Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Smutek rybaka

Za niecały miesiąc rybołówstwo na Zalewie Wiślanym zacznie funkcjonować w nowej rzeczywistości - rzeczywistości unijnej. Rozmowa z Januszem Kościanowskim z zarządu Stowarzyszenia Rybaków Zalewu Wiślanego.

Dla 127 ekip, które posiadają licencję na połów ryb w tym akwenie, nadszedł czas niepokojów i znaków zapytania. Tym bardziej, że przepisy unijne zmierzają do ograniczenia liczby rybackich załóg o ponad 30-40 procent. Rozmowa z Januszem Kościanowskim z zarządu Stowarzyszenia Rybaków Zalewu Wiślanego.
     
     Co zmieni się po pierwszym maja w dziedzinie rybołówstwa?
     Będą na pewno większe obostrzenia w kwestii przepisów sanitarno-weterynaryjnych.
     
     Czy rybacy są w stanie dostosować się do tych przepisów?
     Generalnie za stan ryby odpowiadają ci, którzy mają skupy ryb, natomiast czystość łódek zależy od każdego rybaka we własnym zakresie.
     
     Spodziewacie się kontroli w tym zakresie?
     Sądzę, że rybacy mogą napotkać problemy, jeżeli ich praca nie będzie spełniała odpowiednich standardów. Z dniem 1 maja wejdzie stały nadzór weterynaryjny w portach i ryby, które będą trafiały do magazynu, będą już musiały mieć atest odbioru z łodzi.
     
     Czy to prawda, że Unia Europejska będzie dopłacała tym rybakom, którzy zrezygnują z zawodu, przekwalifikują się lub np. oddadzą swoje kutry na złom?
     Unia daje kilka możliwości np. odejścia rybaka po osiągnięciu 55 roku życia i przepracowaniu 10 lat w zawodzie. Jeżeli natomiast ktoś jest młodszy, ma możliwość przekwalifikowania się. Na to można otrzymać do 50 tysięcy euro, z tym, że musi być do tego odpowiedni biznesplan. Za złomowanie łódek jest około 11 tysięcy euro.
     
     W Polsce rybaków jest trochę za dużo, skoro unia daje takie zachęty do rezygnacji z zawodu?
     Są takie założenia i unia liczy, że około 30-40 proc. załóg powinno zrezygnować z tego względu, że u nas limity połowowe są dość skąpe i po rozdziale na wszystkie jednostki to naprawdę wystarcza na nędzną wegetację.
     
     Czy rybacy w Tolkmicku poradzą sobie w nowych warunkach?
     Ja myślę, że zalew będzie miał w ogóle duże kłopoty, ponieważ staje się jałowy, szczególnie ze względu na brak zarybiań, głównie węgorzem. Ta ryba stanowiła znakomitą część w zarobkach rybaków. Brak zarybiania węgorzem skutkuje w tej chwili tym, że odłowy w skali roku są na poziomie kilkuset kilogramów. Ostatnie zarybianie było w 1994 roku i były takie lata, że jedna załoga potrafiła złapać ponad 10 ton węgorza.
     
     Jakie perspektywy stoją przed rybakami z Tolkmicka?
     Tutaj niewiele załóg się chyba uchowa. W zasadzie pieniądze, które Unia proponuje i z których - jak sądzę- rybacy będą korzystać, szybko się rozejdą i ci, którzy zrezygnują z rybołówstwa i tak kiedyś się staną biednymi, bezrobotnymi ludźmi.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Szanowny Panie Kościanowski !!! W Pańskich ustach pięknie brzmi eufemizm (Zalewu nie zarybia się węgorzem) a kto do cholery ma go zarybiać -turyści. Zarybiać powinien ten kto osiąga z tego korzyść tzn rybacy , ale oni potrafią tylko ciągnąć kasę nie myśląc nic o przyszłości. Niech więc Pan teraz nie płacze , że wystarcza na nędzną wegetację.Brak zarybiania + rabunkowa gospodarka rybacka , prowadzona przez wszystkich rybaków zalewowych(te sławetne połowy naukowe , przegradzanie ujść , małe oczka,itp).Inni nie dostaną takiej szansy jak odejście z zawodu z kasą (i to niezłą).Piszę te słowa z przykrością bo sam jestem rybakiem,ale niestety taka jest gorzka prawda
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    były rybak(2004-04-07)
  • a ty zarybiałeś były rybaku
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zz(2004-04-14)
  • ale w Elblagu jest od cholery instytucji administracyjnych dot.Portów...........oni cos poradzą ........ha ha
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    olo(2004-05-12)
Reklama