Wtorek 16-10-2018, imieniny Jadwigi, Małgorzaty
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Linia numer 13 powróciła na pętlę Łódzka Linia numer 13 powróciła na pętlę Łódzka

All that Jazz(bląg)

Rek

Ten festiwal ma przyciągać nazwiskami – znanymi i uznanymi, wśród których „przemyca się” muzyków mniej znanych, ale równie fantastycznych. Celem głównym jest promowanie sztuki wyższej. Tak o festiwalu Jazzbląg mówi jego dyrektor artystyczny Jerzy Małek. I zaprasza na siódmą edycję muzycznego wydarzenia. Czy ta „siódemka” będzie szczęśliwa, przekonamy się w lipcu.

Festiwali jazzowych w Polsce jest wiele, ale Jazzbląg tylko jeden. I w tym roku zagra po raz siódmy. Dyrektor artystyczny wydarzenia Jerzy Małek zapewnia: - Jak na nasze skromne możliwości to będzie światowa liga. I zapowiada największą gwiazdę: Andy Middelton Quintet feat. Adam Nussbaum.
     - Adam Nussbaum dla fanów jazzu jest znany – mówi Małek. - To bardzo poważny muzyk, który grał z najwybitniejszymi muzykami świata jazzowego. Jego wieloletni współpracownicy to m.in. Eliane Elias, Gil Evans, John Abercrombie. Udało się zaprosić Andy'ego Middeltona – kontynuuje - znanego wykładowcę na wiedeńskiej akademii muzycznej, z którym zaczęliśmy koncertować i stąd pomysł, by zagrał na Jazzblągu. Chciałem, by nasz festiwal miał wiele wymiarów, ale najważniejszy jest wymiar artystyczny – podkreśla Jerzy Małek. - Poziom, jak na Bielskiej Zadymce czy na innych bogatych festiwalach. I udało się: plus Sławomir Kurkiewicz i Piotr Wyleżoł, no i ja też zostałem zaproszony, chociaż trochę się broniłem (śmiech). Jednak granie w takim towarzystwie to przyjemność.
     Pierwszego dnia festiwalu (13 lipca) wystąpi także Sławek Jaskułke.
     - Nie wiem do końca, co zaprezentuje, ale myślę, że na pewno materiał z płyty „Sea”. To jego nowy projekt, który jest trochę opowieścią, trochę mantrą. To bardzo osobista płyta Sławka – rekomenduje dyrektor Jazzbląga. - Ale mają być też niespodzianki.
     Podczas drugiego dnia festiwalu (14 lipca) wystąpią: Artur Dutkiewicz Trio i Aga Zaryan.
     - Artur Dutkiewicz to jest gość, którego chciałem zaprosić już od dłuższego czasu – mówi Jerzy Małek. - Poznałem go ze 20 lat temu przy okazji grania z Tomaszem Szukalskim i od razu strasznie spodobało mi się to, co robi. Jest jednym z niewielu żyjących pianistów, którzy mają tak osobiste podejście do grania i tak fantastyczne brzmienie. Jego muzyka jest ciekawa, dużo w niej jazzu, czasami gra standardy, ale głównie oscyluje wokół rzeczy melodycznych. W recenzjach czytałem, że jest porównywany do Keitha Jarretta. Dużo jest w tej muzyce, ze względu na podejście Artura do życia, medytacji i muzyki wschodu. Na scenie towarzyszyć mu będą artyści – śmiało można powiedzieć – czołowi: Łukasz Żyta (perkusja) i Andrzej Święs (kontrabas).
     - A na deser – cieszy się dyrektor Jazzbląga - przepiękna pani o przepięknym głosie, czyli Aga Zaryan. Wystąpi w duecie z Michałem Tokajem, a gościem specjalnym będzie – mój kolega po fachu [trębacz – red.] - Robert Majewski.

 


     Jazzbląg to nie tylko scena główna w Galerii EL. Przychodzi taki moment, późnym wieczorem, gdy muzyka schodzi do podziemi, czyli do Krypty. Tam jam session do rana...
     - Festiwal odbędzie się w środku lata, mam nadzieję na upał i zabawę do rana – mówi Jerzy Małek. - W tym roku jam session poprowadzą Tomasz Grzegorski oraz trio Akademii Muzycznej w Gdańsku: Maciek Grzywacz, Tomek Sowiński i Piotr Kułakowski.
     Według jakiego klucza dyrektor dobierał gwiazdy tegorocznego Jazzbląga?
     - Na początku trochę kombinowałem – przyznaje Jerzy Małek – Zastanawiałem się czy może stworzyć festiwal instrumentalny, była też edycja, na której występowali laureaci Fryderyków. Praktyka wyparła teorię i najważniejsze jest to, by promować sztukę wyższą. Ten festiwal ma przyciągać nazwiskami – znanymi i uznanymi, wśród których „przemyca się” muzyków mniej znanych, ale fantastycznych - zapewnia.
     O budżecie festiwalu jego dyrektor artystyczny rozmawiać nie chce. Twierdzi, że z wiekiem przestał narzekać.
     VII Jazzbląg Festiwal zabrzmi 13-14 lipca. Ceny biletów: 50 zł (przedsprzedaż), 60 zł (w dniu koncertu), 90 zł karnet (ilość ograniczona).
     Bilety i karnety będą dostępne w kasie CS Galeria EL
od 1 czerwca.
     
     


     
     Patronem medialnym VII Festiwalu Jazzbląg jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Ja tu czegoś nie kumam. Na 12 lipca w Warszawie zapowiadany jest koncert - J. Małek International Quintet, w którym Nussbaum, Middleton i Kurkiewicz. No i pięknie. Solidny skład firmowany przez Jerzego Małka zagra pewnie niebanalne dżwięki. Dzień póżniej to już będzie Andy Middleton Quintet ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    (2018-05-30)
  • bardzo fajnie ze w ogole jest ten festiwal, ale zadnych porownan nie ma, ani so festiwalu bielskiego, a zwlaszcza do Młyn Jazz Festiwal w Wadowicach, ktorego sklad scina z nóg. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 2
    (2018-05-30)
  • Tak jak i porównania nie mają budżety tych festiwali. Tam miasto się angażuje, tu utrudnia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    (2018-05-30)
  • ani prezydent, ani wiekszość Rady z PiS raczej nie sluchają w domowym zaciszu, ani w Mjazzdze muzyki jazzowej, ale dlaczego nie doceniają promocji Elbląga poprzez Festiwal, to juz nie rozumię. W programie 2 dniowego festiwalu brakuje mi trochę jazz- rocka, np. Laboratorium, ktore nagralo ostatnio nowa plytę, czy pop jazzowego trojmiejskiego nowego zespolu perkusisty Adama Czerwińskiego. ale ogólnie oczywiście idziemy, bo elblążanie powinni na Jazzblągu być.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2018-05-30)
  • Dzięki Jerzy, jesteś najlepszy!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 1
    Michall(2018-05-30)
  • Super, że się jednak odbędzie, że jest już VII, że w lipcu, a nie wrzesniu. Szkoda, że dwa, a nie trzy dni, ze tylko w Galerii, a nie także w muszli Bażantarni i na pl Jagiellończyka, by cale miasto żylo jazzem, także tym łatwiejszym, by nie zrażać, a zachecać nowych fanów do jego sluchania
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 1
    (2018-05-31)
  • Trochę się przedłuży, bo w ramach XXI Letniego Salonu Muzycznego Bażantarnia 2018 - 15 lipca o 17.00 w muszli koncertowej w Bażantarni zagra „Ben van den Dungen Quartet” (Holandia) w składzie: Ben van den Dungen – saksofony, Miguel Rodriguez – klawisze, Marius Beets – gitara basowa i kontrabas, Gijs Dijkhuizen – perkusja
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 0
    (2018-05-31)
  • Najpierw należy zrobić generalny remont muszli, a później zapraszać gości. Czy elbląscy urzędnicy nie wstydzą się tej ruiny? Kiedyś przychodziło się tam z przyjemnością, a teraz nawet na koncerty przychodzi garstka ludzi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    gr7(2018-05-31)
  • To ETK bardzo inteligentnie pomyslalo, by niedziela 15 lipca była jazzowa. Nie wiadomo, czy Mjazzga jeszcze sie nie dołączy ? To plus, a minus, że bywając od dobrych paru lat na Letnich koncertach w Bażanciarni ze smutkiem stwierdzam, że Miasto / kolejni prezydenci / nie robi tam nic od wielu lat. Tak jak doprowadzilo do ruiny palacyk Grunnaua na ul Piechoty rog Pulaskiego. .Moze ktoś wie dlaczego tak sie dzieje ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 1
    (2018-05-31)
  • co roku to samo, improwizacje za pięć dwunasta, cisza ze strony ratusza i słuszne utyskiwania nad stanem muszli koncertowej w bazantarni. jesteśmy za. .upiem kulturalnym i tyle.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2018-05-31)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Czytnik kart kryptograficznych Mini
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok (bez czytnika)
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini