Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 11-12-2016, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

W kinie: Głową w mur

Żeby skończyć ze swoim życiem, wcale nie trzeba umierać, wystarczy je tylko zmienić - takie przesłanie niesie ze sobą film o związku dwojga samobójców. Dojrzały, żyjący jak kloszard mężczyzna i młoda atrakcyjna dziewczyna spotykają się w klinice psychiatrycznej. To początek niebanalnej znajomości.

40-letni zdesperowany, nadużywający alkoholu i narkotyków Cahit próbuje zapomnieć o bólu, jaki przeżywa po stracie ukochanej osoby, natomiast 20-letnia wesoła i rozrywkowa Sibel za wszelka cenę chce wyrwać się konserwatywnego domu. Mimo że poza tureckim pochodzeniem i słabością do szalonych imprez nie łączy ich zupełnie nic - pobierają się. Małżeństwo to przed długi czas jest bezwzględną fikcją, lecz z czasem rodzi się między nimi prawdziwe uczucie. Miłość przychodzi zbyt późno, jednak, jak zawsze, przynosi ze sobą nadzieję.
     “Głową w mur" to historia pełna sprzeczności, mamy tu do czynienia ze łzami i śmiechem, cierpieniem i miłością. Ważnym tematem jest próba pogodzenia tradycji muzułmańskich z nowoczesnym stylem życia w Niemczech, powoduje ona rozdarcie pomiędzy dwoma różnymi światami: surowe zwyczaje kontrastują tu z niezależną kulturą. W takich warunkach trudno się odnaleźć, określić własną tożsamość, dlatego bardzo łatwo można zbłądzić, wybrać nieodpowiednia drogę do rzekomego szczęścia. Tak właśnie postępują ci nieszczęśliwi małżonkowie. W filmie nie brakuje drastycznych scen, pełnych krwi i brutalnych zachowań podczas alkoholowych libacji. Potęgują one dramatyczne przeżycia bohaterów, a w związku z tym również wrażenia widza.
     Film jest pochmurną, a zarazem optymistyczną historią, w której bohaterowie muszą targnąć się na swoje życie, aby przekonać się, jakie może być piękne. Muszą się ranić, aby zrozumieć, jak bardzo się kochają. Czy ostatecznie miłość jest tak silna by zmienić dwoje obcych sobie ludzi i zbliżyć ich do siebie? Czy głównym bohaterom udało się ulepszyć ich własny świat? Zobaczcie sami...

OK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama