Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Passat pędzi na granicę Passat pędzi na granicę

W kinie: Wesele

Opowieść o miłości i pieniądzach, a raczej o miłości do pieniędzy - takie jest "Wesele", film Wojtka Smarzowskiego. Przedstawia smutne, ale prawdziwe oblicze Polaków.

Polacy lubią wesela. Lubią się bawić, pić na umór i najeść do syta. Jednak przy takich okazjach wychodzi wiele naszych przywar. Zauważył to już Stanisław Wyspiański. Po teatralnej premierze "Wesela" miał powiedzieć: "O, teraz to mnie już nie zaproszą na żadne wesele".
     A jakie jest "Wesele" Wojtka Smarzowskiego? Bogaty mieszkaniec wsi lub małego miasteczka wydaje za mąż jedyną córkę. Wszystko ma być jak należy. Najlepsza sala, kapela z Rzeszowa i superprezent: srebrne Audi oraz podróż poślubna do Chorwacji. Jednak precyzyjnie ułożony scenariusz zaczyna wymykać się spod kontroli ojca panny młodej. Pojawiają się pewne komplikacje, których naprawienie wymaga stale nowych nakładów gotówki.
     To bardzo gorzki i bolesny obraz polskiego społeczeństwa. Wiadomo, trochę przerysowany, ale wynika z niego, że jesteśmy próżni, zawistni, zazdrośni, złośliwi. Ponadto jesteśmy pijakami, obżartuchami, obłudnikami pazernymi na pieniądze. Pieniądze - to one są najważniejsze. A miłość? To niepotrzebny dodatek do życia, który właściwie przynosi więcej szkód niż pożytku. - Sprzedałeś mnie za samochód - krzyczy panna młoda, a jej ojciec nie widzi w tym nic złego. Byleby tylko wstydu i gadania ludzkiego nie było. Ot i cały kłopot.
     Na uwagę zasługuje wspaniała gra aktorów "Wesela": Mariana Dziędziela (ojciec panny młodej), Iwony Bielskiej (matka panny młodej), Bartłomieja Topy (pan młody), a także gości weselnych: Aleksandra Jakubika (znanego m.in. z serialu "13 posterunek") i Jerzego Rogalskiego (Tosiek z "Plebanii").
     "Wesele" to również muzyka, którą przygotował, a także wykonał jak profesjonalna kapela biesiadna Ryszard Tymon Tymański z zespołem.
     Ten film nosi znamiona komedii, ale chyba przede wszystkim dramatu. Można się pośmiać, ale jest to śmiech przez łzy. Warto go obejrzeć i zastanowić się, jacy my, Polacy, jesteśmy naprawdę...

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama