Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Urząd ukrywa budżet?

Rzecznik Urzędu Miejskiego powiedział, że nie pokaże dziennikarzom projektu przyszłorocznego budżetu Elbląga, zanim nie zostanie on zatwierdzony przez radnych. - Budżet jest smutny - mówi elbląska prawica.

O komentarz poprosiliśmy Jerzego Wilka, przewodniczącego opozycyjnego klubu radnych AWS w Radzie Miejskiej:
     - To błąd. Wszystkie dokumenty samorządowe są przecież jawne. Wydaje mi się, że dokumenty należy udostępniać, bo mieszkańcy łatwiej przyjmą zmiany.
     W związku z zapaścią publicznych finansów, najważniejsze działy elbląskiej administracji otrzymają o około 25 procent mniej, niż w ubiegłym roku.
     - Sytuacja jest tak trudna, że trzeba by zmienić podział całego budżetu - uważa Jerzy Wilk. - Sądzę, że pewne zapowiadane i oczekiwane zmiany nie są wprowadzane. Ustawa pozwoliła na przekazanie zasobów komunalnych w zarządzanie prywatnym spółkom - administratorom. Postawiliśmy wniosek, żeby część osób, które nadzorują ich dzialalność, przenieść do wydziału lokalowego - bo i tak urząd nadzoruje komunalne budynki. W obecnej sytuacji Zarząd Budynków Komunalnych przestał być potrzebny i niepotrzebnie generuje koszty. Tymczasem sprawa się ślimaczy - przed reorganizacją w ZBK-u zatrudnionych było 61 osób, teraz - 63.
     Władze Elbląga mówiły dziennikarzom, że przyszłoroczny budżet będzie proinwestycyjny. Na
     nowe przedsięwzięcia ma pójść 30 procent budżetu.
     Jerzy Wilk:
     - Z naszych wyliczeń wynika, że będzie to 10 procent, pozostałe pieniądze to obietnice pożyczek z unijnych funduszy i z kontraktu wojewódzkiego - a te jak wiadomo, z powodu dziury budżetowej, mogą się nie pojawić. Inna sprawa to celowość prowadzonych w mieście inwestycji. Największy problem miasta to bezrobocie i sądzę, że publiczne pieniądze powinny iść na sprawy, dzięki którym powstaną nowe miejsca pracy. Tymczasem teren włączony niedawno do warmińsko-mazurskiej strefy ekonomicznej - Modrzewina - to wciąż pagórki, z porozrzucanymi tu i ówdzie bunkrami, które trzeba szybko zrekultywować i uzbroić w infrastrukturę. Na to w budżecie pieniędzy zabezpieczono niewiele.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • o prokuratura sama sie zainteresuje po "doniesieniach prasowych" wszak pan jakis zlamal ustawe o finansach publicznych
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-12-10)
  • Ciekawe czy zredukowan budzet bedzie rowniez redukowal uposazenia dla urzednikow i funkjonariuszy?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ciekawski(2001-12-10)
  • Proszę o podanie z jakich środków finansowany jest Zarząd Portu Morskiego Elbląg, Rada Nadzorcza, i Zgromadzenie Wspolników.Jakie były dochody z usług portowych jakie z miasta oraz na jakie cele przeznaczono społeczne pieniądze. Proszę o podanie składu personalnego w/w organizacji. Każde miasto portowe żyje z portu a Elbląg. Oczekuję odpowiedzi to nie jest pytanie tendencyjne. Każdy za swoje czyny musi odpowiadać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-12-11)
Reklama