Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

W drogę W drogę

Feminizm zawitał do Elbląga

Elbląg, Feminizm zawitał do Elbląga

Profesora Środa nie każdemu dobrze się kojarzy. To przecież feministka. Ta paląca staniki, wrzeszcząca, brzydka i nieposiadająca rodziny kobieta. Tak właśnie pojmowana jest Magdalena Środa, tak postrzegane są przedstawicielki ruchu feministycznego w naszym kraju. Myślę, że swoim wystąpieniem w elbląskiej bibliotece profesora (nie profesorka, bo to zdrobnienie od żeńskiej formy słowa profesor) obaliła wiele złych mitów na temat feministek i jednocześnie poruszyła wiele istotnych dla Polek kwestii.

Magdalena Środa mówiła nie tylko o kobietach i nie tylko o feminizmie, jednak naturalnie to właśnie te tematy były w czasie trwania dyskusji podejmowane najczęściej. Kobieta, dzięki której polski feminizm nabrał nowego, naukowego (a więc poważnie traktowanego), ale jednocześnie bardziej ludzkiego wymiaru, opowiadała o sytuacji Polek na rynku pracy, o ich obecności (a raczej nieobecności) w polityce, o aborcji, ale i eutanazji i godności człowieka. Ta charyzmatyczna, ale jednocześnie opanowana, pełna zrozumienia i empatii oraz posiadająca ogromną wiedzę oraz erudycję kobieta spotkała się z gorącym przyjęciem przez większość uczestników Salonu „ Polityki”. Jej słowa dały wielu do myślenia. Być może po powrocie do domów wielu słuchaczy wciąż analizowała przesłanie Środy.
     Zastanawiające, jak bardzo kobiety w Polsce są nieświadome swoich ograniczeń i jednocześnie jak mało jest wśród nich solidarności, która mogłaby zdziałać tak wiele. To wielki problem, z którym borykają się feministki. Nie ma co ukrywać, także we własnym gronie często nie potrafią odnaleźć konsensusu. Tymczasem, gdyby kobiety potrafiły mówić głośno i wspólnie o sprawach, które je dręczą (co niekoniecznie znaczy przecież, że muszą reprezentować te same poglądy), łatwiej byłoby poruszyć je na arenie ogólnopolskiej. Dlaczego tak mało mówi się o problemach kobiet? Być może właśnie z braku solidarności, o czym również mówiła prof. Środa. Nie głosujemy na siebie, nie wspieramy się, a jest wręcz odwrotnie. Kobiety, zamiast popierać siebie nawzajem, ograniczają się wzajemnie, szukają w koleżankach wad i niedociągnięć, a czasem nawet knują. Skąd taki brak wspólnoty? Odpowiedź na to, według Magdaleny Środy, jest prosta. My, Polki, nie mamy wspólnej historii, pamięci, która pozwalałaby się nam czuć jednością. Samotnie pracowałyśmy dla rodzin, mężów, utrzymywałyśmy domy, gdy oni WSPÓLNIE walczyli o kraj, o przyszłość czy wolność. Mężczyźni nauczyli się działać razem. My jeszcze tego nie potrafimy.
     O ten problem rozwija się wiele innych. To brak solidarności jest powodem, dla którego tak mało mówi się o prawdziwych kłopotach Polek, o ich podejściu do wielu spraw. Dlatego właśnie tak rzadko nawet na problemy samych kobiet nie patrzy się przez pryzmat kobiecego myślenia. Polki, według Magdaleny Środy, nie buntują się. Nie próbują forsować swojego zdania. Wszystkim, także samym Polkom wydaje się, że „kobieta zawsze sobie poradzi”. Ominie prawo i, w razie czego, zapłaci za tabletkę poronną, wyprowadzi się od męża-pijaka do matki i jakoś przeżyję za pensję niższą od tych, jakie otrzymują jej koledzy. Zamiast zaprowadzić dziecko do przedszkola, których jest o wiele za mało i nie starcza miejsc dla wszystkich, zrezygnuje z kariery zawodowej albo za prawie całą pensję zatrudni niańkę. Czy musi tak być? Niekoniecznie. Można to zmienić, ale to zależy tylko od nas samych. Od kobiet.
     8 marca, w Dzień Kobiet, powraca temat feminizmu. To już tradycja, że, między innymi dzięki feministycznym Manifom mówi się znów o prawach i problemach kobiet. Jakie one naprawdę są? Czego my, kobiety, chcemy, oczekujemy? O tym właśnie powinnyśmy mówić. Nie możemy bać się zabierania głosu, musimy zdobyć się na odwagę i zacząć głośno wypowiadać się na tematy, które nas dotyczą, mówić o problemach, które chcemy zmienić. Wizyta prof. Środy w naszym mieście może stać się zachętą dla wielu elblążanek do myślenia o sytuacji kobiet w naszym kraju i o tym, co jeszcze można zmienić na lepsze. Razem, a nie osobno. I na tym właśnie polega „ten straszny feminizm”. Na wspólnym działaniu i odwadze. Na tym, by móc razem budować Polskę, która przecież jest kobietą!

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Był to jeden z niewielu Salonów Polityki, w którym miałam okazję uczestniczyć i powiem, że warto było. Relację również bardzo pozytywnie odebrałam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-03-07)
  • Może i Polska jest kobieta, ale napewno nie jest feministką. Polska jest matką wszystkich Polek i Polakow
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Miska i Misiek(2009-03-07)
  • Rzeczowe spotkanie. Prof. Środa jak zwykle z klasą. Więcej takich gości.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    el(2009-03-07)
  • poruszyła wiele istotnych dla Polek kwestii. - co ona tam wie :))
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-03-08)
  • i jeszcze: + za mężczyzn, którym odebrano szansę bycia rycerzami i dżentelmenami + za mężczyzn, z którymi żony konkurują zamiast wspierać + za mężczyzn, na których zrzuca się winę za cało zło tego świata + za dzieci, którym brakuje w domu kontaktu z matkami + za dzieci, które zmusza się do zaspokajania ambicji matek + za porzucone dzieci, które były dla matek mniej ważne od kariery + za dzieci, którym ze względu na "prawo kobiety do wyboru" nie dano się narodzić + za kobiety, którym wmówiono, że "ich macica, ich sprawa" + za lekarzy, których zmuszono do współudziału w mordowaniu nienarodzonych + za rodziny rozbite, bo "mnie też się coś od życia należy" + za rodziny rozbite w imię "prawa do miłości" + za homoseksualistów, którym matki nie potrafiły zaprezentować pozytywnego obrazu kobiecości + za pracodawców, których sterroryzowano ustawodawstwem wspierającym "równouprawnienie"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    TA(2009-03-08)
  • To było najlepsze co ostatnio zaproponowało nam miasto:) Dziękuję za tę wizyte, dziękuję prof. Środzie!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    feministka(2009-03-08)
  • "katolicyzm nie wspiera bezpośrednio, ale też nie sprzeciwia się przemocy wobec kobiet. Istnieją jednak pośrednie związki, poprzez kulturę, która jest silnie oparta na religii". Początkowo Środa zaprzeczyła tym doniesieniom; następnie przyznała, że mogła użyć podobnych słów, ale wynikało to z niedoskonałej znajomości angielskiego. W rezultacie nacisku mediów premier Marek Belka postanowił ukarać Środę: pełnomocniczka miała stać się podsekretarz stanu w Ministerstwie Polityki Społecznej. Magdalena Środa oceniła ten pomysł jako "cios w urząd i prawa kobiet" i zagroziła dymisją; premier ustąpił. Magdalena Środa została odwołana ze stanowiska pełnomocniczki przez premiera Kazimierza Marcinkiewicza 4 listopada 2005.Skoro nie zna angielskiego to po co zabiera głos?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-03-08)
  • Ta feministka, zwolenniczka mordowania nienarodzonych dziec, powinna zostać obrzu- cona jajami. Won z Polski.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    katolik(2009-03-08)
  • A mnie pozytywnie nastraja fakt, że ludzie podobni pani Środzie potrafią reprezentować swoje poglądy, nie zawsze zbieżne z oczekiwaniami i trendami reprezentowanymi przez większość społeczeństwa. Je publicznie reprezentować, nie bacząc na tak mało tolerancyjne i konformistyczne społeczeństwo polskie, którego znakomita większość reprezentuje dość niewyszukane poglądy rodem z kruchty kościelnej i akademii pierwszomajowej. Zadziwiający jest jednak fakt zbieżności tych dwóch wyznań w większości prawd objawionych i jedynie słusznych, pomijających całkowicie odmienności poglądów innych ludzi niedających się wpisać w ramki wyznawcy religii lub dekalogu partyjnego. Nie muszę się zawsze z Panią Środą zgadzać, lecz szanuję jej postawę i nonkonformistyczny stosunek do wielu prawd objawionych, wysnutych jedynie z ideologii.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2009-03-08)
  • o tak, katoliku. zapomniałeś, że podstawą Twojej religii jest miłość do bliźniego i wybaczanie mu?:) haha, chyba wolę ateistów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    agnostyczka(2009-03-09)
  • Katoliku! A może uderzysz się w piersi i chociaż przed własnym sumieniem przyznasz, jak to jest z tym przestrzeganiem przez ciebie zasad wiary katolickiej ! Oj! po tym wpisie to wydaje mi się, ze jesteś trochę jak te słuchaczki radia ojca dyrektora i chyba nie mylę się!A Pani prof. Środa ma odwagę być po prostu "sobą" A w nawiązaniu do tematu wiary, to Ś. p. Prof. Religa też powinien być chyba spalony na stosie! Przyznał się głosno, że jest ateistą i bedzie miał świecki pogrzeb. A co na to ludzie, którym uratował życie? Czy jedynym kryterium oceny wartości czowieka jest to, ze jest, bądź nie jest katolikiem ?Że ma nieco inne zdanie niż nasze władze Kościelne. Ilu "katolików " odsiaduje wieloletnie wyroki za morderstwa i napady ? Zastanówmy sie nad tym zanim kogoś oplujemy !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Też katoliczka(2009-03-10)
  • brawo katolik za odwagę i obronę tych najbardziej niewinnych z niewinnych, tych nienarodzonych, tych mordowanych w majestacie prawa, a własciwie pseudoprawa tak bliskiego dla wszystkich aborygenopodbnych. Jak wy tą środę kochacie, po prostu należycie do tej samej kategorii moralnie zdegradowanych istnień człekokształtnych dla których zabicie dziecka to to samo co splunięcie na chodnik.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    prawosławny(2009-03-11)
Reklama