Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 20-07-2017, imieniny Czesława, Małgorzaty
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Była sobie Chemia Była sobie Chemia

Szansa dla Renomy

Postanowieniem Sądu Gospodarczego, 19 lutego rozpoczęło się postępowanie upadłościowe Spółdzielni Pracy Przemysłu Skórzanego Renoma. Nie oznacza to jednak końca firmy.

- Moje wstępne analizy wykazały, że firma ma zdolność funkcjonowania w czasie postępowania upadłościowego - mówi syndyk masy upadłościowej Renomy Jadwiga Magdziak. – Za zgodą Sędziego Komisarza, zamierzam dalej prowadzić działalność gospodarczą i jednocześnie poszukiwać nabywcy przedsiębiorstwa w całości.
     Z innych źródeł dowiedzieliśmy się, iż Renoma od wielu już lat tonie w długach. Jej problemy zaczęły się po 1991 roku. W 1999 roku pracownicy nie dostawali już pensji, rosły zaległości w ZUS i urzędzie skarbowym. O swoje zaczął upomina się także Bank Gdański, w którym spółdzielnia zaciągnęła kredyty. W lipcu 2000 r. Zarząd Spółdzielni złożył w Sądzie Gospodarczym wniosek o upadłość.
     W najświetniejszych latach działalności spółdzielnia zatrudniała ponad 1,5 tys. pracowników, łącznie z zakładami w Zalewie, Nowym Dworze Gdańskim i Braniewie. Dziś firma zatrudnia 70 wykwalifikowanych i doświadczonych ludzi.
     - I to jest nasz największy potencjał - mówi Jadwiga Magdziak. - Myślę, że zakład o takiej marce, jaką kiedyś zyskała Renoma, z tak wykwalifikowanym zespołem ludzi, znajdzie nabywcę, bowiem na kupującego nie przechodzą długi ciążące na upadłej spółdzielni. Pierwsze wypowiedzenia zaplanowano na marzec. Pracownicy, którym firma zalega z pensjami za okres do 3 miesięcy, otrzymają należne im wynagrodzenie za pracę z Fuduszu Świadczeń Gwarantowanych. Natomiast jeśli zaległość była wyższa niż 3 miesiące, z FŚG zostanie wypłacona 3-miesięczna pensja, a pozostałe pieniądze dopiero po sprzedaży firmy.
     Spółdzielnia swojego czasu była chlubą i wizytówką Elbląga na całym świecie. Dopiero na początku 1999 r. stanęła na granicy bankructwa. I prawdopodobnie, gdyby nie narastające zadłużenia dziś funkcjonowałaby bez większych problemów, zwłaszcza, że cały czas trwa produkcja. Realizowane są zamówienia dla zakładów meblowych, dla duńskiego odbiorcy kurtek skórzanych, produkcja saszetek itp.
     - Na cały marzec mamy już zapewnioną pracę - mówi Jadwiga Magdziak. - Moje działania jednak będą przez cały czas zmierzały do tego, aby zapewnić ludziom pracę. Dla kogoś zainteresowanego kupnem Renomy, a nie mającego jeszcze wyrobionej na rynku własnej marki, firma ta będzie doskonałą inwestycją dzięki swojej nazwie znanej na całym świcie, jak i doskonałym fachowcom w niej pracującym.

IG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama