Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Uratować Mazurskie Meble

Andrzej Ryński, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego, spotkał się dziś z szefami spółki Mazurskie Meble International, jednym z największych zakładów pracy na Warmii i Mazurach, któremu grozi likwidacja – poinformował nas Gabinet Marszałka.

- MMI ma swoje zakłady nie tylko w Olsztynie, ale także w Elblągu, Iławie, Szczytnie, Biskupcu, Bartoszycach i Nowym Mieście Lubawskim. Zagrożonych jest więc blisko dwa i pół tysiąca miejsc pracy, czyli dwa i pół tysiąca pracowników i ich rodzin. Do tego kooperanci. Podjęliśmy próbę ratowania tych miejsc pracy - mówi marszałek Andrzej Ryński.
     Na spotkaniu z prezesem MMInternational Stefanem Tkaczykiem i właścicielem spółki Rolfem Demuthem marszałek Ryński zaproponował rozwiązania, które leżą w gestii samorządu województwa. - Po pierwsze, mamy możliwość umorzenia firmie MMI opłat za korzystanie ze środowiska naturalnego. Czekamy, aż kierownictwo firmy wystąpi do Urzędu Marszałkowskiego z takim wnioskiem – mówi Andrzej Ryński. – Z takiej samej możliwości mogą skorzystać zakłady MMI z pozostałych miast na terenie województwa warmińsko-mazurskiego i ubiegać się o zwolnienie z opłat u władz samorządowych. Po drugie, jak najszybciej zorganizuję spotkanie, na które zaproszę burmistrzów i prezydentów tych miast, w których zakład ma swoje siedziby. Mam nadzieję, że do tego spotkania dojdzie już w przyszłym tygodniu. Po dzisiejszym spotkaniu z władzami spółki MMInternational jestem ostrożnym optymistą. Szanse uratowania zakładu oceniam nawet na 75 proc., pod warunkiem, że wszystkie strony wykorzystają wszelkie możliwości działania.
     Marszałek Ryński chce też w najbliższym czasie zorganizować spotkania całej branży meblarskiej z Warmii i Mazur. To jeden z najważniejszych sektorów gospodarki regionu.
     

PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • MMI są w naszym mieście w d. Furnelu (ZWP) jest to grupa Schiedera, która miała "zrewolucjonizować elbląski rynek mebli" po upadku "Furnela". Okazało się, że nawet do pięt nie dorastają np. "Stolpłytowi" L. Wójcika.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    [n](2006-03-02)
  • no dobra, ale dlaczego mamy im pomagać? co spowodowało ich kłopoty finansowe? dlaczego nic się o tym nie pisze!!! może za dużo zarabiali, byli leniwi, albo robili szmelc, albo nie wiem co jeszcze.....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    księgowy(2006-03-02)
  • Rozumiem trudną sytuację ludzi tam zatrudnionych i jest ich mi po prostu po ludzku żal!!!!! Mam tylko pytanie do pana Mieszałka tego zakichanego województwa! To co? Zwolnimy ich z podatków? Opłat za zanieczyszczanie środowiska naturalnego? I innych. A panowie ci będą się na koszt nas podatników bawić się na Bachamach? Jeżeli zwolnić z opłat na rzecz powiatów i województwa to może wszystkich stolarzy? Albo jest gospodarka rynkowa i wszyscy mają równe prawa, albo znowu są równi i równiejsi! A co do pana W. Coś ta jego spółka pod tytułem zakłady mięsne, też czeka na dotację pana Mieszałka!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ciekawski!(2006-03-03)
  • to ewenement zaden zakład meblowy nie banktutuje
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-03-03)
  • Pytanie, dlaczego jak upadalay elblaskie zaklady to marszalek tego nie widzial i sie nie upominal. Jedyny, ktory to robil byl p. Kozlowski, ale wiadomo jaki p. KOzlowski bierze sie za oobrone zakaldu to mozna spisac go juz na straty.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zbulwersowany(2006-03-03)
  • ludzie mimionej epoki musza odejść, są niereformowalini.....jeśli do gospodarki będzie się mieszała polityka to niedługo nikt nie będzie miał pracy, bo zamiast rynku o tym czy firma istnieje czy też nie, zamiast kupujących będzie decywał jakiś Pan Marszałek i co ? do końca świata ta firma bedzie miałą te ulgi, a co z resztą zakłądów stolarskich ? za to ,że ich właściciele są zaradni mają walczyć z taką dotowaną konkurencją !!!!! komuna wraca jak nic.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    obywatel.(2006-03-03)
  • Marszałkowsko-Mazurskie Meble International, ta będzie nowa nazwa tej firmy, a te zanieczyszczenia to proponuję aby firma wywalała pod domem Marszałka, co tam ochrona środowiska , marszałek się poświeci
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    obywatel.(2006-03-03)
  • i jeszcze jedno, na rynku nie ma prózni, oni zbankrutują a inna firma powstanie , inna się znowu rozbuduje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    obyw(2006-03-03)
  • przepraszam czegoś nie rozumiem, opłaty na rzecz środowiska chcą umożyć, NIE ZGADZAM SIĘ, mogą nasze srodowisko niszczyć, u nich nikt by tego nie zrobił, zwolnić z podatków a nie sobie niszczyć i jeszcze naszym kosztem SKANDAL!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    POLAK(2006-03-03)
  • To tylko wierzchołek góry lodowej. Problem nie leży w opłatach za korzystanie ze środowiska i podatkach lokalnych, z których zwolnienie jest Bardzo ważną pomocą samorządu dla firm rozpoczynających działalność. Gdyby o istnieniu lub nie istnieniu tej firmy miało decydować zwolnienie z podatków lokalnych, to nie warto jej ratować bo i tak padnie, gdyż w strukturze kosztów te pozycje nie są znaczące. Problemem dla tej firmy i za chwilę następnych jest błędna polityka rządu, który prowadząc w dalszym ciągu kampanię wyborczą powiększa wydatki budżetu państwa (becikowe, itp.) finansując je sprzedażą obligacji na giełdzie we Frankfurcie. Następnie euro ze sprzedaży obligacji trafia na giełdę w Warszawie umacniając kurs złotego co jest powodem do dumy premiera Marcinkiewicza, ale gwoździem do trumny dla eksporterów. Efektem tej gierki będą dalsze bankructwa, redukcje zatrudnienia i wzrost bezrobocia, zmniejszenie wzrostu gospodarczego. Na samym końcu wielkie bum – krach narybku walutowym i wzrost cen. Taki będzie smutny koniec radosnej twórczości obiecanek wyborczy – przepowiednia pustej lodówki jest bliska spełnienia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    StefanRembelski(2006-03-03)
  • Pracuje w MM to co tam sie dzieje przerasta wszystko, jedn wielki balagan. Pan D dyrektor obstawil sobie cala rodzine firmami kooperacyjnymi i ustawia sobie wszystko kosztem zakladu dzaiałajac na szkode calej firmy wiec sam jestem za tym zeby im nie pomagac tylko zamknac go i moze ktos madrzejszy przejmie ten zaklad bo 300 ludzi robi za niecly 1000 zl miesiecznie na rodzine Pana DKiedy wkoncu skonczy sie zlodziejstwo tych z gory
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pracownik(2006-03-03)
  • umożenie?? Redakcjo prosze sie osmieszac w inny sposob...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pROSiAczek(2006-03-03)
Reklama