Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Ten rynek jest chory...

Wicemarszałek województwa warmińsko - mazurskiego chce porządków na rynku usług szpitalnych w największych miastach regionu: Olsztynie i Elblągu. - Rywalizacja szpitali między sobą nikomu nie służy - uważa Piotr Żuchowski.

Jak wyjaśnia wicemarszałek, w obu miastach działa po kilka szpitali, które aby zdobyć dodatkowe pieniądze na utrzymanie, tworzą nowe oddziały i nowe procedury. Często są to oddziały i procedury, które proponują już szpitale w sąsiedztwie.
     - Tylko w Olsztynie szpitale podlegają czterem różnym organom założycielskim, w tym samorządowi wojewódzkiemu i miejskiemu – mówi wicemarszałek. - I co tu dużo mówić - trwa walka o to, by każdy szpital miał jak najciekawszą procedurę i najbardziej korzystną cenę za jej wykonanie. Tymczasem mądrzy ludzie na zachodzie Europy - w świecie drapieżnego kapitalizmu - już jakiś czas temu doszli do wniosku, że zamiast brutalnie ze sobą współzawodniczyć, lepiej po prostu podzielić rynek.
     Aby tę sytuację zmienić, wicemarszałek proponuje, by w strategii rozwoju województwa zapisano, iż racjonalizacja usług szpitalnych w Elblągu i Olsztynie będzie jednym z priorytetów na najbliższe lata. Strategia jest podstawowym dokumentem przy ubieganiu się o unijną pomoc i dzięki takiemu zapisowi będzie można zdobywać pieniądze na przeprowadzenie zmian. Marszałek liczy też, że właściciele pozostałych szpitali, w tym lokalne samorządy, będą otwarci na porozumienie.
     - Zmiany są potrzebne i świadczy o tym choćby sytuacja szpitala miejskiego w Elblągu, który m.in. z powodu niezdrowej konkurencji ma ogromne długi i jego los stoi pod znakiem zapytania - przekonuje Piotr Żuchowski – Jeżeli rynek jest nieuporządkowany, to zawsze gdzieś będzie brakować pieniędzy.
     Aby propozycja wicemarszałka znalazła się w strategii, będzie ją jeszcze musiał zatwierdzić sejmik.

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Zmiana zapisu w strategii rozwoju województwa... No jestemPodWrażeniem jakże skutecznego posunięcie! Przypomni ktoś - o ile przyrasta co miesiąc dług naŻeromskiego?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2004-12-01)
  • jasne, podzielić "rynek", czyli w efekcie doić jak krowy pacjentów. Po co rywalizować o jak najlepszą jakość świadczonych usług. Lepiej umówić się kto, za ile i kogo, i problem z głowy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zen(2004-12-01)
  • a najwazniejsze oddzialy beda w olsztynie i bedziemy tam jezdzic
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    w(2004-12-01)
  • A cóż to znaczy podzielić rynek? Według jakich kryteriów, cen usług i ich jakości? Co znaczy stwierdzenie - niezdrowa konkurencja - to znaczy, jaka? Cuś pan marszałek chce nam tu nowy socjalizm budować. A nie dość tego - kontrakty na usługi szpitalne to wydzierane siłą umowy (w permanentnym niedostatku), które z pieniędzy zus-owskich (a więc naszych) powinny zaspakajać wszystkie potrzeby społeczeństwa. Zapewne olsztyńskie placówki poczuły się zagrożone bliskim oddechem prowincji - i stąd te niepokoje. Jak zwykle majstrowanie i manipulowanie ręczne przy tego typu mechanizmach kończy się fatalnie - vi de nasz żeromski szpital.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2004-12-01)
  • Niestety w Elblągu tzw.zainstalowane zdolności są za wysokie w stosunku do popytu (związanego m.innymi z ilością pieniędzy z ZUS do którego już mało kto wpłaca)Podobnie staje się powoli z handlem. Ponieważ przyroda dąży do równowagi ,ktoś będzie musiał odpaść.Jeśli podzieli się rynek,to podzieli się zadłużenie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Niechorujący sponsor ZUS(2004-12-03)
Reklama