Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Passat pędzi na granicę Passat pędzi na granicę

ZA MIEDZĄ: Rosja bez dolarów?

Wtorkowe wydanie Nowyje Izwiestija podało, że rząd Rosji przygotowuje rozporządzenie zabraniające obrotem zagranicznymi środkami płatniczymi w całym kraju, w tym dolarami.

Jeszcze dziesięć lat temu nieliczni przybysze z Elbląga, którym udało się dotrzeć do Kaliningradu, mieli spore trudności z wymianą przemycanych w skarpetkach dolarów na rosyjskie ruble – jeszcze z podobizną Lenina. Wtedy można to było zrobić po cichutku na kaliningradzkim rynku. Proceder był nielegalny i dla obcokrajowca szczególnie niebezpieczny. Oficjalnych operacji wymiany dokonywały nieliczne banki. Przyjezdny musiał w dodatku uzbroić się w sporą cierpliwość; przy okazji poznawał radziecką biurokrację.
     Dzisiaj nad Pregołą, jak i w całej Rosji, trudno sobie wyobrazić nie tylko wielkiej ekonomii, ale i najdrobniejszego handlu na straganach bez dolarów czy niemieckich marek. Na dolary przelicza się tu wszystko: pensje, ceny luksusowych produktów, a nawet żywności. Waluta niemiecka po wprowadzeniu do obiegu euro zniknie z rynku. Okazało się, że i amerykański dolar może zniknąć z Rosji – w tym i z sąsiadującego z nami obwodu kaliningradzkiego.
     Zarówno kaliningradzcy biznesmeni, jak też zwykli mieszkańcy, dla których zarobione w Polsce czy na Litwie dolary są pokaźnym zastrzykiem finansowym, umożliwiającym przetrwanie, ze szczególną uwagą i niepokojem śledzą prasowe doniesienia.
     
     Pewex i Bieriozka
     
     Sensacyjną wiadomość o zakazie obrotem obcymi środkami płatniczymi zamieściła we wtorek gazeta Nowyje Izwiestija. Jej czytelnicy dowiedzieli się, że wkrótce może zostać wprowadzone rozporządzenie, zakazujące swobodnego obrotu zagranicznymi środkami płatniczymi, w tym amerykańskimi dolarami. Gazeta stwierdziła, iż stosowne rozporządzenie jest przygotowywane przez rosyjskie władze finansowe i w niedługim czasie dokument trafi na biurko prezydenta Putina. Przy okazji zacytowano fragment przygotowywanego rozporządzenia. Wynikało z niego, że projektodawca zamierza wprowadzić „uniwersalne międzynarodowe wymienialne czeki debetowe” – czyli znane także w Polsce, w czasach budowania socjalizmu, bony towarowe. Bony były w Polsce namiastką twardej waluty, za którą ludność mogła nabywać luksusowe wtedy towary w tzw. eksporcie wewnętrznym. Zajmowały się nim w Polsce sklepy sieci Pewex i Baltona, a w Związku Radzieckim słynne Bieriozki (gdzie można było nabywać nawet deficytowe książki wybitnych rosyjskich pisarzy, jak np. „Mistrza i Małgorzatę” Bułhakowa). Jednakże do Bieriozek obywatele Kraju Rad absolutnie nie mieli wstępu. Mogli tam kupować jedynie obcokrajowcy, których zmuszano do obowiązkowej wymiany waluty - po niekorzystnym kursie - na owe bony.
     W przygotowywanym dokumencie znalazł się stosowny zapis wyjaśniający, dlaczego pojawił się pomysł wprowadzenia bonów. Chodzi o wyciągnięcie od ludności nagromadzonych przez nią zagranicznych środków płatniczych i przeznaczenie jej na, jak to określono, „pożyteczny obrót”.
     
     To prowokacja!
     
     Po rewelacjach Nowyje Izwiestija w rosyjskich mediach pojawiły się przeróżne spekulacje. Na temat przygotowywanego rozporządzenia wypowiadają się biznesmeni, ekonomiści, w tym były minister ekonomii. Wszyscy wyrażają zdziwienie, a jednocześnie zaniepokojenie. Padły nawet stwierdzenia, iż w obecnej sytuacji dla Rosji taka decyzja mogłaby okazać się bardzo niebezpieczna.
     Pojawiły się także głosy, wypowiedziane przez poważnych ekonomistów, iż informacja zamieszczona w jednym z największych dzienników Rosji może być specjalnie spreparowaną „kaczką dziennikarską”, mającą doprowadzić do jednego – mieszkańcy, w obawie przed nieobliczalnymi decyzjami władz, wpadną w panikę i zaczną szybko wyzbywać się nagromadzonej waluty, którą przejmą rządowe struktury finansowe. Nie jest to bezpodstawne stwierdzenie, bo jak powiedziała znana ekonomistka Łarisa Pijaeszwa w radiowej audycji rozgłośni Echo Moskwy, już od kilku lat, co najmniej od roku 1995, podobne propozycje pojawiały się wśród rządzących Rosją.
     
     Zachowajcie spokój
     
     Niezależni finansiści radzą zachować spokój i nie dokonywać pochopnie operacji finansowych. Wszyscy jednak czekają na jakąkolwiek reakcję władz.
     Przedstawiciel rosyjskiego ministerstwa finansów określił prasową informację jako „prowokację”. Wypowiedział się także sekretarz prasowy wicepremiera i ministra finansów Aleksieja Kudrina, który stwierdził, że nie będzie w Rosji powrotu do jakichkolwiek bonów, ani sklepów Bieriozka. Dodał przy tym, że jedynym rosyjskim środkiem płatniczym był i nadal pozostaje rubel, który to w Rosji „bez problemów wymieniany jest na walutę innych państw”.
     Dla niektórych ekonomistów i polityków wtorkowe doniesienia prasowe to czysta „brednia”, „prowokacja”, ale dla zwykłych mieszkańców poważny sygnał. Będą teraz jeszcze uważniej przyglądać się władzy, która przecież już niejednokrotnie w ciągu ostatniego dziesięciolecia zaskakiwała społeczeństwo nie zawsze przemyślanymi, a niekiedy wręcz absurdalnymi posunięciami.

MUR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama