Wtorek 18-12-2018, imieniny Bogusława, Gracjana
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dwie przestrzenie, jedna wyobraźnia

 
Elbląg, Dwie przestrzenie, jedna wyobraźnia fot. AD
Rek

Motywem, który łączy ich malarstwo jest nieoczekiwane spotkania motywów głównych z elementami fragmentarycznymi w ich obrazach. Mimo, że wystawa jest tak urządzona, że każda artystka ma swoją przestrzeń, to mam nadzieje, że będą się one w państwa wyobraźni przenikać, że będą je państwo w swojej wyobraźni porównywać – mówiła Marta Smolińska, kurator wystawy prac Beaty Białeckiej i Magdy Moskwy. Zobacz zdjęcia z wernisażu.

Beata Ewa Białecka (ur. w 1966 roku w Mikołowie) ukończyła Wydział Malarstwa Sztalugowego w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowniach prof. Jerzego Nowosielskiego oraz prof. Zbyluta Grzywacza.
– Malarstwo rozszerza mój umysł, a czasami i duszę. Tematyka moich prac to swoista kontaminacja tego, co nazywamy współczesną kulturą wizualną z ikonografią, najczęściej tą najbliższą, chrześcijańską – wyjaśnia artystka. – Opowiadam o formie i przestrzeni, o tym, że wywyższam formę po to, by podkreślić jakość myśli. Przestrzeń jest nie mniej ważna, niż forma. Przestrzeń tworzy nas podobnie jak forma, choćby dlatego, że nas przerasta. W mojej pracy jest tak, że ten ostatni obraz nie tylko ma za zadanie „oświetlić” te poprzednie, ale implikuje powstanie następnych. Niesłychanie trudno jest trafić z wyobraźni do wyobraźni.
     Swoja wizję obrazu Beaty Białeckiej pn. „Who killed Amanda Palmer” przedstawił Elbląski Oddział Abstrakcyjny.

 


     Magda Moskwa (ur. w 1967 roku w Poddębicach.) w latach 1990–1996 studiowała w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Łodzi, dyplom uzyskała w 1996 w Pracowni Malarstwa prof. Marka Wagnera i Pracowni Druku Dekoracyjnego prof. Marii Zielińskiej.
– Z reguły nie mówię o swoim malarstwie, pozostawiam obrazy intuicji i wrażliwości odbiorcy – przyznaje. – Krótko mówiąc jest to malarstwo o ciele, które jest puszką dla ducha
     Po raz pierwszy artystka pokazała jak tworzy obrazy.
     - Magda po raz pierwszy odsłoniła swój warsztat, pokazując nam stół, który wygląda jak stół operacyjny albo laboratoryjny – wyjaśniała kurator wystawy, Marta Smolińska. – Można nawet pokusić się o stwierdzenie, ze wygląda on jak stół alchemika, gdzie możemy obejrzeć poszczególne fazy powstawania tych obrazów, w jakich sterylnych warunkach one powstają i jakich narzędzi wymaga ich uzyskanie.
     Obie artystki nawiązują do tradycji malarstwa sakralnego, dlatego też ich prace we wnętrzu Galerii EL prezentują się szczególnie korzystnie.
– Trzecią uczestniczką tej wystawy jest przestrzeń Galerii EL, gdyż jest to absolutnie wyjątkowe miejsce – przyznała Marta Smolińska. – Jest to przestrzeń wymagająca, zaskakująca i niesamowita, ale w tym wypadku jest to przestrzeń szczególnie sprzyjająca tej wystawie. Każda z artystek nawiązuje do malarstwa sakralnego, każda z nich robi to na swój sposób, ale ta tradycja jest odczuwalna i widoczna W kontekście malarstwa Magdy Moskwy można zauważyć nawiązania do portretu trumiennego, do malarstwa wotywnego. W przypadku malarstwa Beaty Białeckiej widoczne jest odniesienie do religijnych motywów ikonograficznych, takich jak Zwiastowanie, Pieta i wiele innych. Mamy tutaj mamy pewne trawestacje tej ikonografii religijnej, które świetnie wpisują się w tę przestrzeń. O ile Beata maluje płasko na płótnach, o tyle Magda tworzy w bardzo skomplikowanej i czasochłonnej technice na deskach, przeważnie w niewielkich formatach – wyjaśniała kurator.
     
     Wystawę prac obu artystek będzie można oglądać do 24 czerwca.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia inna niż inne
Kuchnia klasyczna
Kuchnia, a aneks kuchenny