Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

„Sandra” nie wytrzymała

Elbląg, „Sandra” nie wytrzymała (fot. mad)

Nie ma już sklepu spożywczego „Sandra” przy ul. Ogólnej, który w drugiej połowie lat 90. ubiegłego wieku dla wielu elblążan symbolizował powiew wolnego rynku. Na budynku na rogu Ogólnej i Broniewskiego pojawił się szyld „Carrefour 5 minut”.

„Sandra” szczyt popularności miała w drugiej połowie lat 90., wtedy był to bodaj najlepiej zaopatrzony sklep spożywczy w mieście, zwłaszcza w towary delikatesowe. Robili w nim zakupy nie tylko mieszkańcy „Kamionki” i „Nad Jarem”, ale i bardziej odległych elbląskich osiedli. Modne było „jeżdżenie na zakupy do Sandry”.
     Od kilku lat widać było, że „Sandrze” wiedzie się coraz gorzej. Ciosem dla sklepu było otwarcie w 2002 r. przy tej samej ulicy pierwszego w Elblągu hipermarketu Hypernova (obecnie Carrefour) i chyba również zainwestowanie w budowę w tym samym czasie drugiej „Sandry” przy ul. Robotniczej, jeszcze bliżej Carrefoura (ten drugi sklep już wcześniej przejęła Sieć 34).
     „Carrefour 5 minut” to osiedlowy sklep franczyzowy, najnowszy pomysł handlowy Carrefoura. Pierwszy taki sklep otwarto we wrześniu 2007 r. w Lesznie (woj. wielkopolskie). Mają one powierzchnię sprzedaży od 100 do 500 m2, duży asortyment towarów - od 2500 do 5000 produktów, oraz ceny konkurencyjne w danej okolicy - czytamy na stronie internetowej Carrefour Polska.

PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Jeszcze troche i domokrążcy z CAREFOURA będa chodzić i do domu nam wszystko przynosić. Dlaczego takie molochy wpierd. .. .. się w kazdy zakątek miasta ???? Przeterminowane towary, towar na półce celowo niezgodny z ceną w kasie. Poprzestawiane celowo przez obsługę towary jakie są podobne wygladem ale jedne sa droższe od innych. Np. bierzemy oliwki w cenie niby 2,99 ale sie okazuje że te za 2,99 stoją tam gdzie stoją te za 4,99,idziemy do kasy i nieświadomie kupujemy oliwki za 4,99.Często widziałem jak takie chwyty stosuje obsługa tego hipermarketu. Po zwróceniu uwagi że towar ma nieodpowiednia cene, obsługa odpowiedziała, ze tak tak zraz zmienimy na właściwą, a na drugi dzień dalej jak było tak jest. Takie sklepy sa nastawione na ilość a nie na jakość, i aby jak nawięcej klijentów oszukać
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Klijent małych sklepików(2008-07-16)
  • i bardzo dobrze bo carrefour to najlepszy obecnie sklep w miescie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ;pu9;(2008-07-17)
  • no i co placzecie i tak 90 proc ludzi robi zakupy w supermarketach, pod koniec dnia liczy sie tanszy produkt, jak mam zaoszcz\edzic 50 zl na duzych zakupach to wole sie wybrac do marketu niz zaplacic wiecej jakiejs pani krysi w osiedlowym sklepiku. .. i bez dyskusji bo i tak mam racje
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mondry(2008-07-17)
  • Niestety ale hipermarkety wykańczają konkurencję. Dodatkowo te potężne sklepy nie płacą w Polsce podatków, tak idiotyczne mamy prawo podatkowe, przy tak duzych obrotach mają cholernie wysokie zyski, który wywożą za granice. Problem jest w tym, że Polacy nigdy nie mieli mozliwości finansowych na rywalizowanie z takimi sieciami. Potężne sieci otwierały sklep w Polsce na tanich kredytach z zachodu, podczas gdy Polacy mogli tylko pomazyć o tanim kredycie. Nie potrafimy dbać o własne interesy, dla nas wszystko co zachodnie to ideał. Niedaleko nas jest kraj w którym nie ma sieci hipermarketów obcych, powstały tylko rodzime hipermarketu - ten kraj to Litwa, która 5 lat temu patrzyła w nas jak w obrazek, a dziś dochód na mieszkańca ma wyzszy od nas! To wina jednak nas wszystkich, brak w Polakach poczucia odpowiedzialności, ale niestety przykład idzie z góry!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    el Ferdek(2008-07-17)
  • Proponuję wpuścić jeszcze parę Hipermarketów do Elbląga- to juz w ogóle handel prywatny padnie. Na początku kończyły male sklepy nie wytrzymując konkurencji a teraz zaczynają padać duże. Zaczyna się dominacja dużych korporacji. Hipermarkety, Biedronki i inne stonki. Następne do zniszczenia będą VaBanki i PSSy. VaBanki juz cieńko przędą - 2 największe już nie istnieją - były tam już Iga, GLOBI a teraz to już w ogóle jakaś zmota. Dniem w którym padnie handel prywatny w Elblągu będzie dzień, w którym zawiśnie szyld Biedronka czy Carrefur na "Delikatesach Gwiezdnych".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sprzedawca(2008-07-17)
  • Ciągle ktoś powtarza dyrdymały, że hipermarkety podatków nie płacą, towary niepełnowartościowe i oszukują klientów. .. Jak się nie podoba w Carrefourze to idź do sklepiku i zapłać +25% Ja i tak pójdę do hiprmarketu!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    teler(2008-07-17)
  • Skończyły się czasy, gdy prywatny sklepik 30 m kw dorabiał rodzinę na dwa pokolenia naprzód.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    o234(2008-07-17)
  • Prywaciarze za szybko i bez zadnego wysilku chca sie nachapac. Trzeba zakasac rekawy i ciezko pracowac a nie liczyc ze sie 2 lata pohandluje i potem juz nic nie trzeba robic. Life is brutal
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wyksztalciuch(2008-07-17)
  • Jeśli wam szkoda małych sklepików - rada na to jedna - idźcie tam kupować! Brak chętnych?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    katogarte(2008-07-17)
  • A ja tam zakupy robie u, ,Pani Kowalskiej" i jestem zadowolony towar swiezy, dobry, i wcale nie jest drozej a i obsuga bardziej przyjemna i kasa czynna bez kolejki a w cerfurze zakupy robi sie 25 minut a przy kasie czeka 40:) bo w sklepie 30 kas a czynnych 7- masakra. Pozatym ludzie mamy demokracje i kazdy nie robi zakupy gdzie chce, cieszcie sie ze tu i tu macie na pulkach pelno bo Polakowi nie dogodzi tak zle i tak nie dobrze. Pozdro!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-07-17)
  • Do tego co pisze o VABANKACH, wiem jak ich kadrowa traktuje pracownikow i jak zwalnia od widzi mi sie, takze dla mnie moga UPASC!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-07-17)
  • zgadzam się. Najgorszy dla klienta jest Vabank na ogólnej. Obsługa robi łaskę, że obsłuży klienta - ruszają się jak muchy w smole. A kierownik udaje, ze nic nie widzi. więc dla mnie też Vabank może paść. Może przyjdzie ktoś, kto będzie chciał naprawdę zarabiać pieniądze i dbać o klienta
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-07-17)
Reklama