Wtorek 13-11-2018, imieniny Benedykta, Stanisława, Arkadego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Wipasz wycofał się z inwestycji pod Pasłękiem!

 
Elbląg, Wipasz wycofał się z inwestycji pod Pasłękiem! Tak miał wyglądać instytut Wipaszu (fot. Wipasz)
Rek

„Instytut dałby Pasłękowi prestiż, a nie smród. Życzę obywatelom Pasłęka jak najlepiej, ale z takim podejściem do inwestycji miasto nie będzie się rozwijać” - napisał do burmistrza Pasłęka prezes Wipaszu Józef Wiśniewski. W ten sposób poinformował o rezygnacji firmy z planowanej na 16 milionów inwestycji.

Dyskusja wokół planów inwestycyjnych Wipaszu w okolicach miejscowości Krosno i Sakówko, tuż przy drodze nr 7, trwała od miesięcy. Gmina na wniosek inwestora przygotowała projekt planu zagospodarowania przestrzennego, który dopuszczał w okolicach Krosna przemysłową hodowlę trzody chlewnej i drobiu. Przeciwko takim rozwiązaniom protestowała część mieszkańców, między innymi właściciele sąsiednich gruntów, obawiający się fetoru związanego z tą działalnością. Do projektu planu zgłoszono ponad 80 uwag, nie uwzględniono 17. Dzisiaj zwolennicy i przeciwnicy spotkali się na czwartej już debacie w tej sprawie, podczas której okazało się, że Wipasz... wycofał się z planowanej na 16 milionów złotych inwestycji.
„Firma Wipasz podjęła ostateczną decyzję o zaniechaniu budowy Instytutu w miejscowości Krosno koło Pasłęka. Firma Wipasz swoim życiorysem udowodniła, że nigdy nie działała na szkodę kogokolwiek. Instytut to projekt prestiżowy dla polskiego rolnictwa, a nie biznesowy. Polski hodowca potrzebuje takiego wzorca, żeby móc się uczyć, jak być konkurencyjnym, bo 35 procent mięsa wieprzowego pochodzi z importu, a to kosztuje każdego Polaka. Instytut dałby Pasłękowi prestiż, a nie smród. Życzę obywatelom Pasłęka jak najlepiej, ale z takim podejściem do inwestycji miasto nie będzie się rozwijać” - tak napisał do władz Pasłęka prezes Wipaszu Józef Wiśniewski. Jego list odczytał burmistrz podczas dzisiejszego spotkania, które mimo wycofania się Wipaszu było pełne emocji, zarzutów i wzajemnych oskarżeń. Atmosferę sporu podgrzały anonimowe plakaty przeciwko inwestycji, którymi w ostatnich dniach został oklejony Pasłęk. Do ich autorstwa podczas spotkania przyznał się Zbigniew Przybysz, prezes jednej z pasłęckich firm, miłośnik gry w golfa. - Inwestycja Wipaszu poza słowem "prestiż" nie przyniosłaby żadnych korzyści dla gminy, a tylko zniechęciłaby inne firmy do inwestowania tutaj, pole golfowe, które jest wizytówką Pasłęka, też by się stąd wyprowadziło. A tak przyjeżdża do nas co roku kilka tysięcy osób z kraju i zagranicy, które też chcą tutaj inwestować - stwierdził. 
     - Żyjemy w XXI wieku, a wy się smrodu boicie? - pytała przeciwników inwestycji Wanda Krygiel, sołtys miejscowości Stegny. - Trzeba po prostu zadbać o to, by nie śmierdziało. My chcemy, by gmina się rozwijała, a z czego ma się rozwijać? Z rolników tylko?
     W sprawie budowy instytutu ujawniły się trzy grupy interesów. Przeciw są osoby związane z polem golfowym, a także właściciele gruntów sąsiadujących z Wipaszem, za - rolnicy i sołtysi. Co sądzą pozostali mieszkańcy gminy Pasłęk? Tego nie wiadomo, bo na dyskusje na ten temat, odbywające się zresztą głównie w godzinach porannych, przychodziło od kilkunastu do kilkudziesięciu osób. - Wszyscy chcemy, by gmina się rozwijała, ale jak pojawia się inwestor, to słychać głosy, że ten nie, bo śmierdzi, tamten nie, bo jeszcze coś innego. Musimy być społeczeństwem otwartym, trzeba się inwestycjom przyglądać, a nie mówić od razu nie - próbował łagodzić nastroje burmistrz Pasłęka Wiesław Śniecikowski. 
     Przeciwnicy inwestycji chcieli za to wiedzieć, dlaczego burmistrz nadal proceduje nad planem, skoro Wipasz się wycofał. - Muszę to robić, bo do tego zobowiązała mnie Rada Miasta i Gminy w uchwale o przystąpieniu do sporządzenia planu. Wszystkie państwa wnioski zostaną rozpatrzone i decyzję w sprawie planu podejmą radni - wyjaśniał burmistrz. Nam przyznał, że będzie jeszcze rozmawiał z prezesem Wipaszu na temat tej sprawy. - Muszę to wszystko jeszcze przemyśleć, o decyzji Wipaszu dowiedziałem się dopiero dzisiaj rano - stwierdził.
     Sesja, na której ma się odbyć głosowanie w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego, ma się odbyć pod koniec września. Mieszkańcy mogą zgłaszać swoje uwagi do tego dokumentu do 8 września, termin został przedłużony o tydzień przez burmistrza. 
RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy z Grawerem
Żarówki LED
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy
Pieczątki Firmowe