Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 18-08-2017, imieniny Heleny, Ilony
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Zakaz połowu Zakaz połowu

Pracownicy czekają na ogłoszenie upadłości

Elbląg, Pracownicy czekają na ogłoszenie upadłości

Pod koniec grudnia ukazał się u nas artykuł o spółce Hydralex, zatytułowany „Coraz bliżej… upadku” . Teraz chcielibyśmy powrócić do tematu, by przedstawić dalszy ciąg sprawy.

Państwowa Inspekcja Pracy skontaktowała się z ojcem Krzysztofa S. w celu uzyskania świadectw pracy i ogłoszenia upadłości firmy. Negocjacje zakończyły się pomyślnie, gdyż wszyscy pracownicy otrzymali świadectwa. Natomiast jeśli chodzi o likwidację spółki, to Aleksander S. obiecał, że ustali kuratora we własnej osobie albo prawnika, który będzie mógł zgodnie z prawem to uczynić.
     – Zakładamy jego dobrą wolę – podsumowuje Eugeniusz Dąbrowski, kierownik elbląskiego oddziału PIP. Na chwilę obecną ojciec prezesa spółki przebywa w szpitalu i prawdopodobnie wyjdzie dopiero pod koniec stycznia, co może wydłużyć całą procedurę.
     Ogłoszenie upadłości spółki rozwiązałoby problem z wypłacalnością pracodawcy. W takich przypadkach uruchamia się Fundusz Świadczeń Gwarantowanych, który reguluje należności za ostatnie trzy miesiące pracy oraz odprawy. Dla pracowników oznaczałoby to odzyskanie wszystkich zaległości w płatnościach.
     Wszystko zostało załatwione za sprawą kontroli w drugiej firmie, należącej do Aleksandra S. – Na początku stycznia przeprowadziliśmy kontrolę w firmie ojca, która wykazała nieprawidłowości związane z „przejściem” pracowników do spółki syna. Chodzi o brak świadectw z poprzedniej pracy – mówi Daniel Piotrowski, inspektor pracy.
     PIP przygotowuje zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury, żeby Krzysztof S., prezes spółki Hydralex odpowiedział za swoje czyny. - Chodzi o udowodnienie pracodawcy umyślnego doprowadzenia do patowej dla pracowników sytuacji, podczas gdy można było załatwić to po ludzku – przekonuje Eugeniusz Dąbrowski. - Wystarczyło zgłosić upadłość spółki, by pracownicy otrzymali pieniądze z Funduszu Świadczeń Gwarantowanych.
     Zamiast tego Krzysztof S. prawdopodobnie rozprzedał cały majątek firmy na allegro, a tego, co nie udało się sprzedać w internecie, wywiózł na złom. Wiemy to z relacji poszkodowanych pracowników. Innym aspektem sprawy jest wydanie świadectw pracy, dzięki którym mężczyźni mogliby otrzymać zasiłek dla bezrobotnych, zarejestrować się w PUP, a także podjąć legalnie pracę.
     W sprawie spółki Hydralex zapadło już sześć wyroków na korzyść pracowników, którym udało się złożyć pozwy do sądu w grudniu zeszłego roku.
     Czekamy na ostateczne zakończenie sprawy.

Anieze
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A po browarze dalej chodzą zielone ludziki z logiem hydralexu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Laszlo(2009-01-16)
  • Sprawdzilam szpitale, faktycznie przebywa w tych placówkach kilku Panów Aleksandrów. ; ))))
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Siostra A...(2009-01-16)
  • Teraz tylko patrzcie na oszołomów co będą krzyczeć, że to wina Kozłowskiego!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-16)
  • Według moich informacji to wspaniały pan Aleksander S. przebywa obecnie w swoich ukochanych Alpach i pocina na nartach więc życzmy mu miłego wypoczynku i oczywiscie jak najszybszego powrotu do zdrowia!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-16)
  • Dlaczego nasze państwowe służby dają sobie wciskać knoty i dymać, sami są oszukiwani w wprowadzają innych w błąd. Dla biednych dzieci nie było na batona a sam pławi się w Alpach. Potworność!!!!! Może nasi PIPowcy wreszcie się opamiętają i wezmą za towarzystwo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    asystent(2009-01-16)
  • a szanowny pan aleksander nawet po synku przejal jego dom na lukasinskiego powymienial tam zamki rozmawialem dzisiaj tam z pracownikami ktorzy koncza ten dom ale to nic podejrzewam ze jak tak dalej pan aleksander bedzie sie wozil to trzeba bedzie od nowa budowac dom
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-16)
  • tyle wasze co sobie pogadacie bo nic tak nie zrobicie. pan aleksander smieje sie wam jak również pracownikom PIP w oczy. obiecuje ogłosić upadłość ale jak będzie miał czas a jak widać wisi mu to że nie macie co jeść
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    figo(2009-01-16)
  • inspekcja pracy powinna wziąść się za pana aleksandra a niego a nie czekać a jego dobrą wole. albo niech wyślą list gończy za synusiem oszustem który uciekł jak szczur -biznesmeni od siedmiu boleści
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-16)
  • przeczytalem z zaciekawieniem artykol i powiem tyle ze jest w nim wiele nieprawidlowosci zacznijmy od swiadectw pracy ze zostaly wydane to sie zgadza ale czy redakcja sie sprawdzila ile zostalo wystawionych blednie? czy sprawdzila ilu pracownikow zlozylo pozwy co do swiadectw pracy w ktorych sa fatalne przekrety brakuje miesiecy przepracowanych, wpisane polroczne urlopy bezplatne a co do ogloszenia upadlosci to pracownicy wzieli to w swoje rece i na pana Aleksandra nie beda czekac to jest kpina w biurze brak jakich kolwiek dokumentow pracownikow i pan aleksander nie wie jak wystawic swiadectwa pracy i robi to z fatalnymi bledami asam nagina na nartach w alpach a nie w zadnym szpitalu chyba ze to jest sanatorium a to ze jest na nartach powidzieli jego pracownicy zatrudnieni w HYDRALEX INSTALACJE ojciec jest taki sam jak syn obaj to kretacze
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-17)
  • No tak, nawet przedstawiciel PIP dal sie nabrac na numerek Pana Olka S. Jest w szpitalu, hahaha. Razem z Kierowinkami z browaru śmiga w górach na nartach. Jak nie wiżycie to zadzwońcie do Browarka i sprawdzcie, którzy kerowmicicy wraz z Panem Aleksandrem S. "opłakują" upadek firmy HydraleX na stoku. Tak, to dobry czas na narty, a my na chleb nie mamy. Pozdrawiam serdecznie i zycze milego powrotu do cieplego domu i pelnej lodówk
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-17)
  • BRAWO ALEKSANDER!!! Myślałem, że taki bajer skończył Ci sie w szkole podstawowej. Ale jak urzędnicy to łykają to. .. jest kurcze nieźle. zaczynasz mi imponować. Mam nadzije że nie doprowadzisz Żywca do upadku jak Hydraleksa. Fajnie mieć spółke z o. o. i rozdzielczość majątkową. Dla mnie zawsze OLEK bedziesz GOŚĆ. Trzymam za Ciebie kciuki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Prawie Przyjaciel(2009-01-17)
  • w Szczyrku ? Na nartach śmigają ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-18)
Reklama