Poniedziałek 24-09-2018, imieniny Gerarda, Teodora
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Jazzowo, ludowo, kameralnie

 
Elbląg, Jazzowo, ludowo, kameralnie (fot. WS)
Rek

Wczoraj (7 listopada) Elbląska Orkiestra Kameralna pokazała swoje jazzowe oblicze. Z Grażyną Auguścik i Trio Andrzeja Jagodzińskiego wystąpiła w koncercie „Muzyka polska”, na którą złożyły się polskie melodie ludowe w mocno jazzowych aranżacjach. I choć muzyka ludowa nie ma może zbyt wielu zwolenników, to wczoraj na pewno kilku zyskała.

Zobacz fotoreportaż z koncertu.
     Grażyna Auguścik jest świetną wokalistką jazzową mieszkającą i koncertująca w Stanach Zjednoczonych, ale dosyć regularnie pojawiającą się również w Polsce. W Elblągu zaśpiewała ostatnio w listopadzie 2011 r., towarzyszył jej wówczas brazylijski gitarzysta Paulinho Garcia i tamten koncert bardzo się podobał. Trio Andrzeja Jagodzińskiego tworzą: oczywiście Andrzej Jagodziński, pianista, kompozytor i aranżer, Adam Cegielski (kontrabas) i Czesław „Mały” Bartkowski (perkusja). Elbląska Orkiestra Kameralna, którą poprowadził Marek Moś, pokazała swoje mniej znane, jazzujące oblicze i wywiązała się z tej roli bardzo dobrze.
     Na program koncertu złożyły się przede wszystkim znane tematy ludowe opracowane na skład jazzowy z towarzyszeniem orkiestry kameralnej (m.in. „Matulu moja”, „W murowanej piwnicy”, „Krywań”, „W olszynie”). Ale usłyszeliśmy też dwa preludia Fryderyka Chopina w wokalno-jazzowej wersji Grażyny Auguścik i Trio Andrzeja Jagodzińskiego. Klamrą spinającą wczorajszy koncert i niedawny koncert Leszka Możdżera z Elbląską Orkiestrą Kameralną był wykonany w obu przypadkach „Svantetic” Krzysztofa Komedy.

 

W sumie był to kolejny dobrze spędzony wieczór w Elbląską Orkiestrą Kameralną (tym razem koncert odbył się w sali kina „Światowid”). W zasadzie, relacjonując koncerty EOK prowadzonej przez Marka Mosia, nie ma już powodu, by pisać, jak zagrała elbląska orkiestra. Zagrała jak zwykle bardzo dobrze. A repertuar i sam koncert? Dla niektórych może nie dość klasyczny, ale mi się podobało. Trochę energii, trochę melancholii – w sam raz na listopadowy wieczór.
     

PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety przestrzenne
Obraz na dibond 260x60 cm - Słoneczniki
Obraz na płótnie Tygrys 110x50 cm
Zdjęcia i plakaty w wielkim formacie