Sobota 20-10-2018, imieniny Jana, Ireny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

20 tłustych lat na rzecz wsi

Już po raz dwudziesty w Starym Siedlisku odbędzie się Międzynarodowy Plener Interdyscyplinarny "Siedem Tłustych Dni na Rzecz Wsi". Organizatorem i inicjatorem imprezy jest rzeźbiarz i animator kultury Mirosław Dziewiałtowicz.

W tym roku plener pn. "Siedem Tłustych Dni na Rzecz Wsi" rozpocznie się w niedzielę 15 sierpnia, a uczestniczyć w nim będzie około 20 artystów, zarówno amatorów jak i profesjonalnalistów: rzeźbiarzy, malarzy, muzyków, literatów, poetów i ceramików z Polski, Litwy i Białorusi. Po plenerze w prywatnej "Galerii Sztuki Wszelkiej" Mirosława Dziewiałtowicza odbędzie się wystawa prac artystów biorących w spotkaniu.
     - Nie przypuszczałem, że impreza ta nabierze aż takiego rozmachu - mówi Mirosław Dziewiałtowicz. - Wielokrotnie zapowiadałem, że kolejne plenery są ostatnimi, ale tym razem, choć sponsorzy zgłaszają się już do mnie sami, chcę na tym jubileuszowym plenerze zakończyć.
     Na pytanie jak podsumowałby organizowany od 20 lat plener artysta ze Starego Siedliska odpowiada:
     - Chciałem, aby ludność wiejska też miała okazję oglądania wystaw - tu wystawy „przychodzą” do nich. Na pewno udało nam się wypromować region, zyskaliśmy popularność, zdobyliśmy rozgłos w środkach masowego przekazu. Pamiętam, że na pierwszy przyjazd telewizji wyremontowano drogę...
     Goście Starego Siedliska podkreślają, z jaką chęcią tu powracają – plenerowi towarzyszą niepowtarzalna atmosfera, kontakt z naturą, powszechna życzliwość, słowem wymarzone warunki do tworzenia. Plenery w Starym Siedlisku urozmaicane są co roku różnymi atrakcjami:
     - Okazuje się, że ktoś pisze wiersze, ktoś gra na instrumencie. Tak powstają happeningi czy koncerty. W tym roku na zakończenie pleneru odbędzie się festyn z ogniskiem, bufetem i muzyką - zapowiada Mirosław Dziewiałtowicz.
     Impreza jest otwarta i dostępna dla wszystkich - każdy może tutaj przyjechać i podpatrywać pracę twórców czy zakupić przywiezione przez nich prace.
     Wystawa poplenerowa planowana jest na wrzesień - po powrocie Mirosława Dziewiałtowicza ze Szwecji.

L
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Te plenery to niepowtarzalna atmosfera, cudne miejsce na ziemi, świetne klimaty. Rozumiem Pana Mirosława, że może już nie ma siły na ich dalszą organizację. Ale za to co zrobił dla sztuki i regionu przez te lata - pokłon w pas.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Rycho(2004-08-11)
  • Racja, ten plener to super sprawa. Niepowtarzalny klimat i atmosfera wspólnego "biesiadowania" ze sztuką - SERIO!!! I zobaczcie tylko to się dzieje na Warmii i Mazurach - super!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Piotrek(2004-08-12)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

karma p. falista
Krewetkarium
Karma dla papug średnich
karma kanarek