Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Pręgi

Elbląg, Pręgi

W ramach Festiwalu im. Zbyszka Cybulskiego Multikino zaprasza na film pt. "Pręgi". Błyskawiczny konkurs rozstrzygnięty!

Trzydziestoletni Wojciech na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie nieprzyjemnego. W oczach kolegów jest silny, ambitny i bezkompromisowy. Nie ma miłości ani rodziny - życie wypełnia mu chodzenie po jaskiniach i pisanie tekstów do gazet. Gdy tylko ktoś próbuje się do niego zbliżyć lub w jakikolwiek sposób mu się narazi, reaguje agresją. To jego mechanizm obronny, bo Wojciech jest trudny w kontaktach z innymi ludźmi, boi się uczuć. Dlaczego?
     Punktem wyjścia w filmie jest relacja między ojcem i synem. Przenosimy się w czasy dzieciństwa głównego bohatera. Wojciech wychowywany był przez sadystycznego ojca, matka umarła, kiedy był mały. Ojciec jest człowiekiem o bardzo surowych zasadach - chciałby wychować syna na twardego mężczyznę, chłopiec jest bity za każde przewinienie. Ojciec używa do tego celu pejcza; jest przy tym głęboko przekonany, że jego metody wychowawcze są słuszne...
     "Pręgi" to film o konsekwencjach wychowania, o tym, jaki ma ono wpływ na nasze dorosłe życie. To historia o ludziach, którzy muszą pokonać swoją przeszłość. W roli głównej zobaczymy Michała Żebrowskiego - po raz pierwszy w tak świadomej i "głębokiej" roli; jego ojca gra znakomity Jan Frycz.
     
     Zobacz także: "Festiwal im. Zbyszka Cybulskiego"
     
     Podwójne zaproszenie na seans wygrał Robert Tchórzewski. Gratulujemy, potwierdzenie wysłaliśmy mailem.

opr. B (na podstawie informacji dystrybutora)
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Miałem wielką nieprzyjemność bycia na tym filmie. Nie mam tu niczego za złe filmowi samemu w sobie. Ale niestety nie było mi dane obejrzenie tego obrazu w spokoju. Po kilknastu minutach projekcji ok. godz. 20.00 ropocząl się za ekranem cudowny koncert na instrumenty typu : wiertarki, młotki, piły - w wykonaniu pracowników, zajmujących się remontem teatru. I nie były to odgłosy ledwo słyszalne, cała sala drżała od tych prac. Ta więc wyszedłem z kina raczej bardzo rozdrażniony, a spodziewałem się innego efektu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Parias(2004-10-21)
  • Dokoła nas jest wielu takich ludzi zyjących we własnym świecie wspomnień i szukających ciagle miejsca w życiu . Typowy "polski film" bez akcji zrobiony w szarej rzeczywistości . Technika nagrania jak z lat "czterdziestych " . Wielbiciele kina polskiego zaraz się odezwą że brak warunków i kasy . Ja tylko przypominam ze to jest "nasza" kasa . Reżyser pewnie w ten sposób chciał ukryć swoje braki w sztuce . Nam nic nie przeszkadzało w oglądaniu filmu .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Marek(2004-10-23)
Reklama