Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Żuławskie kanały

Elbląg, Żuławskie kanały

Rozmowa z Władysławem Mańkutem, senatorem z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Scenariusz z ubiegłego roku powtórzył się – poprawka przyznająca dodatkowe pieniądze Żuławom przepadła w Sejmie, ale udało się ją przeforsować w Senacie…
     Dobrze by było, gdyby w ustawie budżetowej znalazł się jednoznaczny zapis gwarantujący Żuławom Wiślanym, w tym jego elbląskiej części, że są one traktowane w sposób bardzo odpowiedzialny i są na ten cel zabezpieczone stosowne środki. Stało się jednak, jak się stało. Na obradach sejmowej komisji finansów publicznych zgłoszona przez posła Jana Antochowskiego poprawka z propozycją zwiększenia pieniędzy dla Żuław Wiślanych nie została przyjęta, również i Sejm, na swoim posiedzeniu 17 grudnia, odrzucił taką możliwość. Kolejny raz należało więc tę całą operację przeprowadzić przez Senat, i to się udało zrobić. Na posiedzeniu komisji gospodarki i finansów publicznych zgłosiłem pomysł, aby część środków z rezerwy skarbu państwa przeznaczonych na spłatę zobowiązań została przekazana na elbląską część Żuław (poprawkę poparli klubowi koledzy senatora Mańkuta: Marian Kozłowski, Janusz Lorenz i Wiesław Pietrzak – red.). Poprawka jednomyślnie przeszła w głosowaniu na forum komisji, poparli ją także senatorowie podczas debaty - w głosowaniu uzyskała 78 głosów spośród 84 obecnych na sali senatorów. Wiem, że sprawa ta trafiła już z powrotem do Sejmu, została pozytywnie przyjęta przez poselską komisję finansów, ma również akceptację ministerstwa finansów. W ministerstwie zresztą zasugerowano mi, że tegoroczną pulę na zabezpieczenie przed powodzią można będzie jeszcze zwiększyć z rezerwy na zapobieganie powodzi. Wierzę, że wojewodowie: pomorski i warmińsko - mazurski podejmą dodatkowe starania, by te pieniądze uzyskać.
     
     Z poprawki ucieszą się zapewne melioranci i mieszkańcy regionu, ale w ostatnich latach dużo bardziej od elbląskich aktywni w sprawie Żuław byli posłowie pomorscy. Czy, według Pana, zaistniało już tu, na miejscu „żuławskie lobby”?
     Próbujemy się porozumieć. Pierwsza poprawka zgłoszona przez posła Antochowskiego nie przeszła; trudno mi dochodzić, dlaczego. Nie przeszła jednym głosem i szkoda, bo później z tego powodu zabrakło poparcia na plenarnym posiedzeniu Sejmu. Jeśli chodzi o wspólne działania na rzecz pieniędzy dla Żuław, to były one prowadzone. W ubiegłym roku, zabiegałem o nie np. wspólnie z pomorską senator panią Serocką. W tym roku pomorscy parlamentarzyści jakby mniej aktywnie występowali, ale w budżecie zostały dla nich zapisane potrzebne środki. Uważam, że jest wola współdziałania. Można, być może, zabiegać jeszcze bardziej aktywnie, ale sam fakt, iż udało się i w tym roku, i w ubiegłym, znaczy chyba, że myślimy o Żuławach, a przynajmniej, że moja aktywność nie idzie na darmo. Wierzę też, że wieloletni program ochrony Żuław, który został już przedłożony ministrowi Hausnerowi, a który dla województw: pomorskiego i warmińsko – mazurskiego opiewa na ponad 380 milionów złotych, może nie w całości, ale będzie realizowany, choćby po to, by całą przestrzeń regionu, łącznie z Mierzeją Wiślaną i Zalewem, udało się kompleksowo zagospodarować.
     
     Lobbing to jedno, ale przed nami batalia o unijne pieniądze na meliorację. Już dziś wiadomo, że potrzebny będzie 20–procentowy własny wkład Żuławskiego Zarządu Melioracji. Te pieniądze powinien zabezpieczyć wojewoda warmińsko – mazurski. Z moich informacji wynika jednak, że ze strony wojewody – przynajmniej na razie – zainteresowanie sprawą jest minimalne.
     Na tego typu przedsięwzięcia można będzie znaleźć pieniądze. Wierzę, że uda się zabezpieczyć potrzebne środki, choćby dlatego, że jako członek senackiej komisji spraw zagranicznych zaproponowałem, by rząd dofinansowywał duże projekty unijne, jeszcze zanim się one rozpoczną. Na pewno jednak obaj wojewodowie będą musieli działać razem, aby z tych środków skorzystać. Wierzę, że ta szansa nie zostanie zaprzepaszczona.

rozmawiała Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Do Sanownego Pana Senatora! Jako obywatel i mieszkaniec tych ziem, dziękuję Panu za dbamie o nasz region. Nie wiem dokładnie jakie są potrzeby, a wydake mi się, iż ma Pan lepsze rozeznanie. Pozdrawiam i zapraszam na wspólne żeglowanie po naszych wodach osłoniętych i morskich. Tonasz Roney
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2004-01-21)
  • Ktoś nam jednak ten Elbląg wypromuje w Europie. Oto link do ciekawej stronki o Elblagu. Fakt, Niemieckojezyczna, ale cóż, gdy wlasnej sie nie ma. :(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    oset(2004-01-21)
  • www.hans-pfau-elbing.de
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    oset(2004-01-21)
  • Pieniędzy na razie nie ma ,są tylko nadzieje....Pożyjemy, zobaczymy. Szkoda,że Pan Mańkut nie zadbał o utrzymanie województwa elblaskiego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mar(2004-01-22)
  • Tak - ten Pan bardzo WIERZY. On jeszcze tak, lecz wielu już przestało. Proszę zapytać MELIORANTÓW, co znaczy słowo MELIORACJE. A tak dla wiadomości ogółu to synonim dość szczególny słowa - ULEPSZANIE. A więc czyńmy to Panie Senatorze. Społeczność lokalna nie będzie temu przeciwna i tak jak turyści odwiedzający ten tak bardzo urokliwy zakątek Europy w pełni pochwali spożytkowane, tak tutaj potrzebnych biletów banku narodowego..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2004-01-22)
  • AM:Bój się Boga człowieku, czy ty wiesz co to jest synonim? Jest to wyraz bliskoznaczny, o podobnym znaczeniu. Melioracja synonimem ulepszania? Gdzie tu podobieństwo? Ale się ubawiłem, normalnie do łez.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ORTOFOB(2004-01-22)
  • CHŁOPIE NAMOLNY - ja nie mówię o synonimie językowy ino pojęciowym. Jak jesteś taki lotny - to powinieneś to zrozumieć. A tak poza tym mam także wykształcenie melioracyjne - wiec wiem doskonale, co można rozumieć pod pojęciem MELIORACJE. Zostań przy rz, ó i abarot. A w kwestii formalnej - co masz do powiedzenia?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2004-01-22)
  • AM: Przykro mi, ale ja zawodowo zajmuję się językiem polskim. I będę namolnie zwracał uwagę na błędy i lapsusy językowe. Znajomość ortografii obowiązuje wszystkich, nawet wykształconego melioranta. Dla ogółu publiczności: MELIORACJA - zabiegi techniczne wykonywane w celu trwałego polepszenia zdolności produkcyjnych gleb. Rozróżnia się: melioracje rolne (najszerzej stosowane) oraz melioracje miejskie i melioracje leśne. Melioracje rolne dzielą się na: - wodne (podstawowe - regulacja rzek, budowa kanałów, wałów ochronnych, zapór i zbiorników wodnych, oraz szczegółowe - odwadnianie gleb podmokłych za pomocą kanałów, drenowania lub kretowania oraz nawadnianie gleb suchych za pośrednictwem rowów, ciągów drenarskich itp.), - agrotechniczne (agromelioracje), - fitotechniczne (fitomelioracje). W warunkach klimatycznych Polski, ze względu na zmienny stan wilgotności gleby w ciągu roku, stosuje się zarówno odwadnianie, jak i nawadnianie gleb. (Encyklopedia WIEM) A w sprawie poprawki: Poczekajmy na zakończenie procesu legislacyjnego ustawy budżetowej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ORTOFOB(2004-01-22)
  • Jeśli dobrze pamiętam, również w ubiegłym roku w ustawie budżetowej na 2003 rok Senatorowi Mańkutowi udało się wprowadzić poprawkę zwiekszającą środki na Żuławy Elbląskie o ponad 6 mln zł. Stąd pytanie - co robią nasi posłowie, jeśli nie potrafią zadbać w Sejmie o nasze Żuławy. Gdyby nie senat i senator Mańkut nie byłoby tak potrzebnych środ
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Obserwator(2004-01-22)
  • AM: zarzucasz innym, a sam co powiedziales "na temat"? tez zmeliorowany
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2004-01-22)
  • ORTOFOB - no chylę czoło przed takim zalewem wiedzy z dziedziny. Widzisz Kuchanienki - ja jestem typowym wytworem technokratycznego socjalizmu, którego niuanse językowe i subtelności savoir-vivre u - były kwiatkiem do kożucha ciecia na posadzie a sierżanta spod Lenino. Co do Żuław uważam ze tak niepowtarzalne miejsce ma za mała oprawę i dbałość władz, które tego miejsca nie rozumieją i nie czują. Vi de obraz i stan melioracji żuławskich i wszystkich budowli i urządzeń towarzyszących temu tak niepowtarzalnemu miejscu. Nie wiem, kto jest autorem ostatnio wydanego doskonałego albumu fotograficznego - ale ta właśnie publikacja w mistrzowski wręcz sposób ukazuje piękno tej krainy. Ja i zapewne wielu innych spędzałoby z dzika rozkoszą wiele godzin na penetracji drogą wodną ogromnej sieci kanałów. W wielu krajach Cywilizowanej Europy tego rodzaju atrakcje są na porządku dziennym i dostarczają niezłej kasy mądrze myślącym samorządom.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2004-01-22)
  • AM: Moja wiedza melioranta pochodzi z podanego wyżej źródła a nie z głowy.Może kiedyś :-). Album o Żuławach wydał Marek Opitz z Nowego Dworu Gdańskiego (www.opitz.pl). Tak na marginesie strona rewelacyjna. Co do stanu budowli hydrotechnicznych i innych na Żuławach to szkoda pisać. Miejmy nadzieję, że pieniądze zdążą przyjść na czas.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ORTOFOB(2004-01-22)
Reklama