Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

29 listopada godz. 8.58 Odwilż - chowam narty! 29 listopada godz. 8.58 Odwilż - chowam narty!

Stocznia się wyprowadza

Rozmowa z Adamem Kubicą, dyrektorem ds. administracyjnych Stoczni Elbląskiej.

Po roku działalności Stocznia Elbląska przenosi produkcję do Gdańska. Dlaczego?
     Jest kilka przyczyn takiego obrotu rzeczy. Najważniejszą jest ogólna sytuacja w przemyśle shippingowym w Polsce. Upadek Stoczni Szczecińskiej i problemy Grupy Stoczni Gdynia odbiły się również na rynku kontrahentów, a takim kontrahentem jesteśmy właśnie my. To jest główny powód. Innym jest to, że nie do końca spełniły się nasze oczekiwania związane z siłą roboczą, z pracownikami, na których bardzo w Elblągu liczyliśmy.
     
     Rok temu Krajowy Urząd Pracy przeznaczył 1,5 mln zł na szkolenia dla przyszłych pracowników Stoczni. Przeszkolonych zostało kilkaset osób. Planowano zatrudnienie na poziomie 500 osób, zaś w najlepszym okresie Stocznia zatrudniała tylko 150 ludzi. Czy nie oznacza to, że te szkolenia nie spełniły swojej roli? Skoro kilkaset osób zostało przeszkolonych, to znaczy, że spawacze i monterzy są w Elblągu.
     Oczywiście, że są. Jednak nie jesteśmy jedynym pracodawcą na rynku. Wielu z nich się do nas nie zgłosiło, a wiemy, że pracę mają. Jest duża fluktuacja spowodowana i naszymi wymaganiami, i wymaganiami pracowników. Część ludzi po prostu nie przyszła do nas, zaś inna duża grupa po tym szkoleniu i po kilku miesiącach pracy u nas zwolniła się.
     
     Co będzie dalej ze Stocznią?
     Stocznia jako firma działa i będzie działała. Zmienia się jej miejsce działania. Wszyscy pracownicy dostali propozycję zatrudnienia w Gdańsku. Z tego co wiem, odmówiła tylko jedna osoba. Cała reszta będzie pracowała, będzie dowożona, pomyślimy także nad zakwaterowaniem ich na terenie Trójmiasta.
     
     Czy to oznacza, że produkcja bardziej opłaca się w Gdańsku niż w Elblągu?
     Pewne koszty, które tutaj ponosimy tam znikną. Przede wszystkim jest to koszt transportu. Wiadomo, że blachę trzeba przywieźć tutaj, a gotowe elementy, czyli sekcje okrętowe odwieźć do Gdańska. Dochodzi także do tego problem związany z zamarzaniem rzeki Elbląg, którą gotowe sekcje są przewożone do Trójmiasta.
     
     Krążą słuchy o sporze pomiędzy Stocznią Elbląską a Holdingiem Elzam dotyczącym dzierżawy hali.
     Żadnego sporu nie było i nie ma. Chciałbym zdecydowanie zdementować te słuchy. Bardzo dobrze się dogadujemy. Umowa nie została wypowiedziana przez żadną ze stron. Żegnamy się po prostu z Elzamem. Nie wiem, czy na zawsze, bo nie jest powiedziane, że nie wrócimy do Elbląga na wiosnę, gdy zacznie się ruch w interesie stoczniowym. Natomiast bardzo dobrze nam się współpracowało z Elzamem. Nie ma żadnych nieporozumień.
     
     Koszt dzierżawy hali jest wyższy niż w Gdańsku...
     Jest nieporównywalny z Gdańskiem. Prawdopodobnie także zyskamy na przeniesieniu do Gdańska. Chciałbym jednak powiedzieć, że Elzam nie podwyższał nam kosztu dzierżawy i od początku liczyliśmy się z tym, że będzie tutaj taka cena. Nie ma tutaj złej woli ani ze strony Elzamu, ani naszej.
     
     Stocznia zainwestowała w halę około 600 tysięcy zł. Czy te pieniądze uda się odzyskać?
     Liczymy na pewne porozumienie z Elzamem. Oczywiście nie chcemy tutaj wywierać jakiegokolwiek nacisku. Elzam ze swojej strony złożył wstępną deklarację, ze spojrzy przychylnym wzrokiem na nasze dokonania inwestycyjne. Staramy się, przy czym są to rozmowy handlowe i nie chciałbym zdradzać za wcześnie szczegółów.
     
     W tej chwili w Stoczni pracuje około stu osób. Prawie wszyscy znaleźli zatrudnienie w Gdańsku. Jaką mają gwarancję, że po pewnym czasie nie zastąpią ich pracownicy z Gdańska, którzy są tańsi, bo nie trzeba płacić za nich dojazdów, ani za kwatery?
     Rynek w naszych zawodach, czyli spawacz okrętowy i monter jest takim rynkiem, że wchłonie jeszcze bardzo wielu pracowników. Nawet nie setki, ale dużo więcej fachowców jest potrzebnych. Cała Grupa Stoczni Gdynia chętnie przyjmie tego typu pracowników. Nie ma zagrożenia, że te osoby zostaną zastąpione, zwolnione. Są bardzo potrzebne.
     
     Może warto zatem pomyśleć o kolejnych szkoleniach w Elblągu?
     - Być może.

przyg. OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Jak to jest ? Oplaca sie dowozic ludzi do Gdanska a nie oplaca detali?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-09-18)
  • Osoba, kóra podpisywała najem hali bez zawarcia klauzuli o zwrocie kosztów poniesionych na modernizację zbyt się nie wykazała.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    + -(2002-09-18)
  • Popracują miesiąc w Gdańsku a potem się ich zwolni po cichu i po kolei żeby nie było krzyku
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    samum(2002-09-18)
  • jak poszedłem po kursie do stoczni to na 10 osób które tam były przyjęto tylko 1.Więc poszedłem gdzie indziej, moi koledzy są dalej bez pracy po tym kursie bo stocznia ich nie zatrudniła, i siła robocza jest.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ab(2002-09-18)
Reklama