Środa 19-12-2018, imieniny Dariusza, Urbana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Mamo, nie chcę do przedszkola!

Elbląg, Mamo, nie chcę do przedszkola!

Wrzesień i październik to miesiące trudne dla wielu rodziców małych dzieci. Maluchy, pamiętając wakacje i słodkie chwile spędzone z ukochanymi mamami i tatusiami, nie mają ochoty na powrót do codziennej, przedszkolnej rutyny. Jak im i sobie to ułatwić?

Problem rozpoczyna się zazwyczaj razem z nieprzyjaznym dźwiękiem budzika, a najgorzej jest w poniedziałek. „Ja nie chcęeee” krzyczy zrozpaczony maluch, a rodzice pospieszają go, by szybciej wstawał i nie robił scen. Wszystko ma być szybko, bo przecież dorośli spieszą się do pracy, nie ma czasu na bzdury. Warto jednak zrobić inaczej. Nastawić budzik na kilka minut wcześniej by dać przynajmniej kilka minut dziecku na rozbudzenie się, chwilę przytulenia do mamy, czy nawet na krótką bajkę z ulubionej książeczki. Przyjemny poranek na pewno ułatwi wyjście do przedszkola!
     Ważne, by wyjście do przedszkola nie było powiązane z ciągłym poganianiem, stresem i niepotrzebną nerwowością. Lepiej wstać chwilę wcześniej i iść do placówki spokojnym krokiem niż biec ciągnąć płaczącego malucha za sobą.
     Ogromnie istotne są także rozmowy dzieci z dorosłymi. Zastanówmy się, czy niepotrzebnie nie nastawiamy dziecko przeciwko przedszkolu? Czy nie straszymy go tym miejscem? „Jak będziesz się tak zachowywać to nawet w sobotę będziesz chodzić do przedszkola!” niejeden dorosły w ten sposób reaguje na złe zachowanie malucha. To przecież jest najgorsze, co możemy zrobić. Dziecko zrozumie, że przedszkole to kara za złe zachowanie. A kara nie może być przecież przyjemna. Przedszkole ma być przyjemnością, spotkaniem z przyjaciółmi, zabawą, a nie karą! Musimy rozmawiając o przedszkolu podkreślać jego zalety, przypominać o kolegach i koleżankach, zabawach i zabawkach, a nie straszyć tym miejscem.
     Jeśli dziecko bardzo przeżywa każde wyjście do przedszkola, poświęćmy mu parę minut na rozmowę. Spytajmy, dlaczego nie chce tam chodzić? Czy problem leży w nieprzyjemnych paniach, a może dzieciach? A może jest jeszcze coś innego? Gdy zrozumiemy sedno problemu, warto porozmawiać z nauczycielkami w przedszkolu by wspólnie rozwiązać kłopot. Nierzadko opiekunki doskonale wiedzą, co zrobić, by ułatwić rodzicom i dzieciom trudne chwile. Potrzebna do tego jest jednak wola obydwu stron. „Lubię, gdy rodzice przychodzą do mnie z pytaniami, bo wiem, że im zależy na dobru dziecka. Czasami rozmawiamy i pół godziny próbując rozwiązać problem, nierzadko spotykamy się po godzinach pracy, a czasem nawet w soboty” mówi Ania, nauczycielka w jednym z elbląskich przedszkoli. Zaufajmy pracownikom przedszkola, uwierzmy w ich doświadczenie i w to, że naprawdę chcą dla naszych dzieci jak najlepiej.
     Bardzo ważny jest również czas spędzany wspólnie z rodzicami. Dziecko musi wiedzieć, że mama i tata mają dla niego wolne chwile i chętnie się z nim bawią. Maluch, który ma poczucie niedosytu jeśli chodzi o godziny spędzone z rodzicami będzie chciał wyrwać je chociażby przed drzwiami przedszkola. Wtedy będzie próbował zwrócić na siebie uwagę i być w centrum zainteresowania rodziców. Gdy będzie natomiast zdawać sobie sprawę, że po przedszkolu rodzice wybiorą się z nim na spacer, wspólnie porysują albo opowiedzą mu bajkę, na pewno chętniej rozstanie się z dorosłymi na te parę godzin.
     Rozmawiajmy z naszymi dziećmi, spędzajmy z nimi czas, słuchajmy ich. Wtedy na pewno łatwiej będzie nam zrozumieć problem przedszkolny i wkrótce on zapewne zniknie. Jeśli tak się nie stanie, warto poprosić o pomoc specjalistów. Najpierw kadrę przedszkolną, a jeśli to nie pomoże, być może psychologa zajmującego się małymi dziećmi.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Ostatnio na zebraniu w przedszkolu rodzice cały czas byli poddawania krytyce przez kadrę nauczycielską, a to mamy paniusie, a to rodzice okropni pracować nie dają i tylko się ciągle o coś czepiają, tylko by się ciągle pytali o te swoje dzieci, a tu nie ma niby najmniejszej potrzeby. Uważam, że w dzisiejszych czasach bardzo ważna jest umiejętność komunikacji i dostosowania się do innych ludzi. Brakuje widocznie nauczycieli takich jak P. Ania. Uważam, że przedszkole do którego chodzi moje dziecko jest dość dobre, ale brakuje tego czegoś głównie komunikacji i chęci współpracy z rodzicami, a rodzice są traktowani jak wrogowie przez całą kadrę nie tylko nauczycielską. A może jest strach, że zobaczą za dużo. W dzisiejszych czasach umiejętność współpracy i komunikacji jest bardzo ważna również po to aby wszyscy nawzajem se ze sobą dobrze czuli: dzieci, nauczyciele, rodzice, a wszystko będzie dobrze i to wszystko dla dobra dzieci. Ważne jest również wzajemne zaufanie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ...........(2010-09-20)
  • przeżyłam koszmar chodzenia dzieci do przedszkola bały sie pani. ginęly w grupie były samotne, ale nie o tym dzis są dorosłe mam wnuki uważam ze nic sie nie zmieniło a nalezało by zrobić przedszkola o małej ilości dzieci w grupie więcej tzw piastunek osób wykonujących pracę z powołania patrzeć na dziecko jak na istote a nie przez pryzmat pieniedzy i dotacji. za duże grupy za mało osób z sercem za mało miłości a przecież to nasza przyszłość
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    babcia(2010-09-21)
  • Po moich obserwacjach musze stwierdzic ze dzieci np 3 latki nie sa nauczone i przygotowane przez rodziców do chodzenia do przedszkala. Dzieci nie umieją samodzielnie jesc, umyc rak twarzy, skorzystac z toalety itd. myslę ze mimo wszystko takie przygotowanie należy do rodziców a nie do personelu przedszkola.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-21)
  • Po moich obserwacjach musze stwierdzic ze dzieci np 3 latki nie sa nauczone i przygotowane przez rodziców do chodzenia do przedszkala. Dzieci nie umieją samodzielnie jesc, umyc rak twarzy, skorzystac z toalety itd. myslę ze mimo wszystko takie przygotowanie należy do rodziców a nie do personelu przedszkola.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-21)
  • Moje dzieci od maleńkości nastawiane były pozytywnie do przedszkola. Przedszkole przedstawiałam im w samych superlatywach i nie miałam problemów jak zaczęły chodzić do 3-latków. Panie stanęły na wysokości zadania i były jak" druga mama" dla maluszków (piszę o przedszkolu nr 23 na ul. Płk. Dąbka). Fakt, że rodzic też musi przygotować dzieci do przedszkola, tzn. nauczyć ubierania, wołania siku i jedzenia przynajmniej łyżką.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    passat74(2010-09-23)
  • Do Pani. .. .. nie wierzę, że ktoś na zebraniu krytykował Rodziców, to jest Pani wymysł. Cały personel przedszkola jest bardzo zaangażowany w pomocy 3 latkom, aby przetrwać ten trudny okres. Najwięcej zależy od nastawienia rodziców. Dziecko, musi mieć zapewnienie, że Rodzice je odbiorą. Nie straszyć, że jak będziesz niegrzeczny to cię tam zostawię. Ze na leżaczkach tylko odpoczywa, a potem idzie do domu itp. Trzeba współpracować w tym trudnym okresie z nauczycielką. W ciagu dnia już super się bawią, a nawet pokazują, ,różki", a to świadczy, że się dobrze czują. W pracy z dziećmi trzeba mieć, ,to coś", bez tego nie można pracować. To nie jest lekka ani łatwa praca, trzeba kochać dzieci i tyle. A Rodzice muszą mieć pelne zaufanie do nauczyciela i widziec w nim przyjaciela swojego dziecka, a nie wroga. Nikt nie chce źle. Z dziećmi jest super, gorzej czasami z Rodzicami. Czasami trzeba się zastanowić, czego Państwo oczekujecie od przedszkola. Zawsze było i jest w grupach dużo dzieci, ale to nie w tym problem. Małą liczbę mogą mieć tylko prywatne przedszkola, ale tam wiele innych dodatkowych zajęć/ciekawe, kiedy one to wszystko robią, czy dziecko ma czas na zabawę/ ale i za inne pieniądze. Przepraszam, że o pieniadzach, ale w dyskusji też jest o nich mowa. Przedszkole jest za 300,a opiekunka za ile? Przedszkole ma fachową kadrę, dobre wyżywienie i ponosi ogromną odpowiedzialność za powierzone dzieci. Inezka
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-25)
  • Inezka ma rację!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mama przedszkolaka(2010-09-26)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naklejki na meble
Fototapety z końmi
Fototapeta fizelinowa 320x148 cm - Samolot
Fototapety z motoryzacją