Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 14-12-2017, imieniny Jana, Alfreda
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Batorowo od strony wody Batorowo od strony wody

Anielsko wymuskane dźwięki

 
Elbląg, Anielsko wymuskane dźwięki fot. Anna Dembińska
Rek

Wczorajszy koncert Elbląskiej Orkiestry Kameralnej był niezwykły - najbardziej wyjątkowy ze wszystkich do tej pory - bowiem sami goście byli nietuzinkowi, a ich instrument wielce niekonwencjonalny. Anna i Arkadiusz Szafrańcowie grali na... szklanej harfie. Zobacz fotoreportaż.

Pocierając wilgotnym opuszkiem palca rant kieliszka wydobędziemy z niego dźwięk. Wydawałoby się, że nie jest to zbyt skomplikowane. Uzyskamy dźwięk... taki, jaki uzyskamy. Będzie on zależał od grubości szkła, wielkości naczynia, tego czy jest w nim płyn czy nie i, w końcu, od bardziej lub mniej sprawnego ruchu dłoni. Domowe próby grania na szkle można porównać do przypadkowego wciśnięcia klawisza fortepianu.
     Jednak opanowanie ponad pięćdziesięciu czarek różnej wielkości i wygrywanie na nich profesjonalnych nut, to dopiero wielka sztuka. Anna i Arkadiusz Szafrańcowie bez większego trudu wyczarowywali z ustawionych w kilku rzędach kieliszkach utwory największych kompozytorów. Dźwięki jakie wydobywały się z ich instrumentu zdumiewały swą czystością i pięknem. Miły dla oka był także sam taniec artystów nad szklaną taflą.
     Już pierwszy dźwięk „anielskiej harfy” zamroził całą publiczność. Z kolejnymi taktami oczy widzów robiły się coraz większe, ludzie kiwali głowami z niedowierzaniem. Sama dziwiłam się, jak ze zwykłych kieliszków można wydobyć tak prawdziwe dźwięki? Gdybym nie widziała szklanego instrumentu pomyślałabym, że artyści grają na różnego rodzaju fletach, skrzypcach, harfie, cymbałkach, dzwoneczkach, trójkątach, a nawet na organach. Kompozycja wymuskanych dźwięków w ogóle nie przypominała tarcia palcem po szklanym naczyniu. Wrażenie wprost bajeczne.
     W drugiej części koncertu do „kieliszkowego” duetu dołączył kwartet Elbląskiej Orkiestry Kameralnej: Anita Jarzębska, Beata Wojtowicz-Rodak, Miłosz Pluta i Mariusz Mruczek. Dźwięki skrzypiec, altówki i wiolonczeli dopełniły zachwytu. Grała cała anielska orkiestra. Nic dziwnego, że przed wiekami przypisywano „szklanej harfie” niebiańskie, paranormalne wręcz właściwości.
     Okazuje się jednak, że Anna i Arkadiusz Szafrańcowie nie grają na zwykłych kieliszkach. Artyści dobrali je bardzo starannie. Żeby stworzyć największy na świecie instrument składający się 57 czar musieli zamówić w hucie ponad dwa tysiące kieliszków.
     - Zamawialiśmy tyle kieliszków po to właśnie, by drogą selekcji wybrać te najlepsze, najlepiej brzmiące, które bez dolewania wody będą tworzyły jednolity instrument o właściwej wysokości brzmienia – wyjaśnia Anna Szafraniec. – Na szczęście naczynia nie tłuką się często, bardzo o nie dbamy szczególnie podczas mycia i podróżowania. Mamy opracowaną metodę na transportowanie tego instrumentu. Bezpiecznie, w wygodnych futerałach jeździ sobie i lata.
     Cieszy fakt, że na koncert przyszły osoby w różnym wieku. Muzyką „szklanej harfy” zachwycały się dzieci, młodzież, dorośli i seniorzy. Szkoda tylko, że w trakcie występu komuś z nich zadzwonił telefon... Arkadiusz Szafraniec natychmiast zamarkował dźwięk komórki ratując, ale i przycierając nosa niesfornemu widzowi.

Olga Kaszubska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama