Piątek 16-11-2018, imieniny Małgorzaty, Gertrudy
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Cygański koncert w deszczu

 
Elbląg, Cygański koncert w deszczu Melomanów deszcz nie wystraszył (fot. Anna Dembińska)
Rek

Co oznacza miłość do sztuki pokazali dziś (26 czerwca) elblążanie podczas koncertu Elbląskiej Orkiestry Kameralnej. Okazało się, że nawet deszcz nie jest w stanie przepędzić melomanów sprzed sceny. Ludzie stali, bo zabrakło ławek, chowali się pod parasolami, ale przenieśli się do krainy "Barona cygańskiego". Zobacz zdjęcia.

Koncert był prezentem dla melomanów z okazji Dni Elbląga od firmy meblarskie, która w tym roku obchodzi trzydzieste urodziny. I to ju tradycja.
     - Elbląska Orkiestra już od trzech lat koncertuje na Dniach Elbląga. Koncerty te cieszą się dużym zainteresowaniem publiczności – mówiła Bożena Sielewicz, dyrektor Elbląskiej Orkiestry Kameralnej.
     Tym razem też nie było inaczej. Miejsc siedzących zabrakło szybko, ludzie stali obok sceny, pod drzewami. Deszcz, który zaczął padać w trakcie koncertu przepłoszył tylko kilkanaście osób.
     A na scenie się działo. „Cygański Paganini”, czyli Robi Lakatos na skrzypcach. Ciekawostką jest fakt, że artysta pochodzi z prawdziwego cygańskiego rodu królewskiego. Gdy  tylko wszedł na scenę można było się domyślić, że to wolna i niczym nieskrępowana dusza. Na scenie obowiązuje bowiem coś w rodzaju „dress – code”. Generalnie artyści na występ ubierają się w stroje wieczorowe – Robi Lakatos wystąpił w czerwonych spodniach i zielonej koszuli. Ale zagrał wirtuozersko.

  (fot. AD) (fot. AD)


     Oprócz niego na nowej – postawione specjalnie na potrzeby dzisiejszego koncertu scenie na skwerze katedralnym – wystąpili: skrzypaczka Anna Wandtke, akordeonista Klaudiusz Baran, pianista Kálmán Cséki i cymbalista Jenő Lisztes oraz kontrabasista Sebastian Wypych. Na uwagę zasługuje występ znanej z telewizji Alicji Węgorzewskiej, która zaśpiewała arie ze znanych operetek: „Księżniczka Czardasza”, „Hrabina Mariza”. Wieczór upłynął pod znakiem muzyki węgierskiej, cygańskiej. Słuchacze mogli usłyszeć znane utwory, jak i takie, których się nie spodziewali np. „Tango tureckie”. Nie zabrakło też utworów Astora Piazolli, muzyki filmowej.
     Plenerowy koncert Elbląskiej Orkiestry Kameralnej udowodnił, że w mieście jest potrzeba sztuki wysokiej. Trudny repertuar, deszcz, a mimo to nadkomplet publiczności. I zupełnie inne doznania niż na sali koncertowej.      


     
     Patronem medialnym Elbląskiej Orkiestry Kameralnej jest Elbląska gazeta Internetowa portEl.pl
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna
Kuchnia klasyczna
Kuchnia inna niż inne
Kuchnia nowoczesna III