Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 23-02-2018, imieniny Polikarpa, Romy
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki

Wiadomości

Na osiedlu

Społeczeństwo

Gospodarka

Sport

Kultura

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Walentynki Walentynki

Dziecięce jazzowanie

 
Elbląg, Dziecięce jazzowanie Gosia Szmuda i występujące dzieci (fot. AD)
Rek

Żywiołowe piosenki, muzyczne zagadki i konkursy, dużo tańczenia oraz rytmu – tak wyglądała dzisiejsza (22 lipca) jazzowa niedziela dla dzieci w Galerii El, która odbyła się w ramach Festiwalu Jazzbląg. Zobacz zdjęcia.

Wszyscy, zarówno ci starsi, jak i młodsi, którzy dzisiaj (22 lipca) zjawili się w Galerii El mieli okazję wysłuchać koncertu „Jazz dla dzieci” w wykonaniu Gosi Szmudy z zespołem. Jak się okazuje, historia jazzu dla dzieci w Elblągu ma swoje tradycje.
– Przez trzy lata, kiedy byłam szefową „Pałacyku”, czyli Zakładowego Domu Kultury „Zamech”, w połowie mniej więcej lat osiemdziesiątych, organizowaliśmy Małą Akademię Jazzu, która odbywała się pod patronatem Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego i obejmowała trzy województwa: dawne województwo bydgoskie, gdańskie i elbląskie. Raz w miesiącu, w wolną sobotę, spotykały się dzieci z klasy pierwszej, drugiej i trzeciej z ówczesnej Szkoły Podstawowej nr 2. Były to te same dzieci, które przychodziły przez cały rok na kolejne zajęcia, a wykładowcami byli muzycy klasy Jan Ptaszyn Wróblewski, Leszek Dranicki, Henryk Miśkiewicz czy Krzysztof Sadowski. Przyjeżdżali ze swoim instrumentem podstawowym, demonstrowali na czym polega gra na nim i dzieci w tym uczestniczyły. Były gry i zabawy, a także konkurs na plakat. Na zakończenie roku, nazwijmy to "akademickiego", wręczano dyplom ukończenia tej klasy – opowiadała Teresa Wojcinowicz, prezes Elbląskiego Towarzystwa Kulturalnego. – Uznałam, że festiwal jazzowy w Elblągu to także miejsce dla dzieci, bo trzeba sobie tę publiczność wykształcić, wychować, pokazać, że jest to fajna muzyka. Jak widać po dzisiejszej zabawie dzieci to lubią, tak tylko im się „wmawia”, że jest to muzyka trudna i niesympatyczna. Mam nadzieję, że ci rodzice, którzy dziś przyprowadzili swoje dzieci wcześniej sami uczestniczyli w takiej Małej Akademii Jazzu.

 


     Również i rodzice aktywnie brali udział w niektórych muzycznych zabawach, które pojawiły się podczas koncertu.
– To bardzo fajny pomysł, bardzo fajna sprawa, w Elblągu nie ma zbyt wielu rzeczy więc to jest świetny pomysł. Jeżeli taka impreza się powtórzy na pewno wrócimy – mówił pan Maciej, który przyszedł wraz z żoną i z synem
– Ogólnodostępna muzyka dla dzieci w Polsce jest bardzo słaba. Słuchając zagranicznych piosenek widać, że linia melodyczna rytmiczna jest tam o wiele lepiej rozwinięta. Jazz to jest gatunek rytmiczny o wiele bardziej skomplikowany, rytm jest zmienny, waha się na różne strony przez to rozwija o wiele bardziej niż piosenki oparte na prostym rytmie – mówił pan Konrad, który również przyszedł z dziećmi.
– Świetny pomysł, bardzo mi się podoba, a myślałam, że to będzie takie bardziej poważne, takie bardziej „dorosłe” – mówiła pani Ania, która przyszła razem z córką.
     Czy jazz dla dzieci będzie akcją jednorazową?
– Mam nadzieję, że poza tą formą ten jazz dla dzieci zaistnieje częściej. W Gorzowie Mała Akademia Jazzu istnieje już ponad 20 lat. Jest to najstarsza tego typu akademia w Polsce, również na Śląsku widać takie akademie, może i u nas się to przyjmie? Gdybyśmy sobie wychowali widownię na koncerty to już byłoby nieźle. Jazz jest zabawą, ten rodzaj muzyki prowokuje do tego, żeby nie stać w miejscu, żeby się ruszać. Oczywiście są różne jej rodzaje, ale generalnie ta, którą słyszymy dziś to jest muzyka, która powoduje, że dzieci mogą się ruszać, nie muszą sztywno siedzieć, a więc uczestniczą w tym, nie nudzą się – dodaje Teresa Wojcinowicz.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama