Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

W kinie: Historia Nikifora

Kiedyś odtrącany, wyśmiewany, wyszydzany, budzący strach i odrazę. Nikifor, upośledzony malarz zaliczany jest dziś do grona najwybitniejszych prymitywistów. Życie prawdziwego artysty zaczyna się po jego śmierci...

Film "Mój Nikifor" Krzysztofa Krauzego to oparta na autentycznych wydarzeniach historia ośmiu ostatnich lat życia malarza prymitywisty Nikifora Krynickiego.
     Reżyser m.in. takich filmów jak "Gry uliczne" czy "Dług" podjął się realizacji fabularnej historii o upośledzonym umysłowo, niedosłyszącym, mającym trudności z wymową artyście.
     Nikifor przez większość życia był pogardzany, nie rozumiany i wyśmiewany. W Krynicy, gdzie mieszkał, uchodził za głupka, budził strach albo śmiech. Malował obrazki, które sprzedawał przebywającym w uzdrowisku kuracjuszom. Żył w nędzy, chodził brudny, w zniszczonym ubraniu, a jak się z czasem okazało również chory na gruźlicę. Nikt nie traktował go jako artysty, choć on sam miał wysokie mniemanie o swoim talencie.
     Film Krzysztofa Krauzego pokazuje historię Nikifora od roku 1960, gdy jego losy krzyżują się z Marianem Włosińskim, młodym malarzem. Włosiński początkowo chce pozbyć się natręta, lecz gdy go lepiej poznaje, odkrywa tkwiący w nim geniusz.
     Porzuca swoje malarskie ambicje, a sensem jego życia staje się opieka nad Nikiforem.
     Rolę upośledzonego malarza Krzysztof Krauze powierzył aktorce Krystynie Feldman. I okazał się to strzał w dziesiątkę. Z całym szacunkiem, pani Feldman wizualnie jest bardzo podobna do Nikifora. Jak sama przyznaje charakteryzacja do filmu była skromna. Poza tym artystka - podobnie jak Nikifor - obywa się bez wielu użytecznych urządzeń, jak na przykład pralka, lodówka czy kuchenka gazowa. Okazało się, że rola Nikifora stała się rolą życia 80-letniej aktorki. Jej talent doceniło jury tegorocznego festiwalu filmów w Gdyni.
     Film "Mój Nikifor" warto obejrzeć, bo to ciekawa historia przyjaźni, zmagania się z ułomnościami, z niechęcią świata, ukazana w pięknych zdjęciach. To także film o geniuszu, który po latach spędzonych na marginesie społeczeństwa, tuż przed śmiercią zaczyna nadawać ton polskiemu i światowemu malarstwu.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama