Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Pożyjemy, zobaczymy...

Kiedy zakończy się budowa elbląskiego statku wycieczkowego? Właściciel jednostki, która miała być gotowa już rok temu zapewnia, że niedługo.

Decyzja o tym, że Elbląg będzie miał swój wycieczkowiec, zapadła dwa lata temu. Mają z niego korzystać szkoły, aby organizować tzw. zielone lekcje np. na wodach Zalewu Wiślanego, i turyści. Statek miał być gotowy latem ubiegłego roku, nie jest jednak gotowy do dziś.
     - Przyczyny opóźnienia leżą i po stronie Związku, i po stronie wykonawcy - twierdzi Michał Oliwiecki z Komunalnego Związku Gmin Nadzalewowych, który jest właścicielem jednostki. - Najpierw my mieliśmy kłopoty z finalizacją umów i pieniędzmi, później problemy zaczął mieć zwycięzca przetargu.
     Michał Oliwiecki zapewnia jednak, że kłopoty zostały już rozwiązane i rozpoczęły się końcowe odbiory techniczne wycieczkowca:
     - Jak przy każdym odbiorze jest trochę drobnych usterek, które są na bieżąco usuwane, ale według pierwszych ocen osób biorących udział w ostatnich odbiorach, statek sprawuje się bardzo dzielnie.
     Zgodnie m.in. z sugestią radnych, za opóźnienie w zakończeniu budowy statku wykonawca ma ponieść karę. Jak usłyszeliśmy, jej wysokość jest jednak objęta tajemnicą handlową.
     - Oczywiście kary będą i są już naliczone - zapewnia Michał Oliwiecki. - Są to głównie straty wynikające z odsetek i z kosztów pożyczek. Trudno jest bowiem ocenić straty związane z tym, że z pewna liczba dzieci i młodzieży nie mogła wypłynąć w rejs w tym roku i będzie musiała poczekać do następnej wiosny.
     Wybudowany za około 470 tysięcy złotych wycieczkowiec liczy prawie 21 metrów długości i ma 4 metry szerokości. Zaprojektowany w Ustce statek ma charakter prototypowy. Ma to być także pierwsza po wojnie jednostka w całości wybudowana w Elblągu.
     
     Zobacz także: "No, wypłynęła!"

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A moim zdaniem, to fakt, że zasłaniają się "tajemnicą handlową" świadczy o tym, że koledzy się skrzywdzić nie dadzą. ŻADNYCH KAR NIE MA NIE BYŁO I NIE BĘDZIE!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    latający holender(2004-09-28)
  • Moim zdaniem wina lezy po srodku 1. Jak mozna zrobic przetarg nie zdobywajac najpierw na niego calosci funduszy ? Mozna tak jak i z hala w Elblagu , tak i pewnie bedzie w Egu. 2.Rada dla Wykonawcy : opoznienia mogly zotsac spowodowane zwyzka cen materialow : glownie stali w okresie wykonywania zlecenia. Mozna bylo odstapic od umowy albo renegocjowac na podstawie K.C. art.374 p.1 Nalezy tez sprawdzic mozliwosci finansowe Zleceniodawcy. czy placil w terminie. czy rowniez przestrzegal warunkow umowy oraz harmonogramu rzeczowo-finansowego. nie dac sie urzednikiom...na pohybel. NIestety takich mamy urzednikow w kraju, ze czlowiek zyje i nie wie czy dokonczy prace w terminie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    xxx(2004-09-28)
  • a co na to Przewodniczący Zgromadzenia Związku Grzegorz Nowaczyk - co tak cicho?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2004-09-28)
Reklama