Niedziela 19-08-2018, imieniny Jana, Bolesława
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Żółty M8C przy placu Grunwaldzkim Żółty M8C przy placu Grunwaldzkim

Zaskoczyć, obezwładnić i uciec

Elbląg, Zaskoczyć, obezwładnić i uciec Na zajęciach (fot. AD)

Na kursie samoobrony panie uczą się przewrotów, chwytów, uderzeń i kopnięć, które w sytuacji zagrożenia mogą pozwolić na zaskoczenie napastnika i unieszkodliwienie go, choć na parę chwil. Zyskają czas potrzebny na ucieczkę i wezwanie pomocy. Dodatkowo panie zostały dziś (16 grudnia) „uzbrojone” w ręczne miotacze gazu. To prezent od redakcji portElu.

Od miesiąca, dwa razy w tygodniu, grupa pań w różnym wieku trenuje pod okiem mł. asp. Jakuba Sawickiego z KMP w Elblągu. Uczą się, jak upadać, by nie zrobić sobie krzywdy, jak uderzać, by unieszkodliwić napastnika, jak unikać zadawanych ciosów. Wszystko po to, by w sytuacji zagrożenia dać sobie kilka chwil na oddalenie się i wezwanie pomocy.
     - Uczę jak się bronić, jak zareagować, jak szybko obezwładnić napastnika. Nie robię z pań Bruce’a Lee. Są to podstawowe techniki, które pozwalają kobietom poradzić sobie z napastnikiem, nawet większym, silniejszym od siebie. Chodzi o to, by potrafiły odeprzeć atak na zasadzie szybkiego obezwładnienia i oddalenia się, wejścia do najbliższego sklepu, gdzieś, gdzie są ludzie i wezwania pomocy – takie są założenia instruktora, które realizuje na zajęciach.
     Na początek wielokrotne powtórzenia przewrotów – w przód i w tył. Nauka upadania, ale tak, by nie zrobić sobie krzywdy, np. nie złamać ręki. Panie uczą się też zadawania ciosów, które dzielnie przyjmuje mł. asp. Jakub Sawicki. Instruktor wskazuje czułe miejsca, na które należy przeprowadzić atak. Panie szybko się uczą i przechodzą od uderzeń w szyję, nos, oczy, przez duszenie, kopnięcia, aż do sprowadzenia „napastnika” na ziemię.
     - Zajęcia bardzo mi się podobają – mówi Marta. - Uczę się przede wszystkim upadków, chwytów, reagowania na czyjeś zaczepki. Można wyuczyć się jakiegoś mechanizmu, który być może pozwoli nam uratować swoją skórę w sytuacji zagrożenia. To, czego się tu nauczę poprawi mi samopoczucie – dodaje. - Nigdy nie miałam do czynienia z agresją wobec mojej osoby, ale wydaje mi się – mam nadzieję, że byłabym bardziej pewna siebie i być może umiałabym się zachować.
     Z uczestnictwa w zajęciach zadowolona jest także Ania: - Uczę się tu samoobrony. Mam nadzieję, że w sytuacji zagrożenia, na ulicy, będę potrafiła w miarę możliwości wyjść z tego cało. Zajęcia odbieram bardzo pozytywnie. Jest tu fajna atmosfera, fajne koleżanki i instruktor. Zazwyczaj kobiety nie mają nabytych umiejętności walki – wskazuje. - Nie trenowałam wcześniej, co najwyżej chodzę na basen, czasem biegam. Na takim kursie jestem pierwszy raz.
     Na zajęciach panie mają nauczyć się bronić, a nie stawać do walki z napastnikiem. Chodzi raczej o to, by go zaskoczyć i obezwładnić. Dlatego instruktor duży nacisk kładzie na powtarzanie ćwiczeń. Panie mają zapamiętać reakcje, odruchy, który w razie niebezpieczeństwa zadziałają na ich korzyść.

 


     Dziś (16 grudnia) uczestniczki kursu otrzymały ręczne miotacze gazu. Prezenty przekazał Włodzimierz Gęsicki, wydawca Elbląskiej Gazety Internetowej portEl.: - Oby nie musiały panie ich używać – życzył dzielnym kursantkom.
     - Zajęcia są po to, by podnosić poczucie bezpieczeństwa wśród pań. Myślę, że gaz pieprzowy jest dobrym środkiem do tego, by poczuły się pewnie – dodał mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Wiadomo, że kobieta w starciu z napastnikiem o wiele od niej silniejszym ma mniejsze szanse. Być może pojemnik z gazem pomoże. My, jako Policja, mamy nadzieję, że panie nie będą musiały go użyć. Jeśli jednak zdarzy się inaczej – taki prezent zwiększy szansę na wyjście cało z opresji.
     
     
***
     Kurs samoobrony dla kobiet, już po raz kolejny, organizuje Komenda Miejska Policji w Elblągu wraz z Elbląskim Centrum Mediacji i Aktywizacji Społecznej. Zajęcia rozpoczęły się 22 listopada spotkaniem z psychologiem. Dwa razy w tygodniu panie ćwiczą w sali judo MOS przy ul. Kościuszki. Siódme poty wyciska z nich mł. asp. Jakub Sawicki, instruktor taktyki i technik interwencji policyjnych. I tak przez ok. dwa miesiące. Udział w kursie jest bezpłatny.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Jeśli ktoś się obroni, to policja zadba o to by z poszkodowanego zrobić winnego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ssssss(2010-12-16)
  • Brawa dla Centrum Mediacji! Oby więcej takich akcji! Pozdrowienia!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Blument(2010-12-17)
  • Kiedy będzie następny kurs?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    chętna...na kurs :)(2010-12-17)
  • kto mieczem wojuje ten. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-12-17)
  • Ta Pani w żółtej koszulce na głównym zdjęciu źle stoi, wystarczy ją lekko popchnąć i się przewróci do tyłu. .. Ps. Najważniejsze jest psychika; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    laik(2010-12-17)
  • Samoobrona dla Pań, które nie uprawiają sztuk walki na co dzień jest stratą czasu. Przecież tej Pani w żółtym wystarczy machnąć czymś przed nosem dla zmyłki po czym kopnąć w krocze. Dla Pań polecam gaz pieprzowy, paralizator.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ktosław(2010-12-17)
  • do ktoslaw. .strata czasu to jest siedziec i pierdziec w stolek i jeczec jak nam nie dobrze. .. a po drugie nie odrazu Rzym zbudowano, wiec nauka napewno nie pojdzie w las. .. .. Brawo dla Pan za checi !!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zimowy32(2010-12-17)
  • Moim zdaniem taki kurs kobiecie może troche pomóc ale i tak w starciu z mężczyzną nie ma szans. Dostanie dwie bomby na twarz i upadnie. Kobieta jest po prostu delikatniejsza a jedyna skuteczna bronią dla niej jest podręczny gaz pieprzowy itp. No chyba że kobiecina chodzi na regularne treningi samoobrony ale nie takie jak te policyjne raz na rok. Mimo wszystko sparing kobieta 50-60kg a mężczyzna 100kg wiadomo jak się skończy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    osfedg(2010-12-17)
  • Nie oceniam negatywnie postawy Pani w żółtym, nie jest tak źle. Biodra "patrzą" do kamery a powinny na tego pana, prawa noga jeszcze ciut do tylu - wspieta na palcach. Rece wysoko, troche tułów odsloniety, no ale tu by trzeba bylo sie juz troche przygarbic. Poza tym to tylko zdjecie, w ruchu widac o wiele lepiej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mmaniak(2010-12-17)
  • brawo, super akcja
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-12-17)
  • Tylu damskich bokserow zabira glos, ze kobiety nie maja szans. Nic dziwnego, ze kobiety sie ucza jak z takimi gentemenami sobie poradzic.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    buractwowon(2010-12-19)
  • Widać, że niektórzy piszą tu aby pisać i nic o sztuce samoobrony nie wiedzą. Kobita na fotce nie stoi źle. Biodrami nigdy do napastnika się nie stoi bo wystarczy, że ktoś pchnie do tyłu i się leci. Boczna pozycja jest stabilniejsza i ogranicza powierzchnię ciała, w którą można uderzyć. Ręce też nie są źle bo osłąniają najważniejsze-głowę. Tułów jest znacznie bardzie wytrzymały. No i przedewszystkim samoobrona ma uczyc odwagi żeby nawet lać na oślep, drapać, kopać, żeby starch nie sparaliżował. Gdy kobieta atakowana zaczęła by tak się bronić nie jednego by to wprowadziło w osłupienie i dało tyle czasu żeby uciec. No i takie kursy uczą też jak unikać ciosów. Bo fakt nawet jak atakowanym będzie mężczyzna to nie wytrzyma ciosu np. w skroń choćby 15 lat kung fu się uczył. Świetna inicjatywa poza jednym bardzo znaczącym mankamentem. .. z tego co wiem te kursy są ok. godz. 14 co na peno nie pozwala wielu kobietom w uczestniczeniu w nich. Lepiej by było 18-19
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-12-20)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

karma p. falista
karma kanarek
Fretka
Cats Best 10L