Niedziela 24-06-2018, imieniny Jana, Danuty
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Fletnia pana robi różnicę

 
Elbląg, Fletnia pana robi różnicę Na fletni pana zagrała Andreea Chira z Rumunii (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Z różnymi instrumentalistami grali już elbląscy kameraliści. Dziś zaprosili słuchaczy do szkoły muzycznej na koncert artystki, która gra na bardzo nietypowym instrumencie – fletni pana. Trzeba przyznać, że standardy muzyki poważnej zagrane na fletni brzmią zupełnie inaczej. Zobacz zdjęcia z koncertu.

Fletnia pana to instrument składający się z drewnianych piszczałek ułożonych w jednym lub dwóch rzędach. Dźwięki z tego instrumentu wydobywa się, dmuchając w krawędzie otworów piszczałek. Na fletni grał znany z mitologii greckiej bóg Pan – stąd nazwa instrumentu.
     - Rzadko bywała w salach filharmonicznych. Ale kilku światowej klasy wirtuozów pokazało, że jest to instrument godny tego, aby zagościć w filharmonicznych salach na całym świecie – mówiła Bożena Sielewicz, dyrektor Elbląskiej Orkiestry kameralnej.
     Na fletni pana zagrała pochodząca z Rumuni Andreea Chira – laureatka wielu konkursów o światowej renomie. Podczas dzisiejszego koncertu słuchacze mogli wysłuchać Koncertu a – moll op. 3 nr 6 L'Estro Armonico Antonio Vivaldiego, Badinerie z II Suity orkiestrowej b-moll BWV 1067 Jana Sebastiana Bacha oraz The Carnival of Venice na fletnię pana i orkiestrę smyczkową. A po przerwie Elbląska Orkiestra Kameralna zagrała standardy muzyki klasycznej: suitę z czasów Holberga op. 40 Edwarda Griega i rumuńskie tańce ludowe na orkiestrę smyczkową Beli Bartoka.
     Trzeba przyznać, że Vivaldi w wersji na fletnię pana brzmi zupełnie inaczej niż wykonywany „klasycznie” np. na fortepianie. Występującym na scenie artystom udało się połączyć na pozór nie pasujące do siebie instrumenty i z tego niecodziennego połączenia wyszła interesująca porcja muzyki.
     Za pulpitem dyrygenta stanął Jakub Chrenowicz, dla którego była to już druga wizyta w Elblągu. A dzisiejszy występ Andreei Chiry był jej drugim koncertem w Polsce. W lutym tego roku artystka występowała w Łomży.
     

Elbląska Gazeta internetowa portEl.pl jest patronem medialnym Elbląskiej Orkiestry Kameralnej
     

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne EVA MINGE
Okulary korekcyjne XAVIER GARCIA
Okulary przeciwsłoneczne GENNY
Okulary przeciwsłoneczne Roberto Cavalli