Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Szpital Miejski ul.Komeńskiego Szpital Miejski ul.Komeńskiego

Farsa o Hitlerze

Elbląg, Farsa o Hitlerze Tomasz Muszyński (fot. rp).

Czy można śmiać się z Hitlera? Czy można zrobić farsę o młodości zbrodniarza? Można, jeśli jest inteligentnie napisana i zagrana. To przecież butny, nadęty człowiek z germańską ideologią w głowie - przekonuje Artur Hofman, który w elbląskim teatrze reżyseruje „Mein Kampf” George’a Taboriego. Premiera odbędzie się 28 lutego.

George Tabori, Węgier żydowskiego pochodzenia, był znakomitym dramaturgiem, scenarzystą i reżyserem. Jego rodzina została zamordowana w Oświęcimiu - dzięki przypadkowi ocalała jedynie matka Elsa, co opisał później w swoim opowiadaniu, przerobionym najpierw na słuchowisko, a następnie na znaną sztukę teatralną zatytułowaną „Courage mojej matki”. Głównym tematem sztuk Taboriego jest faszyzm.
     - Tabori mógł sobie pozwolić na komedię z Hitlerem przewrotnie sportretowanym właśnie dlatego, że stracił rodzinę w Oświęcimiu - mówi Artur Hofman, reżyser „Mein Kampf”.
     „Mein Kampf” to sztuka o młodzieńczych latach Adolfa Hitlera, gdy ten, po nieudanej próbie dostania się na Akademię Sztuk Pięknych w Wiedniu, trafia do przytułku dla bezdomnych mężczyzn.
     - Tam spotyka Żydów, którzy mu dokuczają, trochę się nabijają - mówi Artur Hofman. - Hitler ma poczucie humoru niemieckie, czyli prawie go nie ma, staje się więc typową ofiarą. To butny, nadęty młody człowiek z germańską ideologią w głowie. Niczego nie potrafi powiedzieć wprost, wszystko jest jakieś kwadratowe. Można wiec zauważyć już cechy, które zdominują go w późniejszych latach. Nie może znieść podarunku miłości, jak też zwykłej życzliwości - kontynuuje reżyser. - Każdy przejaw dobrego serca traktuje jak służalcze gesty, z takich ludzi można zrobić niewolników - myśli młody Hitler. Opacznie rozumie rzeczywistość.
     Reżyser „Mein Kampf” zapewnia, że sztuka - mimo postaci Hitlera, a może właśnie dzięki niej - jest farsą, mocną farsą, która przechodzi w tragikomedię, komedię, groteskę, aż do dramatycznego końca.
     - Sztuka ma pobudzić do widza do śmiechu, by później przejść w gorzki wymiar gogolowski - z czego się śmiejecie, sami z siebie się śmiejecie - mówi Artur Hofman. - Jest bogata w ciekawe dialogi, ciekawe postaci, z których żadna nie jest papierowa. To alternatywa dla widza zmęczonego telenowelami. To ping-pong z historią, z życiem. Każdy jednak znajdzie w tej sztuce dla siebie coś interesującego - przekonuje reżyser. - I prosty człowiek i profesor uniwersytecki.
     

 


     Ze sztuką o Hitlerze mierzy się reżyser żydowskiego pochodzenia, przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce, reżyser w Teatrze Żydowskim w Warszawie. [zdjęcie wyżej: Artur Hofman i Anna Gryszkiewicz]
     - Żydom nie sprawia kłopotu takie podejście do Hitlera, faszyzmu - mówi. - Na ogół są to ludzie inteligentni.
     W rolę Adolfa Hitlera wciela się Tomasz Muszyński. - To będzie Hitler, jakiego nie znamy - mówi aktor.
     W spektaklu zobaczymy także: Annę Gryszkiewicz (to jej debiut na scenie elbląskiego teatru), Marię Makowską-Franceson, Marcina Tomasika, Mariusza Michalskiego i Lesława Ostaszkiewicza. Scenografię i kostiumy zaprojektował Jerzy Rudzki.
     Premiera „Mein Kampf” odbędzie się 28 lutego o godz. 19 na Małej Scenie elbląskiego teatru.
     
     Relacja Marty Hajkowicz:

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Pozdrowienia dla p. Tomka Muszyńskiego - bardzo miły z niego człowiek!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Anders(2009-02-25)
  • Wszyscy idole lupenproletariatu tak kończą - na deskach teatrów i ekranach kin i w kupletach przeróżnych prześmiewców. Czekamy na następne egzemplarze mężów opatrznościowych - nie koniecznie światowego wymiaru.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2009-02-25)
  • Dawno temu byłem w teatrze, lecz to, bardzo bardzo mnie zaciekawiło, podobnie jak ta sztuka o tym Austriackim gwałcicielu; P
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    W(X)(2009-02-25)
  • hitler na wesoło?Jak wam nie wstyd robić takie przedstawienia i nazywać to jeszcze sztuką teatralną. Ten antychryst z niemieckim rodowodem ma miliony ofiar na sumieniu, a ta wasza hucpa pseudotetralna to policzek, mało, to cios nożem w plecy dla wszystkich ofiar II wojny swiatowej. My Polacy wyrażamy protest i domagamy się aby taka działalność była ścigana z mocy prawa. Czy ktoś może zgłosić to do prokuratury jako działalność antypolską?Dlaczego IPN milczy?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pol1(2009-02-25)
  • Adi był spoko :) mam jego plakat!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    E.W.A.(2009-02-25)
  • Myślę że czeka nas wielka uczta teatralna, bo uważam że pan Tomasz Muszyński jest zdolnym aktorem i staram się chodzic na wszystkie sztuki z jego udziałem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    maximus(2009-02-27)
  • .. .miałem rację, moje gratulacje Panie Tomaszu :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    maximus(2009-03-01)
Reklama