Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Ropa z dna Bałtyku

Obecnie na trenie obwodu kaliningradzkiego w różnych miejscach rocznie wydobywane jest ok. 600 tys. ton ropy. Oprócz ropy na tym terenie znajdują się złoża gazu ziemnego.

Geolodzy prowadzą intensywne badania i poszukiwania nowych złóż na ziemiach wchodzących w skład tej nadbałtyckiej enklawy. Ostatnio zaś duże nadzieje wiąże się ze złożami znajdującymi się na dnie Bałtyku. W niedługim czasie powinno ruszyć wydobycie ropy na kaliningradzkiej platformie wiertniczej położonej na szelfie bałtyckim. Eksploatacja tego złoża w dużym stopniu zasili finanse obwodu, jak również doprowadzi do powstania nowych miejsc pracy.
     Ogromne nadzieje pokładane są w przemysłowym eksploatowaniu pól naftowych zlokalizowanych na morskim szelfie, 22 kilometry od morskiego brzegu obwodu, a w pobliżu wód litewskich. Jeszcze nie tak dawno toczył się spór pomiędzy Litwą i Rosją o prawo do wydobywania ropy ze złóż zlokalizowanych w tym rejonie Bałtyku. Litwini uważają, że należy sprawiedliwie podzielić morski szelf - pozostałość radzieckiego obszaru, który jest bogaty w ropę i gaz. Niedaleko od rosyjskiego złoża D-6 (Krawcowskoje), już po drugiej stronie granicy, znajdują się litewskie, o wiele skromniejsze zasoby ropy.
     Wydobyciem ropy z rosyjskich złóż z dna Bałtyku zajmuje się Łukoil. Firma ta pod koniec wakacji zaczęła dostarczać do naznaczonego miejsca wielkogabarytowe moduły dużej platformy wiertniczej. Montażem całości zajmują się specjaliści z Holandii. Najnowszej generacji urządzenia elektroniczne dostarczy niemiecka firma Siemens. Platforma powinna być gotowa pod koniec bieżącego roku. Wydobycie ropy z dna Bałtyku rozpocznie się najprawdopodobniej na początku przyszłego roku.
     Specjaliści oceniają, że po dojściu do pełnej mocy wszystkich zamontowanych na platformie urządzeń będzie można wydobyć ponad 700 tys. ton ropy rocznie. Według szacunku geologów złoże rosyjskie jest wyjątkowo obfite w ropę. Może jej tam być nawet ok. 12 milionów ton. Szacuje się, że w czasie wydobywania ropy do państwowej kasy może wpłynąć prawie 11 miliardów rubli (1 USD = 30.59 rubli) różnego rodzaju podatków.
     Ropa na brzeg będzie dostarczana specjalnym ropociągiem ułożonym na dnie morza. Następnie kilka kilometrów ropociąg będzie przebiegał pod ziemią - do bazy odbioru i przeładunku w miejscowości Romanowo, znajdującej się w pobliżu znanego nadmorskiego kurortu Zielonogradsk.
     Właśnie lokalizacja złóż oraz trasa przebiegu ropociągu wywołała ostre protesty kaliningradzkich, jak i litewskich ekologów, obawiających się o to, czy całe przedsięwzięcie nie zagrozi naturalnemu środowisku Mierzei Kurońskiej i południowym wodom Bałtyku.

MUR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • strasznie mnie irytuja takie teksty tlumaczone z innych wydawnictw, bez podania chociazby zrodla!!! "miejsce naznaczenia" wypadalo by przetlumaczyc na "docelowe" lub chociazby "wyznaczone"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    el-warszawo(2003-09-10)
Reklama