UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
..., a moim zdaniem (wybrany wątek)
  • Temat jak bumerang powraca przy każdej kampanii wyborczej z tym pomysłem Idei Fix iście rodem z wesołego PRLu ku uciesze mniej rozgarniętych, którzy wciąż na ta kiełbasę i slogany dają się nabierać? Przekop nie powstanie. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    23 38
    Prorok_Igor(2018-10-15)
  • Idea Fix rodem z PRL? Hmm... Pierwszy pomysł kanału między Bałtykiem a Zalewem Wislanym firmowal król Stefan Batory w1577 roku. Po przejęciu państwa zakonnego w lenno potrzebowała Rzeczpospolita portu morskiego. Progermanski Gdańsk odmówił polskiemu królowi tej funkcji. Wybór padł na Elbląg. Jednak już wtedy niedogodnościa był daleki wyplyw na morze przez przesmyk koło Pilawy. Król wysłał więc ekipę z Mikołajem Firlejem i Piotrem Kloczowskim aby wytyczyli właśnie w Skowronkach miejsce przekopu i lokalizacji portu. Pomysł zarzucono ale tylko dlatego, że Gdańsk zmienił stanowisko i podpisał umowę z Rzeczpospolita. Inny wybitny oredownik budowy kanału to Eugeniusz Kwiatkowski, przedwojenny wizjoner i twórca Gdyni i COP. Tu co prawda możemy jakoś nawiązać do PRL, gdyż w 1945 został inż. Kwiatkowski pełnomocnikiem rządu do spraw Wybrzeża. Nie z powodów ideologicznych ale czysto praktycznych uznał on potrzebę wykonania kanału w tym miejscu. PRL i jego władze nigdy jednak tego pomysłu nie podjęły. W tych latach zamieniono zalew w lokalne jezioro wewnątrzlądowe o zerowym znaczeniu dla gospodarki morskiej. Do sprawy przekopu powrocono dopiero po upadku PRL, kiedy Elbląg odzyskał status portu morskiego. Naturalna konsekwencją stało się zapewnienie swobodnego dostępu do morza. Ale jeszcze raz należy podkreślić: PRL nie ma nic wspólnego ze Sprawą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 2
    BEZ ŚCIEM proszę (2018-10-15)
Reklama