Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Gramy na co dzień

Elbląg, Gramy na co dzień Scena z "Psychoterapii..."

Rozmowa z Jackiem Chmielnikiem, autorem i reżyserem spektaklu "Psychoterapia czyli seks w życiu człowieka".

Obok "Psychoterapii czyli seksu w życiu człowieka" ma pan w dorobku również kilka innych tekstów.
     Napisałem sześć sztuk. Tak się składa, że wszystko co piszę to komedie. Komedia jest moim ulubionym gatunkiem teatralnym, bo jest najprawdziwsza. My wszyscy gramy komedię na co dzień - taki jest nasz społeczny obowiązek. Komedia opowiada świat najpełniej, najprawdziwiej i najpiękniej, jak myślę, a jeśli przy okazji spektakl ma nieco rozrywkowy charakter, wtedy jestem najszczęśliwszy. "Psychoterapia" jest próbą uchwycenia naszego obecnego stadium rozwoju obyczajowego. Balansujemy na granicy tabu, ale nie używamy specjalnie brzydkich wyrażeń; raczej poruszamy się w kategoriach quasi - naukowo - erotycznych.
     
     Męski punkt widzenia?
     Rzecz jasna, choć występuje w naszym spektaklu kobieta - i to nie jedna. Są to z reguły piękne kobiety i pozyskujemy je z widowni. Rzecz ma charakter interaktywny i zazwyczaj publiczność chętnie bierze w tym udział.
     
     Z informacji, jakie znalazłam w zasobach archiwum Związku Artystów Scen Polskich, wynika, że "Psychoterapia" była już kilka wystawiana w polskich teatrach.
     ZASP nie ma prawdziwych informacji. Premiera elbląska jest zarazem polską prapremierą. Po raz pierwszy realizuję tę sztukę w teatrze instytucjonalnym. Wcześniej była tylko autorska wersja, w której gram z Adamem Marjańskim, znanym z roli Jana Bohatyrowicza w filmie "Nad Niemnem".
     
     Sporo osób zna pana z małego ekranu. Jak wygląda pana - aktora bez etatu - praca na co dzień?
     Od wielu lat jestem wolnym strzelcem i - jak widać - jakoś sobie radzę. Wkrótce zaczynam pracę nad spektaklem "Hallo, Dolly!" w Teatrze Muzycznym w Gliwicach. Zapewne w niedługim czasie coś napiszę. Co parę lat coś piszę.
     
     
     Zobacz także: "Psychoterapia" na scenie

rozmawiała Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama