UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Elbląski poeta na toruńskiej emigracji

 
Elbląg, Marcin Jurzysta opowiadał o sobie i swojej twórczości
Marcin Jurzysta opowiadał o sobie i swojej twórczości (fot. Michał Skroboszewski)

Poszedł do elbląskiego II LO, żeby być lekarzem. Wyszedł jako dziennikarz Gazety Elbląskiej. Pojechał do Torunia studiować filologię polską, żeby podnieść swoje kwalifikacje dziennikarskie, został poetą. Festiwal Literatury Wielorzecze zainaugurowało spotkanie z Marcinem Jurzystą, który na chleb zarabia... pracując w klubie hokejowym. Zobacz zdjęcia ze spotkania.

VII Festiwal Literatury „Wielorzecze” rozpoczął się od spotkania w pubie "Sąsiedzi" z Marcinem Jurzystą – elblążaninem, który wybrał życie w Toruniu. Pretekstem do spotkania był ostatni tomik poety pt. „Chatamorgana”. Ale nie tylko o poezji była mowa.

Marcin Jurzysta pojechał do Torunia na studia: filologię polską. Kierunek dość nietypowy jak na absolwenta klasy biologiczno – chemicznej w II LO.

- W liceum chciałem zostać lekarzem. Ale jeszcze w trakcie szkoły zacząłem pracę w nieistniejącej już Gazecie Elbląskiej i stwierdziłem, że zostanę dziennikarzem. Naczelny tej gazety Maciej Zarecki stwierdził, że studiowanie dziennikarstwa jest głupotą, bo tego się można nauczyć. Poradził mi, żebym studiował jakiś kierunek humanistyczny: polonistykę, politologię, socjologię. Zdawałem na polonistykę i socjologię. Na socjologię się nie dostałem, dostałem się na filologię polską – mówił Marcin Jurzysta na spotkaniu inaugurującym Festiwal.

Wtedy też zaczęła się poezja.

- Kiedy mieszkałem w Elblągu, pisałem opowiadania. W Toruniu, na studiach, usłyszałem pytanie od wykładowcy, czy są osoby piszące, które są zainteresowane współpracą z czasopismem Undergrunt. Poszedłem, redakcja mieścił się w mieszkaniu, zaproponowałem swoje teksty, a oni... dali mi 10 książek i kazali napisać z nich recenzje – Marcin Jurzysta wspominał swoje literackie początki.

Poezja zaowocowała jak na razie kilkoma książkami. I to właśnie najnowszej "Chatamorganie" była poświęcona część spotkania.

- Teksty, które się złożyły na Chatamorganę zbiegły się z takim okresem w moim życiu, gdzie z różnych powodów jedyną formą filmu, jaką byłem w stanie czasowo ogarnąć, były seriale. Byłem wtedy świeżo upieczonym tatą. Jako młody rodzic na filmy pełnometrażowe nie miałem czasu. I oglądałem seriale. Pomyślałem wtedy, że żyjemy w czasach, kiedy to bohaterowie z seriali zajęli miejsce dawnych bohaterów literackim np. z mitologii czy historycznych. Próbowałem wyrwać ich z tego naturalnego środowiska serialowego i osadzić w kontekście wiersza – tak poeta przedstawiał swoje najnowsze dzieło.

Pewną ciekawostką jest struktura książki, która jest podzielona niczym serial na sezony. A wiersze oprócz tytułów są też oznaczone niczym odcinki w internecie np. S01E03: sezon pierwszy, odcinek trzeci.

Festiwal Literatury Wielorzecze potrwa do niedzieli. Co zaplanowali organizatorzy przeczytasz tutaj.

 

Patronem medialnym wydarzenia jest Elbląska Gazeta Internetowa portEL.pl

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama