Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Śmierdząca sprawa

 
Elbląg, Śmierdząca sprawa fot. arch. Witold Sadowski
Rek

W elbląskim powiecie nie cierpimy na nadmiar atrakcji turystycznych, które są w stanie przyciągnąć gości spoza naszego regionu. W zasadzie są pochylnie na Kanale Elbląskim i potem długo, długo nic.

Nasze bardzo nowe stare miasto należy traktować bardziej w kategoriach ciekawostki niż atrakcji. Wysoczyzna Elbląska, Kadyny ze swoim cesarskim klimatem to łakomy kąsek, ale dla niezbyt licznych koneserów. Takie obiekty jak Muzeum Archeologiczno-Historyczne, czy Galeria EL, z całym szacunkiem dla ich dorobku, odwiedzane są bardziej przy okazji, niż jako cel wyprawy do Elbląga. Urokliwa Bażantarnia to atrakcja wyłącznie dla „localesów”. Jedynie sąsiednia Góra Chrobrego z bardzo przyzwoitym jak na północną Polskę wyciągiem, jest w stanie ściągnąć gości z okolicznych powiatów, a nawet województw. Pod warunkiem oczywiście, że spadnie śnieg.
     No i mamy jeszcze, o czym nie wszyscy wiedzą, pole golfowe. Prawdziwe, osiemnastodołkowe pole, którego mogłoby nam pozazdrościć wiele europejskich (i nie tylko) regionów.
     Z polami golfowymi, szczególnie w Polsce, jest trochę jak z filharmoniami. Wiele miast chciałoby je mieć, ale niewiele na nie stać. Są z reguły powodem do dumy i przynoszą należny prestiż, mimo że w powszechnej świadomości funkcjonują zupełnie niezasłużenie jako miejsca dla snobistycznych odbiorców o zasobnej kieszeni. Do tego, o czym się już rzadziej pamięta, łączy je ogromny koszt wybudowania i nie mniejsze koszty utrzymania. Dobre pole golfowe to jednak, podobnie jak dobra filharmonia, magnes, który przyciąga licznych miłośników z odległych nawet krajów.
     Jeśli spytać jakiegoś samorządowca o program wyborczy to więcej niż pewne, że usłyszymy coś o rozwoju turystyki lokalnej i przyciąganiu inwestorów. Czasami, tak jak w przypadku pola golfowego pod Pasłękiem, to się nawet udaje. Widocznie jednak ten sukces kogoś tam przeraził. Postanowiono wysłać w świat jasny komunikat – żaden inwestor nie może być na naszym terenie pewnym ani dnia ani godziny. Zmieniamy priorytety i zamiast na turystykę golfową stawiamy na walory zapachowe podpasłęckich pól. Właśnie szykowana jest drobna zmiana planu zagospodarowania przestrzennego, w wyniku której w sąsiedztwie pola golfowego, ale też i samego miasta, mogą powstać wkrótce kurze i świńskie fermy. Dla pola taki plan, to w zasadzie decyzja o zamknięciu. Dla mieszkańców Pasłęka w razie zatwierdzenia tej zmiany rozpocznie się nowy, bogatszy w doznania etap życia. Każde wyjście na „świeże” powietrze dosyć intensywnie będzie im przypominać o polityce inwestycyjnej lokalnego samorządu.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Wizja ferm to koszmar nie tylko dla pola golfowego i mieszkańców Pasłęka, ale dla WSZYSTKICH mieszkańców okolic, małych i średnich przedsiębiorców, których biznesy są zlokalizowane w promieniu paru ładnych kilometrów od obszaru, na którym mogłyby stanąć fermy. Nie ma co się łudzić, że np. kurniki będą śmierdziały kilka razy w roku " przez chwilę" . Ta " chwila" w zupełności wystarczy, aby znacząco obniżyć wartość wszystkich nieruchomości dookoła, odstraszyć potencjalnych inwestorów i wykurzyć tych, którzy już prowadzą biznesy np. gastronomię przy s7.Pasłęcki urząd ogłosił właśnie (tylko w czeluściach BIP-u) dyskusję nad zmianami w planie zagospodarowania. Termin: 16 września, godzina 10:30,miejsce: sala rycerska pasłęckiego zamku. Fajnie by było, aby pojawili się elbląscy dziennikarze (sprawa dotyczy całego regionu, a pasłęccy - sztuk:2 - zapewne znów chlapną relację o tym, jak to wszystko jest w porząsiu i git), bo większość mieszkańców nie będzie mogła raczej stawić się o tej godzinie :]
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16 1
    kasaki(2014-09-09)
  • W jaki sposób smród wpływa na wartość nieruchomości można sprawdzić w pobliskim Krasnym Lesie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 0
    (2014-09-09)
  • A co tak śmierdzi w tym Krasnym Lesie ? Tyle tam ładnych posiadłości, jak przejeżdżałem to nigdy nic czułem śmierdzącego
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 7
    tolkmiczanic.(2014-09-09)
  • Podejrzewam, że ten projekt nie będzie/przyjęty/ nigdy zrealizowany. To jakaś przedwyborcza podpucha. Nie wierzę, żeby burmistrz podcinał by sam sobie gałąź na której siedzi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 5
    Pasłęczanka.(2014-09-09)
  • Właśnie JAK DŁUGO będziemy czekali na filharmonię w Elblągu ???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 1
    (2014-09-09)
  • dobrze by było zapytać GIODO czy można ujawnić nazwiska pomysłodawców i realizatorów koncepcji zmiany planu zagospodarowania terenów, stopień pokrewieństwa, zależności organizacyjne, kto u kogo ma rodzinę na etacie, co robi szwagier, brata ciotki kuzyn.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    8 0
    (2014-09-09)
  • Myślę, że w tym konkretnym przypadku wystarczą inicjały i opis pełnionych funkcji; ) Oczywiście musi to być poparte faktami, dowodami, a nie przypuszczeniami i tym, co " nam się wydaje" .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    kasaki(2014-09-09)
  • radni z Pasłęka pewnie dostali ciekawe propozycje w zamian za zgodę na budowę smrodogrodu. Podobnie było jak ziemie PGRu nagle sprzedali pod pole golfowe co byo jeszcze wtedy nie do pomyślenia. Radzę przeanalizować jakie nazwiska były wtedy w radzie miasta i jakie są obecnie bo niektórzy jak Lenin wiecznie żywi
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 1
    groch(2014-09-09)
  • 2 świniarnie walą gnojem 24 h na dobę
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    Baba38(2014-09-09)
  • Szybko jeździsz i z zamkniętymi oknami :D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    (2014-09-09)
  • „ localesów” . czy takie slowo istnieje w polskim jezyku?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 2
    (2014-09-10)
  • Nie chodzi mi o rodzaj wprowadzanej inwestycji, a jedynie uprawianie prywaty przez Pana " redaktora" podobnej do tej jak prezentowana jest (w nielubianym przeze mnie) elblag 24) prywata. Proszę Pana na łamach Państwa gazety informacji o powiecie elbląskim jest tyle co na lekarstwo, a dzieje się tu znacznie więcej niż porusza Pan w swoich wstawkach. Dziwi więc fakt, ze pisze Pan o tzw. sporcie i miejscu " nie dla snobów" z tak wielkim zapałem i dumą że jest ono w naszym powiecie, i że ściąga ono tyle osób, że pozostałe " nieliczne" atrakcje bledną przy tym i są że tak powiem jedynie cieniem poprzednich epok. Postawię pytanie, którego Pan nie postawił tj. " jakie podatki od terenów zielonych płaci do kasy gminy firma " sand valey" bo raczej śmieszne w porównaniu do inwestycji przemysłowych. Powie Pan, że oprócz pola golfowego powstają jeszcze budynki, infrastruktura itp. Nie zaprzeczę powstaje. Chodzi mi jedynie o to, że Pasłęk jak i inne gminy w Polsce nie są zamożne i wybieranie pomiędzy jednym, a drugim inwestorem nie wchodzi w grę, ponieważ tak po ludzku brak im kasy na remonty, oświetlenie, utrzymanie miasta/gminy. Pragnę żeby Pan zrozumiał, że nie jestem w tym przypadku zwolennikiem farm kurzych, indyczych, czy może produkcji długopisów lub innego " produktu" , ale chodzi o to, że ludzie prócz igrzysk potrzebują również chleba to samo się ma do instytucji publicznych. cdn.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 6
    MiłośnikmiastaE-g(2014-09-10)
Reklama