Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 25-11-2017, imieniny Katarzyny, Erazma
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Szpital Miejski ul.Komeńskiego Szpital Miejski ul.Komeńskiego

Aktywnie, rowerowo i z pasją

 
Elbląg, Aktywnie, rowerowo i z pasją fot. archiwum prywatne Olgi Stolarskiej
Rek

Praca, dom, dom, praca. Dla wielu z nas tak właśnie wygląda codzienność. Czy można dodać do niej coś więcej? Olga „Ori” Stolarska, na co dzień pracująca w urzędzie, udowadnia, że tak. To ona zapoczątkowała „Elbląskie Alleycat’y”, czyli rowerowe rajdy na orientację. Jak sama mówi z uśmiechem, „zrobiła to raz i jakoś to poszło”.

Marta Wiloch: – Jak zrodziła się idea „Elbląskich Alleycat’ów”?
     
Olga Stolarska: – Pomysł powstał dość szybko, to była spontaniczna decyzja. Zobaczyłam filmik zamieszczony w internecie [z zawodów rowerowych w Londynie – przyp. red.] i pomyślałam, czemu by tego nie zrobić właśnie tutaj, w Elblągu. Poza tym od około piętnastu lat działam w harcerstwie, w pewnym momencie, w moim dorosłym życiu zabrakło mi tej aktywności, którą ono we mnie zaszczepiło. Przemyślałam, jak to zorganizować, ogłosiłam się na elbląskim forum rowerowym i …jakoś to poszło (uśmiech).
     
     – Czy spotkała się Pani na początku z jakimiś opiniami z męskiej strony?
     
– Nie odczułam wprost jakichś negatywnych opinii, ale może byli trochę zdziwieni, że to akurat kobieta coś takiego wymyśliła oraz zrobiła (śmiech). Nie chciałabym jednak przeceniać swoich zasług, ja to zrobiłam raz, pomysł się spodobał i Alleycat zaczął żyć własnym życiem.
     
     – W grupie osób jeżdżących na rowerze kobiety stanowią mniejszość. Czy istnieje coś takiego, jak „specjalne traktowanie”?
     
– Ogólnie w grupie jest trochę różnicowanie, głównie pod takim względem, że panowie starają się o nas dbać i pomagać nam, tym samym potwierdzają to, że jesteśmy tą słabszą płcią i że trzeba nas szczególnie traktować, co nie zawsze jest potrzebne. Ale nie ma co przesadzać, nie pojawiają się też jakieś negatywne reakcje i komentarze.
     
     – Skąd wzięła się u pani pasja do jazdy na rowerze?
     
– Myślę, że to wynika głównie z dzieciństwa. Jeździłam z rodzicami na wycieczki po okolicy, np. nad rzekę Nogat. Potem rower został odłożony na bok, ale jako dorosła osoba w pewnym momencie zatęskniłam do niego. Oprócz tego, że jeżdżę rekreacyjnie, to rower jest moim środkiem transportu i nawet kiedy jest bardzo zimno, a chcę się przemieścić z punktu A do punktu B, rower jest dla mnie najlepszym rozwiązaniem. Kiedy mam wolny czas, lubię coś robić, staram się aktywnie wypoczywać. Ostatnio bawię się w coś takiego jak Geocaching. Polega to na odszukiwaniu skrzynek, nazwijmy je „skarbami”, za pomocą odbiornika GPS. Są one tak schowane, że zwykły przechodzień ich nie zauważy, czasami trzeba rozwiązać zagadkę. Jest to świetna zabawa, przedstawia ciekawe miejsca.
     
     – Mówi się, że nie ma złej pogody, są tylko źle ubrani rowerzyści. Co więc założyć, żeby uniknąć problemów teraz, gdy pogoda jest dość zmienna?
     
– Dokładnie tak jest, ta sama zasada tyczy się motocyklistów. Posiadam prawo jazdy kategorii A, dlatego wiem, jak ważne jest dopasowanie stroju. Jeśli ktoś chce uprawiać taką bardziej sportową, profesjonalną formę jazdy na rowerze, może wtedy pomyśleć o zakupie odpowiedniego stroju, nie jest to aż tak duży wydatek. Zwykłe, codzienne ubrania także się nadają. Można nawet jeździć na szpilkach, znam osobiście panie, które właśnie tak jeżdżą do pracy.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Nie wspomaga rodzimego środka transportu jakim jest mzk !! Powinna trafic na czarna liste ludzi którzy nie chcą się zrzucic do budżetu miasta
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    tupo(2012-04-16)
  • no wszystko ok - ale czy ta panienka nie zna pięknego języka polskiego - rowerowy przełaj miejski lub inne określenia chyba bardziej oddają nasz polski survival rowerowy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MiejscowyAborygen(2012-04-16)
  • .. , bo survival to akurat polskie słowo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-16)
  • Gdzie to się odbywa i kiedy. Bo chcę sie zapisać??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-16)
  • Alleycat'y odbywają się co miesiąc. Kolejny alleycat odbędzie się w maju. Ogłoszenie daty zawodów na stronie forum www.rowerowe.elblag.pl w kategorii EINO. Alleycaty są zawodami z założenia niekomercyjnymi. Lecz od niedawna zainteresowało się nimi miasto i co 3 miesiące: marzec, czerwiec, wrzesień, grudzień organizowane są przez miasto Elbląg i udział jest wtedy bezpłatny. Bo normalnie za udział płaci się "bagatela" 5zł.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-16)
  • Dlaczego część rowerzystów jezdzi po jezdni a maja obok pas dla rowerów, to mocno utrudnia ruch i stwarza niebezpieczeństwo wypadków !?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-16)
  • Aborygen, czasem jak coś. .. z tą "panienką" to lekko przesadziłeś. Troszkę szacunku do kobiet a taką z krwi i kości jest Ori.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Tomar66(2012-04-16)
  • a bo miejscowy aborygen to chłopczyk i go jeszcze szacunku do kobiet nie nauczono.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wredny :)(2012-04-16)
  • Scezki rowerowe koncza sie nagle i pojawiaja niespdziewanie, zero ciaglosci ruchu i te krawezniki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    eos(2012-04-16)
  • aborygen syn pnienki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-16)
  • Olgę to ja znam jeszcze z Desantu i powiem wam solidna firma a słów "nie da się" to chyba nie poznała a już na pewno nie stosuje
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jan Kanty-Pawluśkiewicz(2012-04-16)
  • bredzicie młodzi i do tego jeszcze nie na temat
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-16)
Reklama