Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Zdziwieni?

Statki pasażerskie pływające z Elbląga i Fromborka do Kaliningradu i Bałtijska po wodach Zalewu Wiślanego mogą zacumować na długo.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie kryje zdziwienia decyzjami rosyjskich władz. Rzecznik MSZ Bogusław Majewski stwierdził, że tę sprawę należy jak najszybciej wyjaśnić.
     - Rosjanie podjęli szereg decyzji, które dla nas są nielogiczne i nie potrafimy na to znaleźć odpowiedzi, dlatego, że to, w jakim trybie to wprowadzili i w jaki sposób, wskazuje w naszej ocenie na pewien decyzyjny bałagan - stwierdził Majewski.
     Bogusław Majewski dodał, że do wyjaśnienia sprawy zaangażowano już ambasadora Polski w Moskwie oraz konsula generalnego Polski w Kaliningradzie. Majewski wiele spodziewa się też po zaplanowanym na dzisiaj spotkaniu pełnomocników granicznych Polski i Federacji Rosyjskiej w Gdańsku.
     Lakoniczne wyjaśnienia strony rosyjskiej o braku uregulowań w korzystaniu z morskich wód zalewu są co najmniej niejasne. Nic bowiem nie zmieniło się w ustawie z 1945 roku, a która dotyczy przebiegu granicy państwa czy przechodzenia przez Cieśniną Pilawską, a problemem - jak sugeruje rzecznik MSZ - jest prawdopodobnie różnica w interpretacji przepisów.
     - My na to trochę szerzej patrzymy, Rosjanie postrzegają te sprawy w pewnym zawężeniu, powiem tak: nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czy obie strony tak samo postrzegają uregulowania prawne – twierdzi Bogusław Majewski.
     Przez ponad 10 lat armatorom żeglowało się spokojnie. Pierwszy wstrząs przeżyli w październiku ubiegłego roku, kiedy wprowadzano obustronny obowiązek wizowy. Obecna sytuacja jest jednak tym bardziej niezrozumiała, ponieważ obie strony zwyczajnie na tym tracą.
     
     Zobacz także: " Rosjanie zamknęli Zalew"

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • nom i.... babki strzelil choinki nie bedzie... a chcialem dac im zarobic, wbic sie w 10osob i poplynac krajoznawczo i pocwiczyc picie taniej wodki ;p rosjanie nie robcie nam tego dajcie ludziom zarobic
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    DaReCzEk(2004-06-23)
  • Panie rzeczniku, ttrzeba wziąć połówkę, porozmawiać jak słowianie, a pewnie się dogadacie. Aleksandr
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Aleksadr(2004-06-25)
Reklama