Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

W Gniewie o wodnych szlakach śródlądowych

Na zamku w Gniewie spotkali się przedstawiciele marszałków sześciu województw leżących wzdłuż polskiej części Międzynarodowej Drogi Wodnej E-70. Celem spotkania było zainicjowanie stałej współpracy na rzecz rozwijania tej drogi wodnej. Następne spotkanie za rok w Kadynach.

- System europejskich śródlądowych szlaków wodnych to ogromne przedsięwzięcie, którego celem jest przejmowanie rosnących potrzeb transportowych - mówi Jerzy Wcisła, pełnomocnik marszałka ds. MDW E-70. - Szacuje się bowiem, że koszty transportu kołowego będą rosły lawinowo. Już obecnie pochłaniają one ok. 10 proc. PKB krajów członkowskich Unii, z tego same koszty zatłoczenia stanowią 0,5 proc. PKB. Każdego dnia 10 ha powierzchni jest pokrywane przez infrastrukturę drogową, a 28 proc. emisji CO2, głównego gazu powodującego efekt cieplarniany, pochodzi z transportu. Każdego roku w wypadkach drogowych ginie ponad 40 tys. osób. Tymczasem transport wodny obejmuje w Polsce zaledwie ok. 0,6 proc. ogólnokrajowych potrzeb przewozowych, podczas gdy średnia unijna wynosi ponad 4 proc., a w Niemczech i Holandii odpowiednio: 30 i 47 proc. Co gorsza, stan naszych dróg wodnych - w przeciwieństwie do zachodnioeuropejskich - ciągle ulega degradacji.
     W sieci europejskich szlaków wodnych trzy przechodzą przez obszar Polski. Najdłuższy - z Antwerpii, przez Berlin, Zalew Wiślany, Kaliningrad do Kłajpedy - przebiega rzekami i kanałami sześciu województw: lubuskiego, zachodniopomorskiego, wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego, pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. Dwa lata temu marszałkowie tych województw zaapelowali o przyjęcie przez Polskę konwencji o wielkich szlakach wodnych (AGN). Apel nie doczekał się żadnej odpowiedzi. Teraz postanowili zorganizować forum trwałej współpracy. Pierwsze spotkanie, w Gniewie, poświęcone było przedstawieniu stanu obecnego polskiej części tego szlaku wodnego i podejmowanych na nich działań.
     - Prezentacja zadań, które podejmujemy na Zalewie Wiślanym - ostatnim odcinku polskiej części szlaku E-70 - wywołała duże zainteresowanie - mówi Jerzy Wcisła. - Jest to odcinek specyficzny: najkrótszy i zarazem najszerszy, w dodatku podzielony wzdłuż między Warmię i Mazury oraz Pomorze, a wszerz między Polskę i Federację Rosyjską. Na przykładzie Zalewu Wiślanego łatwo też dostrzec problemy, jakie powoduje brak systemowych rozwiązań dla dróg wodnych.
     Uczestnicy pierwszego spotkania przyjęli zaproszenie na kolejne spotkanie do Kadyn oraz na Kanał Elbląski, które w imieniu marszałka województwa Jacka Protasa przekazał Jerzy Wcisła. Spotkanie odbędzie się 11 lipca 2008 roku w przeddzień II Międzynarodowego Zlotu Żeglarskiego w Tolkmicku.

oprac. PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Proszę tytuł poprawić Gniew z wielkiej; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-11-28)
  • Moim skromnym zdaniem, to wszystko nie dla nas. Jak dotąd, to po prostu bicie piany i wydawanie wspólnych pieniędzy. Przywołuję dwa fakty z najnowszej historii. 1 – to budowa mostu w Kępkach, 2 – to most w Drewnicy. Oba mosty bezsprzecznie były potrzebne i spełniają doskonale swoje funkcje „ drogowe” , ale stały się trudne do pokonania przez jednostki pływające. W Kępkach most jest tak niski (odległość od lustra wody), iż mogą pod nim przepływać jednostki tylko trochę większe od kajaka. W Drewnicy wprawdzie most jest podnoszony, ale zbudowany pod kątem do nurtu rzeki, co ogranicza, jeżeli chodzi o długość, przepływających jednostek. Na dodatek obok tego feralnego mostu mieszka działacz samorządowy, piewca szlaku E-70.Czy taki człowiek nie wiedział, że w najbliższym sąsiedztwie buduje się most „ zaporę” ? O możliwości żeglugi po rosyjskiej stronie Zalewu Wiślanego nie wspominam, gdyż prawie w każdym tygodniu ktoś o tym pisze, tak jak o przekopie Mierzei Wiślanej. Ale, jak powiada mój kolego: „ pomarzyć dobra rzecz i nic nie kosztuje” . Pozdrawiam Tomasz Roney.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-11-28)
  • WojŁawrynowicz Parafrazując Katona Starszego Cenzora, ,. .. POZA TYM UWAŻAM, ŻE TRUSO NALEŻY ZBUDOWAĆ” !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    WojŁawrynowicz(2007-11-29)
Reklama