Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

20 tłustych lat na rzecz wsi

Już po raz dwudziesty w Starym Siedlisku odbędzie się Międzynarodowy Plener Interdyscyplinarny "Siedem Tłustych Dni na Rzecz Wsi". Organizatorem i inicjatorem imprezy jest rzeźbiarz i animator kultury Mirosław Dziewiałtowicz.

W tym roku plener pn. "Siedem Tłustych Dni na Rzecz Wsi" rozpocznie się w niedzielę 15 sierpnia, a uczestniczyć w nim będzie około 20 artystów, zarówno amatorów jak i profesjonalnalistów: rzeźbiarzy, malarzy, muzyków, literatów, poetów i ceramików z Polski, Litwy i Białorusi. Po plenerze w prywatnej "Galerii Sztuki Wszelkiej" Mirosława Dziewiałtowicza odbędzie się wystawa prac artystów biorących w spotkaniu.
     - Nie przypuszczałem, że impreza ta nabierze aż takiego rozmachu - mówi Mirosław Dziewiałtowicz. - Wielokrotnie zapowiadałem, że kolejne plenery są ostatnimi, ale tym razem, choć sponsorzy zgłaszają się już do mnie sami, chcę na tym jubileuszowym plenerze zakończyć.
     Na pytanie jak podsumowałby organizowany od 20 lat plener artysta ze Starego Siedliska odpowiada:
     - Chciałem, aby ludność wiejska też miała okazję oglądania wystaw - tu wystawy „przychodzą” do nich. Na pewno udało nam się wypromować region, zyskaliśmy popularność, zdobyliśmy rozgłos w środkach masowego przekazu. Pamiętam, że na pierwszy przyjazd telewizji wyremontowano drogę...
     Goście Starego Siedliska podkreślają, z jaką chęcią tu powracają – plenerowi towarzyszą niepowtarzalna atmosfera, kontakt z naturą, powszechna życzliwość, słowem wymarzone warunki do tworzenia. Plenery w Starym Siedlisku urozmaicane są co roku różnymi atrakcjami:
     - Okazuje się, że ktoś pisze wiersze, ktoś gra na instrumencie. Tak powstają happeningi czy koncerty. W tym roku na zakończenie pleneru odbędzie się festyn z ogniskiem, bufetem i muzyką - zapowiada Mirosław Dziewiałtowicz.
     Impreza jest otwarta i dostępna dla wszystkich - każdy może tutaj przyjechać i podpatrywać pracę twórców czy zakupić przywiezione przez nich prace.
     Wystawa poplenerowa planowana jest na wrzesień - po powrocie Mirosława Dziewiałtowicza ze Szwecji.

L
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Te plenery to niepowtarzalna atmosfera, cudne miejsce na ziemi, świetne klimaty. Rozumiem Pana Mirosława, że może już nie ma siły na ich dalszą organizację. Ale za to co zrobił dla sztuki i regionu przez te lata - pokłon w pas.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Rycho(2004-08-11)
  • Racja, ten plener to super sprawa. Niepowtarzalny klimat i atmosfera wspólnego "biesiadowania" ze sztuką - SERIO!!! I zobaczcie tylko to się dzieje na Warmii i Mazurach - super!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Piotrek(2004-08-12)
Reklama