Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 24-01-2018, imieniny Franciszka, Felicji
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki

Wiadomości

Na osiedlu

Społeczeństwo

Gospodarka

Sport

Kultura

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Mgła w Kwietniku Mgła w Kwietniku

Rosjanie częściej przyjeżdżają mimo embarga

 
Elbląg, Rosjanie częściej przyjeżdżają mimo embarga (fot. nadesłane)
Rek

Embargo, które wprowadziła Rosja na import żywności, spowodowało... większy ruch na granicy z obwodem kaliningradzkim. Rosjanie szturmują polskie sklepy, bo embargo nie obejmuje przewozu towarów na własne potrzeby.

Rosja wprowadziła embargo na import żywności 7 sierpnia, ma ono obowiązywać na razie przez rok. Dotyczy towarów pochodzących m.in. z krajów Unii Europejskiej. Efekt? Coraz więcej mieszkańców obwodu kaliningradzkiego wybiera się na zakupy do Polski. Korzystają z ułatwień małego ruchu granicznego, a embargo ich nie obowiązuje, jeśli kupują żywność na własne potrzeby.
     Ze statystyk Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej wynika, że w sierpniu granicę z Polską przekroczyło 166,5 tysiąca Rosjan, to o ponad 25 tysięcy więcej niż w sierpniu ubiegłego roku i 13 tysięcy więcej niż w lipcu tego roku. I to mimo słabnącego rubla, który dla Rosjan oznacza droższe zakupy za granicą.
     - Od sierpnia obserwujemy, że liczba Rosjan odwiedzających nasz sklep, znacznie rośnie. Przyjeżdżają po zakupy całymi rodzinami, podjeżdżają do kas z pełnymi wózkami. Najczęściej kupują mięso, warzywa i środki chemiczne – dowiedzieliśmy się w jednym z braniewskim supermarketów.
     - Nie mam nic przeciwko Rosjanom, ale rzeczywiście jest ich większych sklepach tylu, że w kolejce do kasy trzeba długo czekać. Samo wyładowanie towarów z wózka trwa co najmniej kilka minut. Dlatego od pewnego czasu robię zakupy gdzie indziej – mówi jeden z mieszkańców Braniewa.
     Zwiększony ruch na granicy powoduje od czasu do czasu kolejki na przejściach. Dzisiaj w Bezledach i Gronowie na wjazd do Polski trzeba czekać około godziny, w Grzechotkach i Gołdapi kolejek nie ma. Na wjazd do obwodu kaliningradzkiego trzeba czekać tylko w Bezledach i to dwie godziny.

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama