Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 21-04-2018, imieniny Anzelma, Feliksa
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Samozapłon czy brak wyobraźni? Samozapłon czy brak wyobraźni?

Ciągnęło go do czegoś innego

 
Elbląg, Ciągnęło go do czegoś innego Waldemar Cichoń (fot. WS)
Rek

W piątkowy wieczór w Galerii El odbyło się spotkanie autorskie z jednym z bardziej znanych elbląskich artystów Waldemarem Cichoniem. Książka pt „Lucky Loser” przedstawia artystyczną drogę autora od czasów licealnych, czyli lat 70. XX wieku. Artysta przedstawił także codzienne życie i problemy elbląskiego środowiska kulturalnego.

Na szczęście dla wielbicieli rzeźb Waldemara Cichonia artysta nie wybiera się jeszcze na emeryturę i jego rzeźby będzie można oglądać. Najbliższa okazja już od soboty, 28 lutego. W Galerii El rozpocznie się wystawa Waldemara Cichonia pt. „Lucky Loser”.
     Spore grono elbląskich miłośników sztuki zjawiło w Galerii El, aby zapoznać się z książką Waldemara Cichonia „Lucky Loser”.
     - W latach siedemdziesiątych drewno było uważane za coś pośledniego. Sięgnięcie po ten materiał musiało wzbudzać nie tylko uśmiech politowania, ale i dezaprobatę – mówił Jarosław Denisiuk, który naszkicował słuchaczom sytuację, w jakiej elbląski rzeźbiarz znalazł się w czasie studiów.
     - Te pięć lat studiów to był dla mnie koszmar, to ciągłe modelowanie [w gipsie -red.], to ciągłe zdejmowanie form, to ciągłe odlewanie.  Mnie ciągnęło do czegoś innego – wspomina czasy studiów Waldemar Cichoń. Wraca wspomnieniami do „pozauczelnianych” prac rzeźbiarskich w elbląskim domu na ul. Polnej. Całe spotkanie było przesiąknięte wspomnieniami z życia w drugiej połowie XX w.
     Pierwsze lata artystycznej drogi Waldemara Cichonia nakreślił dr Ryszard Tomczyk – człowiek, który jako pierwszy spotkał się z talentem ówczesnego maturzysty w elbląskim I LO.
     Książka „Lucky Loser” jest na poły biografią, na poły albumem podsumowującym pewien etap w życiu artystycznym Waldemara Cichonia.
     - Trochę mi się nie chce wierzyć, że mamy książkę i możemy się z nią Państwem podzielić –  nie krył wzruszenia rzeźbiarz.

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Czytnik kart kryptograficznych
Hosting WWW START
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok
Domena .pl