Środa 14-11-2018, imieniny Emila, Wawrzyńca
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Dary lasu- gigant Dary lasu- gigant

Historia wpisana w krajobraz - posłuchaj!

Elbląg, Historia wpisana w krajobraz - posłuchaj! (fot. nadesłane)
Rek

Na Warmii i Mazurach jest wiele zabytkowych obiektów, które popadają lub popadły w ruinę. Nieliczne budynki miały szczęście i znalazły nowych właścicieli, którzy dali im nowe życie. Dwór Łowczego w Gałkowie to miejsce o interesującej historii, a jego gospodarze to ciekawi ludzie.

Dwór Łowczego to ponad stuletni budynek, który należał do hrabiowskiej rodziny Lehndorff, właścicieli posiadłości w Sztynorcie. Obiekt był w ruinie gdy w 2004 roku Aleksander Potocki zdobył zgodę miejscowych władz i konserwatora zabytków na przeniesienie go do Gałkowa w Puszczy Piskiej. Przy rekonstrukcji dworu wykorzystano ocalałe elementy pierwotnej budowli. Dzięki temu jest to miejsce o wyjątkowym klimacie. Urządzone z prostotą wnętrza zdobią stare meble, prace plastyczne i rodzinne zdjęcia. Właściciel jest wszak potomkiem rodu, którego wielu członków zapisało się w historii Polski. O korzeniach Aleksandra Potockiego przypomina herb umieszczony na froncie budynku, a także np. na obudowie kominka.
     W dworze, który został otwarty w 2007 roku, znajduje się m.in. restauracja oraz pokoje gościnne. Natomiast na piętrze, na cześć znanej niemieckiej dziennikarki hrabiny Marion Dönhoff, powstał Salon Marion Dönhoff. Opiekuje się nim Renata Marsch - Potocka, znana niemiecka dziennikarka, od lat związana z Polską. Wiele osób zna panią Renatę z telewizji - na przełomie lat 80. i 90., wraz z korespondentem AFP Bernardem Margueritte, komentowała bieżące wydarzenia w programie telewizyjnym Bliżej świata. Renata Marsch - Potocka jest mamą Aleksandra Potockiego.
     W radiowej rozmowie z Agnieszką Jarzębską pani Renata opowiada o Salonie Marion Dönhoff, mówi też o potrzebie zachowania historycznego krajobrazu Warmii i Mazur - idei, która jest jej bardzo bliska. Posłuchaj rozmowy.
eswiatowid.pl
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Co mnie obchodzą Warmia i Mazury?A gdzie to jest?Bo nie wiem. Fredek
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-10-24)
  • Taka izba pamięci miała powstać w Kwitajnach k. Pasłęka, gdzie Marion hrabina von Doenhoff była w latach 1937 - 24.01.1945 r. rendantką tamtejszych dóbr (u swego wuja Bogislawa v. Doenhoffa). O izbę pamięci starał mocno Sławomir Duch z Kwitajn (jeden z największych znawców rodu Doenhoff - linii pruskiej), jak również sama p. Renate Marsch, która kilkakrotnie była w Kwitajnach (goszcząc u p. Sławka). To z jej inspiracji kuzynka hrabiny - Tatjana von Doenhoff z Hamburga zorganizowała w poł. tej dekady dwa duże rajdy konne "trasą Marion hr. von. Doenhoff"), tyle że w odwrotną stronę, a więc z potężnego zamku rodu v. Metternich w Vinsebeck w Westfalii do Kwitajn. .. .. tylko 1.300 km konno! Ale trzeba pamiętać, że taką trasę Marion pokonała zimą 1945 r. !!! Pani Renate Marsch słynna była za PRLu z konferencji prasowych urządzanych przez znienawidzonego wówczas Jerzego Urbana. Zwykłe po pytaniu red. R. Marsch, red. Urban kończył szybko konferencję!! Pani Renata świetnie mówi i pisze po polsku, mieszka w uroczym domku w Kosewie, niedaleko Mrągowa, między dwom jeziorami, zakochana do szczętu w "krainie ciemnych lasów i kryształowych jezior". .. .Szkoda, że duże problemy ze wzrokiem ograniczają skutecznie jej osobistą aktywność. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    erg.(2010-10-24)
  • oby więcej takich ludzi jak erg. co z sensem napiszą. pozdro
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    elbindżer(2010-10-24)
  • Z tego co wiem erg. prawdopodobnie pałacyk w Kwitajnach zostanie wyremontowany, a z ruin oranżerii powstanie hotelik. Jest już inwestor. Myślę że inwestor nie zapomni o stworzeniu izby pamięci Marion hr. von. Doenhoff. Pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    overt(2010-10-25)
  • Marion Hedda Ilse Gräfin von Dönhoff
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-10-25)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata
Czytnik kart kryptograficznych
Hosting WWW BIZNES
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok Mini