Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Jak na Wiejskiej?

Elbląg, Jak na Wiejskiej? Scena z "Okna..."

Rozmowa ze Stefanem Szaciłowskim, reżyserem farsy Ray'a Cooneya "Okno na parlament".

Dwa lata temu otrzymaliśmy z Pana rąk dobrze przyjętą przez elbląską publiczność farsę "Mayday". Jak będzie tym razem?
     Mam nadzieję, że jeszcze zabawniej i ciekawiej, bo tu pojawia się wątek kryminalny. O ile w "Mayday", poza ewentualnym oskarżeniem głównego bohatera o bigamię, kryminału nie było, tu on jest, więc zabawa będzie dużo poważniejsza. Dzieje się to w lux hotelu rzędu Ritza, w Londynie gdzie parlamentarzyści mają na stałe wynajęte apartamenty. Tym razem, jeden z ministrów rządu Jej Królewskiej Mości postanowił się spotkać z sekretarką szefa opozycji i z tego się bierze cały problem. Oprócz zagrożenia upadkiem rządu jest sam fakt, że minister, który ma żonę chodzi na boki. Zaczyna się robić ciekawie i pikantnie. Cooney jest znakomitym majstrem od fars. Farsa wymaga świetnego rzemiosła, a on ma ten zwyczaj, że pisze tekst, potem go sprawdza na West Endzie i dopiero z tego, co mu aktorzy zbudują, spisuje didaskalia.
     
     Farsa nie jest jednak gatunkiem cenionym przez teatralnych smakoszy.
     Uważam, że farsa jest jednym z najtrudniejszych gatunków - do zrobienia, bo wymaga nieprawdopodobnej precyzji i wbrew pozorom logiki - logiki działań scenicznych. Jeśli się coś nie uda, jeśli jest np. trzysekundowa pauza, powiedzmy, w dramacie Szekspira czy Czechowa, to to nie ma specjalnego znaczenia. Ale jeśli w farsie o trzy sekundy aktor opóźni swoje wejście, to już trzeba spuścić kurtynę, nie ma co grać. Sądze, że i dla aktora farsa jest najtrudniejszym gatunkiem do zagrania, ponieważ farsa zakłada wybuchy śmiechu na widowni, dowcipy, gagi itd., i kiedy aktor słyszy te śmiechy, to go to ciągnie, a on musi być tym bardziej poważny na scenie, im śmieszniej jest na widowni.
     
     ***
     
     W „Oknie na parlament” występują: Lesław Ostaszkiewicz, Jacek Wojciechowski, Mariusz Wojtas, Jerzy Przewłocki, Tomasz Czajka, Marcin Tomasik, Teresa Suchodolska - Wojciechowska, Irena Adamiak, zobaczymy także Martę Masłowską i Krystynę Rajską, które rozpoczynają pracę w elbląskim teatrze. Premiera odbyła się 14 września.

rozmawiała Joanna Torsh, współpraca A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • a jakim kluczem obsadzał Pan role ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    G.A.(2002-09-25)
  • Jako to jakim kluczem - olsztyńskim?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    byw(2002-09-27)
  • Redakcjo, kłania się Pan J. Miodek. Powinno być" cyt. W „Oknie na parlament” występują: Lesław Ostaszkiewicz, Jacek Wojciechowski, Mariusz Wojtas, Jerzy Przewłocki, Tomasz Czajka, Marcin Tomasik, Teresa Suchodolska - Wojciechowska, Irena Adamiak. Zobaczymy także: Martę Masłowską i Krystynę Rajską, które rozpoczynają pracę w elbląskim teatrze. Premiera odbyła się 14 września.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Powodzenia(2002-09-27)
Reklama