Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

W kinie: Wojna światów

Elbląg, W kinie: Wojna światów Kadr z filmu

„Wojna światów” to ekranizacja powieści H.G. Wellsa o tym samym tytule. Akcji została przeniesiona z końca XIX wieku w czasy współczesne. Podobnie jak książka zafascynowała wielu czytelników również i film Stevena Spielberga powinien przejść do klasyki kina, ponieważ pod przykrywką zwykłej historii o kosmitach reżyser przemycił znacznie głębsze przesłania, między innymi takie, że żaden człowiek nie rodzi się i nie umiera bez przyczyny.

Ten widowiskowy thriller science-fiction zaczyna się dość banalnie. Głównym bohaterem jest rozwiedziony Ray Ferrier, zwykły robotnik, prowadzący trochę chaotyczny tryb życia. Pewnego dnia była żona zostawia pod jego opieką dwójkę nastoletnich dzieci, z którymi Ray nie potrafi znaleźć wspólnego języka. Nieudolność samotnego ojca, potyczki z dorastającymi dziećmi – to normalny obraz w większości filmowych rodzin.
     Dopiero gdy następnego ranka w okolicy rozpętuje się potężna burza, a spod ziemi wyłaniają się przedziwne maszyny wiadomym staje się, że szykuje się coś niezwykłego. Rozpoczyna się przerażająca wojna, w której sterowane przez pozaziemskie istoty „trójnogi” niszczą wszystko, co spotkają na drodze. Jednak bardziej przerażające wydaje się zachowanie ludzi, którzy w chwili zagrożenia zachowują się jak bestie; nie zważając na los innych ratują jedynie siebie. Jest to szczególnie drastycznie ukazane w scenie przy promie.
     W takiej sytuacji przychodzi na myśl pytanie czy we współczesnym świecie największym i jedynym zagrożeniem dla nas są ludzie?
     „Wojna światów” to film szybki, porywający, a zarazem mroczny i przytłaczający atmosferą klęski. Nie ma w nim typowego bohaterstwa - jest za to panika, rozpacz, ucieczka. A do tego fantastyczne efekty specjalne. Przeraźliwe dźwięki dudniące w uszach sprawiają że całe kino drży. Drżą również widzowie, bowiem film przez cały czas dostarcza mocnych wrażeń. Warto także wspomnieć o aktorach grających w tym filmie: Tom Cruise oraz Tim Robbins sprawnie bronią swoich wyrobionych wizytówek. Na największe jednak uznanie zasługuje najmłodsza – Dakota Fanning, która rokuje nadzieję na wielką gwiazdę filmową.
     
     Zobacz także: "Wojna światów"

OK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama