Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Dwie przestrzenie, jedna wyobraźnia

 
Elbląg, Dwie przestrzenie, jedna wyobraźnia fot. AD
Rek

Motywem, który łączy ich malarstwo jest nieoczekiwane spotkania motywów głównych z elementami fragmentarycznymi w ich obrazach. Mimo, że wystawa jest tak urządzona, że każda artystka ma swoją przestrzeń, to mam nadzieje, że będą się one w państwa wyobraźni przenikać, że będą je państwo w swojej wyobraźni porównywać – mówiła Marta Smolińska, kurator wystawy prac Beaty Białeckiej i Magdy Moskwy. Zobacz zdjęcia z wernisażu.

Beata Ewa Białecka (ur. w 1966 roku w Mikołowie) ukończyła Wydział Malarstwa Sztalugowego w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowniach prof. Jerzego Nowosielskiego oraz prof. Zbyluta Grzywacza.
– Malarstwo rozszerza mój umysł, a czasami i duszę. Tematyka moich prac to swoista kontaminacja tego, co nazywamy współczesną kulturą wizualną z ikonografią, najczęściej tą najbliższą, chrześcijańską – wyjaśnia artystka. – Opowiadam o formie i przestrzeni, o tym, że wywyższam formę po to, by podkreślić jakość myśli. Przestrzeń jest nie mniej ważna, niż forma. Przestrzeń tworzy nas podobnie jak forma, choćby dlatego, że nas przerasta. W mojej pracy jest tak, że ten ostatni obraz nie tylko ma za zadanie „oświetlić” te poprzednie, ale implikuje powstanie następnych. Niesłychanie trudno jest trafić z wyobraźni do wyobraźni.
     Swoja wizję obrazu Beaty Białeckiej pn. „Who killed Amanda Palmer” przedstawił Elbląski Oddział Abstrakcyjny.

 


     Magda Moskwa (ur. w 1967 roku w Poddębicach.) w latach 1990–1996 studiowała w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Łodzi, dyplom uzyskała w 1996 w Pracowni Malarstwa prof. Marka Wagnera i Pracowni Druku Dekoracyjnego prof. Marii Zielińskiej.
– Z reguły nie mówię o swoim malarstwie, pozostawiam obrazy intuicji i wrażliwości odbiorcy – przyznaje. – Krótko mówiąc jest to malarstwo o ciele, które jest puszką dla ducha
     Po raz pierwszy artystka pokazała jak tworzy obrazy.
     - Magda po raz pierwszy odsłoniła swój warsztat, pokazując nam stół, który wygląda jak stół operacyjny albo laboratoryjny – wyjaśniała kurator wystawy, Marta Smolińska. – Można nawet pokusić się o stwierdzenie, ze wygląda on jak stół alchemika, gdzie możemy obejrzeć poszczególne fazy powstawania tych obrazów, w jakich sterylnych warunkach one powstają i jakich narzędzi wymaga ich uzyskanie.
     Obie artystki nawiązują do tradycji malarstwa sakralnego, dlatego też ich prace we wnętrzu Galerii EL prezentują się szczególnie korzystnie.
– Trzecią uczestniczką tej wystawy jest przestrzeń Galerii EL, gdyż jest to absolutnie wyjątkowe miejsce – przyznała Marta Smolińska. – Jest to przestrzeń wymagająca, zaskakująca i niesamowita, ale w tym wypadku jest to przestrzeń szczególnie sprzyjająca tej wystawie. Każda z artystek nawiązuje do malarstwa sakralnego, każda z nich robi to na swój sposób, ale ta tradycja jest odczuwalna i widoczna W kontekście malarstwa Magdy Moskwy można zauważyć nawiązania do portretu trumiennego, do malarstwa wotywnego. W przypadku malarstwa Beaty Białeckiej widoczne jest odniesienie do religijnych motywów ikonograficznych, takich jak Zwiastowanie, Pieta i wiele innych. Mamy tutaj mamy pewne trawestacje tej ikonografii religijnej, które świetnie wpisują się w tę przestrzeń. O ile Beata maluje płasko na płótnach, o tyle Magda tworzy w bardzo skomplikowanej i czasochłonnej technice na deskach, przeważnie w niewielkich formatach – wyjaśniała kurator.
     
     Wystawę prac obu artystek będzie można oglądać do 24 czerwca.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama