Niedziela 18-11-2018, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Autosanem po Galerii EL

 
Elbląg, Autosanem po Galerii EL (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Z Lublińca (województwo śląskie) można dojechać do kilkunastu miejscowości. Między innymi do Blachowni – bilet normalny 5 zł, miesięczny 196,08 zł. Z rozkładem z dworca autobusowego w Lublińcu możemy zapoznać się w... elbląskiej Galerii EL. A niejako przy okazji obejrzeć symbol odchodzących czasów: autobusy autosan H9, którymi przez Polskę podróżowały pokolenia Polaków. Zobacz zdjęcia.

7 zł zapłacimy, aby dostać się autobusem z Lublińca do Babienicy. Miesięczny to koszt 274,51 zł. To jedna z najdroższych tras z dworca autobusowego w Lublińcu. Najwcześniej jedzie autobus do Tarnowskich Gór, o 4.10, ale kursuje tylko do poniedziałku do piątku. Sądząc z rozkładu jazdy mieszkańcy Lublińca najczęściej jeżdżą do Częstochowy (15 kursów autobusu) i Tarnowskich Gór (przez Piasek; 13 kursów). Takie informacje można zdobyć, gdy obejrzy się wystawę „Pekaesy” w elbląskiej Galerii EL. Rozkład jazdy z dworca autobusowego w Lublińcu jest tam jednym z eksponatów.
     A oprócz tego autosan H9 w pełnej krasie: na obrazach, zdjęciach, mozaice, ekranie. Brakuje tylko modelu autobusu, którym w PKS-ie podróżowały pokolenia Polaków. - Prawdopodobnie za kilka lat firma PKS przestanie istnieć. Razem z PKS-em zginą też autobusy, których jest coraz mniej - uważa Igor Przybylski, autor wystawy.
     Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej oddaje rynek przewozów pasażerskich lokalnym firmom przewozowym. Autosan H9, którego produkcję zakończono w 2006 r., jest zastępowany przez wygodniejsze, bardziej ekologiczne, słowem nowocześniejsze autobusy.
     Warto w tym momencie przypomnieć, że koniec H9 nie oznacza końca fabryki Autosan. Następcą jest m.in. Sancity 10 LF. Ale z H9 wiążą się wspomnienia „młodości durnej i chmurnej”, kiedy z plecakiem wsiadało się do autobusu i „pędziło wciąż przed siebie, byle dalej gnać”. Autosany H9 obsługiwały ruch pasażerski w 150 oddziałach PKS-u w Polsce.
     Na murach Galerii EL można zobaczyć mozaikę autobusów, które wciąż służą pasażerom. Niby ten sam pojazd, a różni się nie tylko malowaniem w barwach firm transportowych, ale także detalami nie dostrzegalnymi na pierwszy rzut oka. Wystawę uzupełniają obrazy autosanów, elementów ich wyposażenia, zdjęcia autobusów i dworców autobusowych z miast tzw. „Polski B”. Wystawę można oglądać do 10 grudnia.
     Igor Przybylski jest absolwentem wydziału malarstwa warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Uzyskał dyplom w klasie prof. Jarosława Modzelewskiego. W 2012 r. obronił pracę doktorską. Obecnie pracuje w swojej macierzystej uczelni. Od wielu lat zajmuje się problematyką transportu publicznego. Dość napisać, że jego wystawa dyplomowa odbyła się w Muzeum Kolejnictwa. Wystawa w Galerii EL jest kolejnym krokiem w odkrywaniu tajników podróży Polaków komunikacją publiczną.
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Domena funkcyjna .com.pl
Konto poczty elektronicznej
Czytnik kart kryptograficznych
Domena .pl