Niedziela 22-07-2018, imieniny Marii, Magdaleny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Mein Kampf u Sewruka

 
Elbląg, Mein Kampf u Sewruka Premiera spektaklu Mein Kampf odbyła się w w 2009 r. (fot. arch. portEl)
Rek

George Tabori, Węgier żydowskiego pochodzenia, napisał satyrę na tyranię, będącą mieszanką komizmu i tragizmu, co potrafi każdego wprowadzić w zakłopotanie. Do obejrzenia spektaklu zachęca zespół Sewruka.

„Mein Kampf”, powiastka filozoficzna z elementami groteski, czy farsa teologiczna, jak określał ją sam autor rozgrywa się w wiedeńskim przytułku dla bezdomnych, w którym żydowski domokrążca Schlomo Herzl okazuje przychylność młodemu, przybyłemu właśnie z Braunau Adolfowi Hitlerowi i chętnie służy mu radą, nawet pomysł zajęcia się polityką pochodzi od owego Herzla, któremu jednak, gdy Hitler wprowadza ów zamysł w czyn i zaprowadza w przytułku własny ład i porządek, pozostaje już tylko możliwość ucieczki. Autorowi nie chodzi o rozrachunek z karykaturowanym przez niego Hitlerem, lecz o rozprawę z tym Hitlerem, którego wraz z Holocaustem każdy w sobie nosi.
„Mein Kampf” to sztuka popadająca w skrajność komizmu i groteski. Ukazano tu obraz znacznie odbiegający od posągu Hitlera, jaki znamy z historii ludzkości. Jest to satyra na tyranię, będąca mieszanką komizmu i tragizmu, co potrafi każdego wprowadzić w zakłopotanie. Nikt przed Taborim w niemieckojęzycznym teatrze nie pisał o Holocauście z perspektywy ofiar tak radykalnie, przy zastosowaniu psychoterapeutycznych metod. Cierpienie można najbardziej dobitnie pokazać poprzez komizm, gdyż treścią każdego dowcipu jest zawsze jakaś katastrofa - jak napisała autor dramatu. To częste i typowe dla stylu Taboriego mieszanie tragizmu z komizmem.
     W elbląskim teatrze z tekstem Taboriego zmierzył się Artur Hofman, aktor i reżyser żydowskiego pochodzenia, od lat związany z Teatrem Żydowskim w Warszawie. Pod jego okiem pracowali aktorzy: Marcin Tomasik, Lesław Ostaszkiewicz, Hanna Świętnicka - Grabowska, Maria Makowska-Franceson i Mariusz Michalski. W roli Hitlera zobaczymy Wojciecha Rydzio.
     Scenografię i kostiumy do spektaklu zaprojektował Jerzy Rudzki, zaś opracowaniem muzycznym zajął się Dariusz Łapkowski.
     Spektakl „Mein Kampf” będzie można zobaczyć w poniedzialek, 7 października o godz. 19 na Małej Scenie elbląskiego teatru.

oprac. A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Zdjęcia i plakaty w wielkim formacie
Obraz na dibond 300x60 cm - Deski
Fototapety do sypialni
Naklejki na meble