Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 20-11-2017, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

W drogę W drogę

Ciągnęło go do czegoś innego

 
Elbląg, Ciągnęło go do czegoś innego Waldemar Cichoń (fot. WS)
Rek

W piątkowy wieczór w Galerii El odbyło się spotkanie autorskie z jednym z bardziej znanych elbląskich artystów Waldemarem Cichoniem. Książka pt „Lucky Loser” przedstawia artystyczną drogę autora od czasów licealnych, czyli lat 70. XX wieku. Artysta przedstawił także codzienne życie i problemy elbląskiego środowiska kulturalnego.

Na szczęście dla wielbicieli rzeźb Waldemara Cichonia artysta nie wybiera się jeszcze na emeryturę i jego rzeźby będzie można oglądać. Najbliższa okazja już od soboty, 28 lutego. W Galerii El rozpocznie się wystawa Waldemara Cichonia pt. „Lucky Loser”.
     Spore grono elbląskich miłośników sztuki zjawiło w Galerii El, aby zapoznać się z książką Waldemara Cichonia „Lucky Loser”.
     - W latach siedemdziesiątych drewno było uważane za coś pośledniego. Sięgnięcie po ten materiał musiało wzbudzać nie tylko uśmiech politowania, ale i dezaprobatę – mówił Jarosław Denisiuk, który naszkicował słuchaczom sytuację, w jakiej elbląski rzeźbiarz znalazł się w czasie studiów.
     - Te pięć lat studiów to był dla mnie koszmar, to ciągłe modelowanie [w gipsie -red.], to ciągłe zdejmowanie form, to ciągłe odlewanie.  Mnie ciągnęło do czegoś innego – wspomina czasy studiów Waldemar Cichoń. Wraca wspomnieniami do „pozauczelnianych” prac rzeźbiarskich w elbląskim domu na ul. Polnej. Całe spotkanie było przesiąknięte wspomnieniami z życia w drugiej połowie XX w.
     Pierwsze lata artystycznej drogi Waldemara Cichonia nakreślił dr Ryszard Tomczyk – człowiek, który jako pierwszy spotkał się z talentem ówczesnego maturzysty w elbląskim I LO.
     Książka „Lucky Loser” jest na poły biografią, na poły albumem podsumowującym pewien etap w życiu artystycznym Waldemara Cichonia.
     - Trochę mi się nie chce wierzyć, że mamy książkę i możemy się z nią Państwem podzielić –  nie krył wzruszenia rzeźbiarz.

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama