Środa 22-08-2018, imieniny Marii, Cezarego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Worek bez dna?

W ostatnim czasie na ochronę Żuław przed powodzią jest więcej pieniędzy. - Stan urządzeń i wałów poprawia się, ale do pełnego bezpieczeństwa w razie powodzi jeszcze daleko - mówi dyrektor Żuławskiego Zarządu Melioracji w Elblągu, Bogdan Szymanowski.

W ostatnich latach dodatkowe środki na Żuławy przekazał rząd i fundusz ochrony środowiska. Wiele udało się także zrobić dzięki 22 milionom złotych z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Tylko w tym roku elbląski Zarząd Melioracji m.in. wyremontował 33 kilometry i oczyścił z trawy i krzewów 269 kilometrów wałów przeciwpowodziowych, odnowił kilka stacji pomp i zapłacił za właściwe utrzymanie prawie 123 kilometrów rzek.
     - Powoli nadrabiamy to, na co przez lata nie było pieniędzy - mówi Bogdan Szymanowski. - Od dwóch lat ten stan techniczny urządzeń się polepsza. Dużo wykonaliśmy i w zakresie inwestycji, i w sprawach bieżącej eksploatacji.
     M.in. dzięki zainteresowaniu ze strony lokalnych parlamentarzystów zaległości w utrzymaniu i remontach urządzeń, które chronią Żuławy przed zalaniem, są nadrabiane. Pieniędzy wciąż jednak jest zbyt mało, jak na potrzeby. Ostatni przegląd pokazał, że w kiepskim stanie jest 60 procent kanałów, ponad 80 procent budowli melioracyjnych, 40 procent wałów i prawie 70 procent pomp. Bogdan Szymanowski zaprzecza jednak wyrażanym przez niektórych opiniom, że Żuławy są jak worek bez dna i że opieka nad nimi pochłonie wszystko, co zostanie na ten cel przekazane.
     - Ten region wymaga corocznych, kompleksowych robót, ale jeśli będzie się o niego systematycznie dbać, koszty nie będą tak wysokie, jak obecnie - przekonuje dyrektor.
     Zgodnie z decyzją sejmu, w przyszłym roku na meliorację województwo warmińsko - mazurskie otrzyma około 15,5 milionach złotych. Na razie nie wiadomo jeszcze, ile z tej kwoty przypadnie Żuławom Elbląskim. W poprzednich latach na ich ochronę trafiało około 65 procent przyznanych województwu pieniędzy.

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Ochotka żywa
ichtovit
karma p. falista
Fretka