezrobocie ale mam nadzieje ze ten problem rozwiążee Modrzewina i berlinka
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PRZEMEK(2005-12-21)
  • fddssdds
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    BAX(2005-12-21)
  • AAAAAch cóż za otwartość i przejrzystość celów. A gdzież, chociaż jeden biznes plan i studia oraz projekcja (opublikowana) finansowa jakiegokolwiek przedsięwzięcia w rodzaju Port Elbląski. Konfabulacja samorządowców sięga zenitu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2005-12-21)
  • praca, praca i jeszcze raz praca, pod to powinny być wszystkie działania i inwestycje, reszta to kosmetyka, a Henryk jest ok, tylko nie trzeba jemu włazić w ...., a kandydować nie będzie, teraz niech pokażą coś inni, byle nie namaszczeni przez Mirka i Józka, bo to pocałunek śmierci.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zatroskany(2005-12-21)
  • Do AborygenaMiejscowego - O ile wiem, to dla każdej inwestycji (oczywiście większej, bądź dofinansowywanej z zewn.) opracowywanego są tego rodzaju dokumenty. Jest to obowiązkiem gminy. Więc nie komentuj jak nie wiesz do końca. Taką informację spokojnie można uzyskać w naszym magistracie - sam potrzebowałem informacji do mojej pracy. - Co innego z jakością tych dokumentów? :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    El(2005-12-21)
  • Tylko nie mówcie o modrzewinie i berlince to już tematy tak zużyte i napewno nie zmniejszą bezrobocia.BEZROBOCIE TO ZANIEDBANIA TYCH 2 KANENCJI.Chwała za inwestycje ale zeby te roboty wykonywały elbląskie firmy dotychczas to dostawały tylko ochłapy.Czy 3 kadencja - my już Panu dziękujemy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-12-21)
  • Nie jestem zwolennikiem obecnych władz miasta, ale zaniepokoił mnie tekst wyrażający poglądy tzw. opozycji w Radzie Miejskiej zacytuję : ” Brakuje natomiast przedsięwzięć związanych z rozwojem gospodarczym miasta i infrastrukturą. Myślę np. o budownictwie komunalnym, które w Elblągu po prostu leży”. Bardziej mi to wygląda na troskę o kondycję firmy budowlanej znajomego niż o inwestycje prorozwojowe dla miasta! Ludzie przecież u nas takie inwestycje powinny polegać po prostu na uzbrajaniu dużych działek i budowie dojazdów do nich! Zaznaczę, że musza to być działki o wielkości od kilku do kilkudziesięciu hektarów! Prawda jest brutalna Elbląg nie ma tak dużych uzbrojonych działek, stąd m.in. brak inwestycji przemysłowych w naszym mieście i na jego obrzeżach!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    f(2005-12-21)
Reklama