Niedziela 22-07-2018, imieniny Marii, Magdaleny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Zdziwieni?

Statki pasażerskie pływające z Elbląga i Fromborka do Kaliningradu i Bałtijska po wodach Zalewu Wiślanego mogą zacumować na długo.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie kryje zdziwienia decyzjami rosyjskich władz. Rzecznik MSZ Bogusław Majewski stwierdził, że tę sprawę należy jak najszybciej wyjaśnić.
     - Rosjanie podjęli szereg decyzji, które dla nas są nielogiczne i nie potrafimy na to znaleźć odpowiedzi, dlatego, że to, w jakim trybie to wprowadzili i w jaki sposób, wskazuje w naszej ocenie na pewien decyzyjny bałagan - stwierdził Majewski.
     Bogusław Majewski dodał, że do wyjaśnienia sprawy zaangażowano już ambasadora Polski w Moskwie oraz konsula generalnego Polski w Kaliningradzie. Majewski wiele spodziewa się też po zaplanowanym na dzisiaj spotkaniu pełnomocników granicznych Polski i Federacji Rosyjskiej w Gdańsku.
     Lakoniczne wyjaśnienia strony rosyjskiej o braku uregulowań w korzystaniu z morskich wód zalewu są co najmniej niejasne. Nic bowiem nie zmieniło się w ustawie z 1945 roku, a która dotyczy przebiegu granicy państwa czy przechodzenia przez Cieśniną Pilawską, a problemem - jak sugeruje rzecznik MSZ - jest prawdopodobnie różnica w interpretacji przepisów.
     - My na to trochę szerzej patrzymy, Rosjanie postrzegają te sprawy w pewnym zawężeniu, powiem tak: nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czy obie strony tak samo postrzegają uregulowania prawne – twierdzi Bogusław Majewski.
     Przez ponad 10 lat armatorom żeglowało się spokojnie. Pierwszy wstrząs przeżyli w październiku ubiegłego roku, kiedy wprowadzano obustronny obowiązek wizowy. Obecna sytuacja jest jednak tym bardziej niezrozumiała, ponieważ obie strony zwyczajnie na tym tracą.
     
     Zobacz także: " Rosjanie zamknęli Zalew"

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • nom i.... babki strzelil choinki nie bedzie... a chcialem dac im zarobic, wbic sie w 10osob i poplynac krajoznawczo i pocwiczyc picie taniej wodki ;p rosjanie nie robcie nam tego dajcie ludziom zarobic
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    DaReCzEk(2004-06-23)
  • Panie rzeczniku, ttrzeba wziąć połówkę, porozmawiać jak słowianie, a pewnie się dogadacie. Aleksandr
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Aleksadr(2004-06-25)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Powrót Do Szkoły
Plecaki i tornistry
Pieczątki Firmowe
Pieczątki Trodat