Środa 14-11-2018, imieniny Emila, Wawrzyńca
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Play Dary lasu 4 Dary lasu 4

Stocznia Elbląska: Kto zawinił?

Zarząd elbląskiego regionu Solidarności wystąpi do prezesa NIK w sprawie Stoczni Elbląskiej.

Solidarność chce, by Izba sprawdziła, czy 1,5 miliona złotych, jakie na przeszkolenie 500 bezrobotnych przekazał w ubiegłym roku Krajowy Urząd Pracy, zostało wydane zgodnie z przepisami.
     Półtora miliona złotych - jedyne pieniądze, jakie na szkolenia otrzymał w roku 2001 Powiatowy Urząd Pracy w Elblągu, miały zagwarantować bezrobotnym prace w nowoowartej filii Stoczni Gdynia SA.
     Tak się jednak nie stało. Świeżo przeszkoleni spawacze i monterzy kadłubów okrętowych pracowali w stoczni po kilka tygodni, po czym byli zwalniani, najczęściej... z powodu braku doświadczenia.
     Dziś w Stoczni Elbląskiej pracuje około 150 z 500 przeszkolonych osób.
     Zdaniem "S" przyczyną takiego stanu rzeczy był m.in. brak stosownych umów miedzy przyszłym pracodawcą a urzędem pracy.
     - Nie mamy prawa ferować opinii, kto zawinił - mówi szef "S", Mirosław Kozłowski. - Chcemy, żeby wypowiedziała się w tej sprawie instytucja tak niezależna jak NIK.
     
     Zobacz także: "Nie matura, lecz chęć szczera..."
AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety do lekarza/dentysty
Obraz na dibond 300x60 cm - Kawa
Fototapety do salonu
Fototapety z mostami