Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Cięcie kosztów remontu ulic ? Cięcie kosztów remontu ulic ?

Protestują pracownicy

W Elblągu protestują pracownicy firmy EOL. Domagają się wypłaty sierpniowych wynagrodzeń.

Dzisiaj 17 pracowników firmy EOL nie podjęło pracy i opuściło zakład około południa. Jutro za namową inspektorów pracy chcą stawić się rano przed bramą zakładu, ale nie jest pewne, czy wejdą do środka, ponieważ musieli oddać przepustki, uprawniające ich do wejścia na teren zakładu.
     Firma EOL zarejestrowana jest w Warszawie. Produkuje na eksport obudowy z laminatu do elektrowni wiatrowych. Zatrudnia w Elblągu 30 osób. W sierpniu br. Państwowa Inspekcja Pracy skontrolowała zakład.
     - Dowiedzieliśmy się o tym zakładzie przypadkiem. Po kontroli okazało się, że wszyscy tam zatrudnieni pracują na czarno. Były wysokie mandaty i spodziewaliśmy się, że wszystko to zarząd naprawi - mówi Eugeniusz Dąbrowski, szef elbląskiej inspekcji pracy. - A tu nie dość, że nie mają zatrudnienia, to jeszcze nie dostali pensji za sierpień.
     Z wypowiedzi jednego z pracowników wynika, że rzekomo umowy o pracę od września są, ale nikt ich, jak dotąd, nie widział.
     - Zrobiliśmy ten przestój, bo chcieliśmy się dowiedzieć, kiedy możemy spodziewać się pieniędzy. Mówią, nam: „a to w piątek”, „to we wtorek”, „to znów w poniedziałek” i to już trwa trzy tygodnie. Oni traktują nas jak piąte koło u wozu, tylko rozkazują, nie dostajemy odzieży ochronnej, musimy pracować w strasznym pyle i chemikaliach.
     Mężczyzna, który w rozmowie z nami chciał pozostać anonimowy, wątpi jednak, czy nagłośnienie sprawy coś da:
     - Ja sądzę, że tu już nie ma dla nas pracy. Tylko jak sprawa trochę ucichnie, to tych, najodważniejszych zwolnią...
     Z przedstawicielami firmy w Elblągu nie udało nam się skontaktować. Nie otrzymaliśmy też zgody na wejście na teren zakładu.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama