Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 17-08-2017, imieniny Jacka, Julianny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Młody Rolnik Młody Rolnik

Czego mogę chcieć więcej? Jestem szczęśliwy!

 
Elbląg, Czego mogę chcieć więcej? Jestem szczęśliwy! Piotr Bednarczuk (fot. MS)
Rek

23-letni Piotr Bednarczuk, chórzysta Cantaty, pracuje w dziale produkcji łopatek do turbin i codziennie swoim tenorem „katuje” współpracowników. Od kilku miesięcy śpiewa także… do brzucha narzeczonej, aby dziecko mogło oswoić się z pasją taty.

Anna Kaniewska:- Jesteś w Cantacie już 6 lat.
     Piotr Bednarczuk:- Tak! Muszę przyznać, że jestem w szoku, że od przesłuchania minęło tyle czasu (śmiech).
     
     - Taki staż zobowiązuje do... opowiedzenia o najpiękniejszych wspomnieniach związanych z chórem.
     - Bardzo miło wspominam wyjazdy międzynarodowe. Najcieplej myślę o konkursie w Niemczech w 2011 roku. Lubię również koncerty charytatywne. Śpiewamy po to, aby innym się podobało. Jednak, gdy możemy połączyć występ ze zbiórką pieniędzy na szczytny cel, to jesteśmy podwójnie dumni. Bardzo się cieszę, że mogliśmy wesprzeć Paulinę Hebel, którą serdecznie pozdrawiam. Doskonale ją rozumiem, bo sam miałem problemy zdrowotne.
     
     - Będąc w klasie maturalnej, dowiedziałeś się, że masz guza mózgu…

     - To było ogromny szok dla mnie i moich najbliższych. Miałem tylko 18 lat. Na szczęście znalazłem w sobie siłę, aby pokonać chorobę i przeciwności z nią związane. Zdałem egzaminy maturalne, a guz został usunięty. Jednak nadal jestem pod kontrolą lekarzy.
     
     - Muzyka pomagała ci w tym trudnym czasie?
     - Bardzo. Pamiętam, jak przed operacją nuciłem utwory z repertuaru Cantaty. Moi kochani chórzyści bardzo mnie wspierali. Maskotka, którą od nich dostałem, towarzyszyła mi podczas całego pobytu w szpitalu.
     
     - Za dwa miesiące zostaniesz tatą. Znajdziesz czas na śpiewanie w chórze?

     - Gdy się w coś angażuję, chcę dać z siebie 100%. Mimo wielu obowiązków, chciałabym zawsze mieć czas na śpiewanie w chórze. Nie wyobrażam sobie, że mógłbym zrezygnować z chóru, tak jak nie wyobrażam sobie życia bez mojej narzeczonej. Zawsze marzyłem, aby założyć rodzinę z kobietą, którą pokocham. Dziś mamy siebie i niebawem pojawi się małym człowiek, który swoim uśmiechem odmieni nasze życie. Czego mogę chcieć więcej? Jestem szczęśliwy!
     
     - Mam nadzieję, że dziecko odziedziczy talent po tacie
.
     - Też mam taką nadzieję. Już teraz śpiewam do brzucha narzeczonej, aby maleństwo zapoznało się z głosem taty (śmiech).
     
     - W Cantacie panuje „deficyt mężczyzn” (śmiech). Może wygłosisz apel dla niezdecydowanych, ale rozśpiewanych panów?

     - Pewnie! Po pierwsze - ja w Cantacie rozwinąłem się muzycznie. Byłem amatorem, a teraz czuję się pewniej, bo słyszę, jak wiele potrafię. Pracuję w dziale produkcji łopatek do turbin i codziennie swoim tenorem „katuję” współpracowników (śmiech). Chyba się przyzwyczaili, bo zaczynają śpiewać ze mną. Wniosek jest prosty – muzykowanie to świetna zabawa. Po trzecie - dzięki Cantacie zyskałem kilku przyjaciół. Także, panowie, nie bójcie się! Trzeba mieć jaja i wierzyć w siebie (śmiech).
     
     - A teraz przyznaj się, kto ciebie namówił, abyś dołączył do chóru! (śmiech)
     - Mój kolega, który śpiewał w Cantacie (śmiech). Zachęcał mnie bardzo długo i w końcu postanowiłem, że spróbuję. Byłem wówczas uczniem drugiej klasy w Zespole Szkół Mechanicznych w Elblągu. Do przesłuchania, które decydowało o przystąpieniu, podszedłem spontanicznie, chociaż oczywiście starałem się dobrze wypaść. Był to czas, w którym szukałem swoich pasji i czułem, że Cantata to grupa, w której będę mógł rozwijać swoje zainteresowania. Nie myliłem się. Nigdy nie byłem zainteresowany karierą solową. Odnajduję się w harmonii, którą tworzę z chórem.
     
     - Ty w Cantacie śpiewasz od 6 lat, lecz chór istnieje 5 razy dłużej. 29 czerwca w Galerii El odbędzie się koncert z okazji 30. urodzin Cantaty. Mnie nie mówisz zapraszać, chętnie przyjdę. A jakbyś zachęcił elblążan?

     - Drodzy elblążanie! Cantata wystąpi przed wami z nowym repertuarem, z utworami, które wszyscy dobrze znamy. Jednak nasz chór zaprezentuje je w nowych aranżacjach. Chcemy was zachęcić do wspólnej zabawy. Świętujmy ten dzień razem!      


     
     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym chóru Cantata

rozmawiała Anna Kaniewska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama