Wtorek 18-12-2018, imieniny Bogusława, Gracjana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Calico w Światowidzie

Elbląg, Calico w Światowidzie (fot . Paweł Łobanowski)

Sobotni i zarazem ostatni koncert grupy Calico w Polsce należał do tych „z wyższej półki”. Publika z każdym kolejnym utworem dawała coraz lepsze wyrazy swojego zadowolenia. Zespół doczekał się częściowego „standing ovation”, na sam koniec koncertu. Ze względu na język, większość zgromadzonych mogła jedynie domyślać się, o czym śpiewali artyści. Zobacz fotoreportaż .

Muzycy Calico odwiedzili nas w ramach obchodów XIII Dni Frankonii i Kultury Francuskiej na Warmii i Mazurach, w miejscu, gdzie czasem można posłuchać muzyki - w sali kinowej Światowida. Forma „na siedząco” być może nie wszystkim odpowiadała, ale tym sposobem na koncercie mogli pojawić się starsi ludzie, zainteresowani kulturą francuską. Publiczność, z małymi wyjątkami, w ciszy słuchała Francuzów, co zauważył kilkakrotnie wokalista Calico Jean-Marie le Goff, pytając, czy wszystko jest dobrze. Zdaniem wielu osób, muzycy zagrali na wysokim poziomie technicznym. Głos Jeana, chóry, instrumenty tworzące jedność - to wszystko świadczyło o poziomie, jaki stanowi muzyka Calico. Dźwięki pianina, wiolonczeli i zauważone dyszenie wokalisty było zamierzone, aby podkreślić charakter ich twórczości.
     Trzy albumy Calico dają wystarczająco dużo powodów do tego, aby nazwać ich grę mianem pięknej. Trzeci ich album zdobył uznanie Yanna Tiersena, który skomponował muzykę między innymi do filmów „Amelia”, „Good Bye Lenin” czy „Tabarly”. W muzyce Calico jest swoisty tekstowy apetyt, przede wszystkim poprzez dominujący głos. Porozumienie gitar, pewne melodie i zaskakujące intonacje głosu powodują pragnienie, aby pić Calico do dna.
Paweł Łobanowski
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Żarówki LED
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Pieczątki Firmowe